Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam. Jak to jest, żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć, gdy jest się właśnie taką Jabłonią? Jak to jest kwitnąć przez cały rok?
Kategorie: Wszystkie | My | Ona | psychologia procesu | wrażenia
RSS
wtorek, 22 sierpnia 2017

Pan. Młody człowiek. Pies. Całkiem nowiutki, śniegu jeszcze w życiu nie widział.

Z Heniutką byłyśmy na spacerku. Pan zapytał: co z tymi drzewami? chore? Pierwsze lato pieska, pierwsze lato pana z pieskiem. Wcześniej tego pan nie zauważał. Teraz już wie, że topole szykują się już do zimowego snu.

Policzyłam. Dziś 59. rehabka z Oj Tè. Pierwszy raz postanowiłam upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu. Od dziś, ćwicząc, powtórzenia liczę po hiszpańsku.

Policzyłam. 59. rehabka kończy sezon. Czas na pranie, pakowanie i urlop. Żadnych ćwiczeń — powiedział Oj Tè, gdy się żegnałam wakacyjnie — resetujemy układ nerwowy. Teraz liczę kroki… en español ¡naturalmente!

Hoy. La rehabilitación cinquenta y nueve. ¡El reksio!
¡Ya tengo treinta y tres reksios!


Yo tengo:

Jabłoń:
Jaka była twoja największa obawa,
gdy byłeś nastolatkiem?

Sadownik:
Nie miałem jak ty, ja byłem
normalnym nastolatkiem!

Sadownik & Jabłoń:
(ryknęli śmiechem)

*

Tak się skończyły „badania w terenie” w poniedziałkowy ranek. Obudziłam się rano z powidokiem snu, który pozwolił mi odkryć, że za naszymi największymi obawami z łatwością kryją się różne „wkrętki” (często społeczne), że nie jest się takim jak trzeba, że nie jest się dość dobrym, właściwym itd. Obudziłam się wczoraj. Obśmiałam się wczoraj. Dzisiaj wciąż mnie bawi wspomnienie słów normalnego mężczyzny, który nie może być do końca normalny, skoro jest moim Mężem.

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Kaan, Apus i rybitwa, czyli stopy, stopy, stopy…
wspaniały fetysz służący do uszczęśliwiającego chodzenia.

 

(fot. Kaan, fragment)

podobnie jak przy tamtej kromeczce. znów staję na granicy znanego mi świata, gdy patrzę na to zdjęcie. staję i myślę, że piękną świecką tradycję uczyniłyśmy z Kaan kromeczkami.

Kaan. Jabłoń. tak inne dziś.
tak niesamowite. tak niesamowicie inne.

(fot. Kaan, fragment)

niedziela, 20 sierpnia 2017

Kupiłam te słowa na pniu! Kupiłam przed chwilą całym sercem i zamiarem, by jeszcze w tym życiu truchtać, na przykład.

Our passion is our strength.
Joanna Hewelt



(fot. Marianne Forsell, fragment)

Utkwiły mi w głowie słowa dr. hab. Macieja Gduli z artykułu czytanego pierwszego lipca: Klasa średnia zakłada, że różnice między nią a wyższą są niewielkie. Że jak skończy lepsze studia i będzie więcej pracować, to będzie ją już na wszystko stać. Otóż nie będzie.

Artykuł w formie papierowej przeleżał na parapecie do dziś, gazeta pożółkła okrutnie. Właśnie te przytoczone słowa oraz pewien rodzaj szaleństwa, jakiemu oddaje się świat, spowodowały, że polowałam na tę książkę.

Dystopia to zdecydowanie moja ulubiona beletrystyczna forma. Wsiąkam prawie natychmiast. A potem, zanim skończę, wszędzie ze sobą ciągnę. O tej książce mogę powiedzieć, napisać tylko jedno, nie zdradzając żadnej z wielu nagłych zmian akcji, puenta bezcenna!

Mówili sobie, że dadzą radę: nie wydają za dużo, ciężko pracują. To dopiero zabójca: ciężka praca. […] Rzygać mu się chce, kiedy wspomina, jak ciężko pracował.
     I potem wszystko szlag trafił. Prawie z dnia na dzień. Nie tylko w życiu osobistym: cały ten domek z kart, cały system rozpadł się na kawałki, tryliony dolarów wyparowały z bilansów firm jak mgła z szyby
. […] pojawiły się hordy tanich ekspertów, udających, że potrafią wyjaśnić, czemu tak się stało: demografia, utrata zaufania, gigantyczne piramidy finansowe, ale to wszystko były gówniane zgadywanki. Ktoś skłamał, ktoś oszukał, ktoś zdusił rynek, ktoś rozdął bańkę inflacyjną. Brak miejsc pracy, za dużo chętnych. Albo brak miejsc pracy dla przeciętnych ludzi.

*

Jak mówią w sądzie, możesz odejść. Cały świat przed tobą, dokądkolwiek pójdziesz.

*

Przecież wszyscy umieramy, tylko niektórzy trochę wolniej.

*

Prawdopodobnie gapi się na sufit, jeśli cokolwiek może tam dostrzec. I prawdopodobnie sufit gapi się na niego.

*

Była dla niego tylko odskocznią, nie życiową potrzebą. […] I prawdę mówiąc, on był tym samym dla niej.

*

     — Wierzysz w wolną wolę? — pyta Jocelyn.
     Ma inny głos, nie tak pewny jak zwykle. To jakiś podstęp?
     — Co masz na myśli? — mówi Stan
.

*

     — Nic nie jest ułożone do końca — odpowiada Jocelyn. — Każdy dzień jest inny. Czy nie lepiej robić coś, bo tak zdecydowałaś? A nie dlatego że musisz?

*

Jeśli więzienie nie byłoby więzieniem, świat poza nim nie miałby żadnej wartości.

*

Ktoś jednak to akceptuje, pomyślał Stan. Można by się założyć, że tak. Jeśli da się na tym zarobić.

Margaret Atwood, Serce umiera ostatnie,
przeł. Małgorzata Maruszkin,
Wielka Litera, Warszawa 2016.

*

Doris Day, The Way We Were.

Bo. Profesor Snyder tak pięknie mówi po polsku.
Bo. Jedna Wiedźma może być Nauczycielką.
Bo. Druga Wiedźma jeszcze nie wie, że lubi poezję po angielsku.
Bo. Trzecia Wiedźma chce, by Vía, gdy znów się spotkamy, nie dostał jako uczennicy takiej, co nic w ojczystym języku powiedzieć nie umie.

Właśnie z tych powodów postanowiłam „przełożyć” tę książkę — starsze wydanie pod innym tytułem towarzyszyło mi od lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Postanowiłam zrobić to pod czujnym okiem Pierwszej Wiedźmy, która wystąpi w roli Profesory.

Yo soy ingenua.
Muy ingenua.
Probablemente
demasiado ingenua.
Tú eres
diferente.
Eres
muy diferente.

przeł. Jabłoń, red. meryt. Bliźniacza Liczba, 2017.

I am naïve.
Very naïve.
Too naïve
probably.
You are
different.
You’re
very different.

Leon Leszek Szkutnik, Myślenie po angielsku,
Prószyński i S-ka, Warszawa 2003.

sobota, 19 sierpnia 2017

postanowiliśmy
nie czekać do jutra.

między deszczami. mukaliśmy. bardzo.
jalapeño! uwielbiam to słowo, ale
z charakterkiem jalapeño mierzył się Sadownik.





 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 253
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
A. Pokochane:
O. /bez/dzietności:
O! Jadamy:
O! Ludzie:
O. Miłości:
O! Poruszający ruch:
S. O. S.:
W. Spiżarni.:
XYZ. Kiedy to się zaczęło?
Z. Jak nie oszaleć?
Tagi




Timothy Snyder, Lekcja 15.:
Wspieraj słuszne sprawy.

My wspieramy:


*


Kudłata i Jabłoń

ochHexe(maupa)gmail.com

*


miłość nie wyklucza (banner)

PustaMiska - akcja charytatywna



stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...