Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam. Jak to jest, żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć, gdy jest się właśnie taką Jabłonią? Jak to jest kwitnąć przez cały rok?
Kategorie: Wszystkie | My | Ona | psychologia procesu | wrażenia
RSS
poniedziałek, 29 sierpnia 2016

nie tak jak powinno być? no tak. ale co konkretnie? za wolno to. za mało tamto. zbyt niepewnie śmo. zbyt długo owo. za wolno, za mało, zbyt niepewnie i zbyt długo w porównaniu do kogo? tu mnie nie złapiesz! nie porównuję się z innymi, lecz ze swoimi pragnieniami, celami i możliwościami. i od zawsze jest za wolno, za mało, zbyt niepewnie i zbyt długo. a co robisz, by było szybciej, więcej, pewniej i krócej? no… nic lub prawie nic, niestety. acha! czyli jest w tobie ktoś, kto nie potrzebuje szybciej, więcej, pewniej i krócej. a jeśli, w ramach eksperymentu założyć, że ma rację? wygląda na to, że możesz zająć się tym, co cię rozwija, uskrzydla i uszczęśliwia. co ty na to?

niedziela, 28 sierpnia 2016

wczoraj. ociemniałej kotce patrzyłam prosto w oczy. poruszyła mnie Jej osoba. dotknęła we mnie kresu czasu.

dzisiaj. Antenka właśnie kończy półmaraton. za mną ¾ Orzeszka. endorfiny, dopamina i nieskończona radość. nim wypełni się nasz czas.

15 × (2 × 50 m)

*
21 097,5 m

Antenka po, fot. M. Makowska.

piątek, 26 sierpnia 2016

szłam. gotowa porównać dzisiejszą jakość chodu z dniem wczorajszym, z krokiem sprzed tygodnia, czy z ideą, jak powinnam już chodzić. naprawdę byłam już w blokach startowych, by ocenić, gdy… przyszła do mnie wspaniała myśl:

just notice, what is happening.

czwartek, 25 sierpnia 2016

puzzle wczesnojesienne późnym latem.

(fot. Biały Kruk, fragment)

ja? która ja? kiedy? wtedy? tam?
staję na granicy znanego mi świata, gdy patrzę na to zdjęcie.
staję i czekam, aż zza odczucia, wrażenia, nowe uchyli rąbek tajemnicy.
ja. tu. teraz. na krawędzi światów.

(fot. Kaan, fragment)

środa, 24 sierpnia 2016

Zmasakrowała mnie ta książka. Świr i kasa mają śmiercionośną moc, bez względu na narodowość — to prawda z którą zostałam. Słów brak.

Richland i Oziorsk są łatwo rozpoznawalne, bo w tych cytadelach plutonu, „strefach zero” nuklearnego armagedonu, ludzie, którzy mieli możliwość wyboru, dokonali tej samej transakcji co ich współobywatele w całym kraju: przehandlowali prawa obywatelskie i swobody polityczne za bezpieczeństwo konsumenckie i finansowe.

*

Okazało się wręcz, że gromadzenie bogactwa materialnego nie jest lekarstwem, tylko nałogiem, którego nigdy nie da się do końca zaspokoić.

*

Ślub rosyjskich i amerykańskich supergwiazd nuklearnego przemysłu zbrojeniowego był niewielką imprezą z ograniczonym dostępem dla mediów. Ponieważ zakończyło się zimnowojenne pobrzękiwanie szabelką, społeczeństwo dało sobie wmówić , że nuklearny wyścig zbrojeń również dobiegł końca. Tymczasem żyjemy w „drugiej epoce jądrowej”, jak to nazwał antropolog Hugh Gusterson. W 2011 roku na badania i wdrożenia w dziedzinie jądrowej przeznaczano więcej środków niż w szczytowym okresie zimnej wojny. Rząd amerykański zamierza w najbliższej dekadzie wydać siedemset miliardów dolarów na rozwój broni jądrowej. By nie pozostać w tyle, władze rosyjskie przewidują wydanie sześciuset pięćdziesięciu miliardów dolarów na modernizację sił zbrojnych, z czego znaczną część chcą przeznaczyć na strategiczną broń jądrową. Jak to określił Lawrence Korb, urzędnik Pentagonu w ekipie Reagana, „zimna wojna się skończyła, wygrał kompleks wojskowo-zbrojeniowy”.

*

„Naszym najważniejszym produktem jest postęp”. Był to refren gospodarza programu telewizyjnego GE Theater Ronalda Reagana.

*

[…] niechęć do zrozumienia zagrożenia rośnie w miarę zbliżania się do niego. Ludzie najbardziej narażeni na jakieś niebezpieczeństwo często najgwałtowniej negują jego istnienie, żeby móc dalej żyć […].

*

Na ogół jest tak, że kiedy patrzysz na katastrofę ekologiczną, to o tym wiesz. Katastrofy w widoczny i wyczuwalny sposób burzą naturalny porządek. Kojarzą się ze smrodem, dymem i paskudnymi szramami na krajobrazie. Tymczasem z tym sympatycznym strumykiem wszystko było w jak najlepszym porządku. […] Musiałam sama sobie, przypomnieć, że stoję nad najbardziej napromieniowaną rzeką świata. Nigdy nie widziałam bardziej urodziwej i kuszącej katastrofy, mniej zasługującej na to miano.

*

Dla ludzkiej wyobraźni symbole często są ważniejsze od skomplikowanej rzeczywistości.

*

Bezdomność amerykańskich i japońskich odpadów nuklearnych potwierdza, jak skomplikowany jest problem bezpiecznego składowania niestabilnych izotopów radioaktywnych, które samoistnie się rozgrzewają do setek stopni, powodują korozję metali i przenikają przez glebę do roślin — i będą przenikały przez dziesiątki tysięcy lat. Stawka w tej grze jest wysoka, co stwarza wielką pokusę negowania istnienia niewidocznych dla oka izotopów promieniotwórczych.

Kate Brown, Plutopia. Atomowe miasta i nieznane katastrofy nuklearne,
przeł. Tomasz Bieroń, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2016.

wtorek, 23 sierpnia 2016

jedna sztuka sztuki. zmienia mi nastrój natychmiast i wciąż.

(fot. Kaan, fragment)

właściciel. otworzył drzwi swojego helikoptera. nic sobie nie robił z oczekiwań pod swoim adresem. zatrzymałam się z wrażenia i podziwu. nie wyglądał mi na kogoś, kto martwi się, że inni chodzą dużo szybciej, mają więcej władzy, zarabiają przyzwoite pieniądze i ogrywają całe województwo w squasha. był tu i teraz całym sobą. był niewiarygodnie i ożywczo prawdziwy. nie miał czasu do tracenia.

zaledwie chwilę wcześniej dwulatek szedł razem z mamą i siostrą na plac zabaw, znajdujący się w zasięgu wzroku dorosłego człowieka. ułamek sekundy i chłopiec, przykucnięty w charakterystyczny dla kilkulatków sposób, całym sobą grzebał w zabawce. nie miał czasu na „za chwilę”.

że niby co? nie masz helikoptera? zdecydowana większość z nas nie ma, ba, nawet nie mamy uprawnień do pilotowania metalowych ptaków. śmiem twierdzić, że to tania i niegodna dorosłego człowieka wymówka. więc? najważniejsze na dziś: gdzie w sobie masz zaangażowanie i pasję dwulatka? przygoda dzisiejszego dnia przecież wciąż trwa!

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Biały Kruk doniósł, że wracali piękną rzeczywistością, a nie puzzlami…

…niezmiennie uwielbiam Ich razem.

     — Co to jest sztuka? Zapytała radiowa Pani Redaktor.
     — To chleb powszedni, nie ciastko. — Odpowiedziała Ewa Błaszczyk.

Odpowiedziała wczoraj, gdy ogarniałam kuchnię i logistykę kolacji. Sztuka… niech dotyka, niech porusza, niech przemienia… nas.

co dnia!
 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 202
| < Sierpień 2016 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Tagi




Kudłata i Jabłoń

ochHexe(maupa)gmail.com


miłość nie wyklucza (banner)

PustaMiska - akcja charytatywna



stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...