Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam. Jak to jest, żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć, gdy jest się właśnie taką Jabłonią? Jak to jest kwitnąć przez cały rok? Rozkwitać każdego dnia?
Blog > Komentarze do wpisu

2935. Odzyskana licencja

Najpierw skarpetki, potem buty, na końcu orteza. Potem kula. Jedna. Nigdy, przenigdy nie wolno chodzić o jednej kuli! Wiem, ale z dwoma mam o jedną rękę za mało do realizacji zadania. Chrupki. Worki. Obroży zapięcie. Wychodzimy razem. Schodzimy osobno, każda w swoim tempie. Ona czeka na mnie na dole. Czeka cierpliwie. W końcu zeszłam, jestem, przypinam smycz. Drzwi. Przechodzimy obie. Siad. Zostań. Sześć schodków robię w dół. ¡Aquí! I już jest przy mojej lewej nodze. Chrupek i idziemy. Licencję znów mam.

Ostatnie dwa dni metr za nami ubezpieczał nas Sadownik. Testowaliśmy moją sprawność. Wypracowaną procedurę podjęcia psiej kupy sprawdzałam. Egzamin zdany. Odzyskałam wczoraj wieczorem licencję na chodzenie z psem. Sadownik odzyskał wolność. Pan Ciasteczko odzyskał zawodową mobilność.

Dziś poszłyśmy na spacery trzy — my, Heniutka i Drzewko, tylko we dwie.
Pan Ciasteczko wróci przed północą.

piątek, 06 lipca 2018, dc_hexe

Polecane wpisy




Timothy Snyder, Lekcja 15.:
Wspieraj słuszne sprawy.

My wspieramy:



*


Kudłata i Jabłoń

ochHexe(maupa)gmail.com

*


miłość nie wyklucza (banner)

PustaMiska - akcja charytatywna



stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...