Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam. Jak to jest, żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć, gdy jest się właśnie taką Jabłonią? Jak to jest kwitnąć przez cały rok?
Blog > Komentarze do wpisu

2228. Jak dobrze żonę mieć

Walentynki — nie wchodzimy do kuchni na dłużej — więc lanczyk w romesco, bo Jabłoń wieczorem pracuje. Podczas pałaszowania fantastycznych zup rozkwitła świeżutka anegdota w starym temacie miłości zalegalizowanych.

Stara anegdota. Mój Prof z powodu wielkiego serca zawsze się spóźniał — kwestią nie było czy, lecz ile się spóźni. Kiedyś wpada do mojego pokoju zziajany, mokruteńki z wiąchą czerwonych róż, osiemdziesiąt minut po terminie spotkania, które wyznaczyliśmy dwa tygodnie wcześniej. Wpada i mówi, że dziś nie damy rady popracować, bo musi już lecieć, bo żona go zabije! I poleciał. A ponieważ wiedziałam, że Żona Profa to Anioł, więc jak na dłoni miałam, że żonaci, szczególnie ci długo żonaci, mają fantastyczne narzędzie do wykręcania się z niewygodnych sytuacji: żona mnie zabije! I co pozwolisz jej na to?

No i ta świeżutka walentynkowa anegdota w starym temacie.

Sadownik:
(opowiada, że w pracy…)

Zazoo:
(powiedziała mu, że ostatnio okropnie posiwiał)

Pan Ciasteczko:
Jakbyś miała taką żonę jak ja, to też byś szybko siwiała.

Zazoo:
(wyrozumiałość okazała wielką)

Sadownik:
(…skończył tę opowieść szerokim uśmiechem)

Jabłoń:
(dumna, choć udaje oburzenie)
No wiesz co, że taką masz żonę?!

Sadownik:
A co, miałem powiedzieć, że kochankę?

Sadownik & Jabłoń:
(ryknęli śmiechem)

*



*

Ricky Martin + Mari de Chambao, Tu recuerdo.

środa, 15 lutego 2017, dc_hexe

Polecane wpisy




Timothy Snyder, Lekcja 15.:
Wspieraj słuszne sprawy.

My wspieramy:


*


Kudłata i Jabłoń

ochHexe(maupa)gmail.com

*


miłość nie wyklucza (banner)

PustaMiska - akcja charytatywna



stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...