Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam. Jak to jest, żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć, gdy jest się właśnie taką Jabłonią? Jak to jest kwitnąć przez cały rok?
Kategorie: Wszystkie | My | Ona | psychologia procesu | wrażenia
RSS
środa, 24 sierpnia 2016

Zmasakrowała mnie ta książka. Świr i kasa mają śmiercionośną moc, bez względu na narodowość — to prawda z którą zostałam. Słów brak.

Richland i Oziorsk są łatwo rozpoznawalne, bo w tych cytadelach plutonu, „strefach zero” nuklearnego armagedonu, ludzie, którzy mieli możliwość wyboru, dokonali tej samej transakcji co ich współobywatele w całym kraju: przehandlowali prawa obywatelskie i swobody polityczne za bezpieczeństwo konsumenckie i finansowe.

*

Okazało się wręcz, że gromadzenie bogactwa materialnego nie jest lekarstwem, tylko nałogiem, którego nigdy nie da się do końca zaspokoić.

*

Ślub rosyjskich i amerykańskich supergwiazd nuklearnego przemysłu zbrojeniowego był niewielką imprezą z ograniczonym dostępem dla mediów. Ponieważ zakończyło się zimnowojenne pobrzękiwanie szabelką, społeczeństwo dało sobie wmówić , że nuklearny wyścig zbrojeń również dobiegł końca. Tymczasem żyjemy w „drugiej epoce jądrowej”, jak to nazwał antropolog Hugh Gusterson. W 2011 roku na badania i wdrożenia w dziedzinie jądrowej przeznaczano więcej środków niż w szczytowym okresie zimnej wojny. Rząd amerykański zamierza w najbliższej dekadzie wydać siedemset miliardów dolarów na rozwój broni jądrowej. By nie pozostać w tyle, władze rosyjskie przewidują wydanie sześciuset pięćdziesięciu miliardów dolarów na modernizację sił zbrojnych, z czego znaczną część chcą przeznaczyć na strategiczną broń jądrową. Jak to określił Lawrence Korb, urzędnik Pentagonu w ekipie Reagana, „zimna wojna się skończyła, wygrał kompleks wojskowo-zbrojeniowy”.

*

„Naszym najważniejszym produktem jest postęp”. Był to refren gospodarza programu telewizyjnego GE Theater Ronalda Reagana.

*

[…] niechęć do zrozumienia zagrożenia rośnie w miarę zbliżania się do niego. Ludzie najbardziej narażeni na jakieś niebezpieczeństwo często najgwałtowniej negują jego istnienie, żeby móc dalej żyć […].

*

Na ogół jest tak, że kiedy patrzysz na katastrofę ekologiczną, to o tym wiesz. Katastrofy w widoczny i wyczuwalny sposób burzą naturalny porządek. Kojarzą się ze smrodem, dymem i paskudnymi szramami na krajobrazie. Tymczasem z tym sympatycznym strumykiem wszystko było w jak najlepszym porządku. […] Musiałam sama sobie, przypomnieć, że stoję nad najbardziej napromieniowaną rzeką świata. Nigdy nie widziałam bardziej urodziwej i kuszącej katastrofy, mniej zasługującej na to miano.

*

Dla ludzkiej wyobraźni symbole często są ważniejsze od skomplikowanej rzeczywistości.

*

Bezdomność amerykańskich i japońskich odpadów nuklearnych potwierdza, jak skomplikowany jest problem bezpiecznego składowania niestabilnych izotopów radioaktywnych, które samoistnie się rozgrzewają do setek stopni, powodują korozję metali i przenikają przez glebę do roślin — i będą przenikały przez dziesiątki tysięcy lat. Stawka w tej grze jest wysoka, co stwarza wielką pokusę negowania istnienia niewidocznych dla oka izotopów promieniotwórczych.

Kate Brown, Plutopia. Atomowe miasta i nieznane katastrofy nuklearne,
przeł. Tomasz Bieroń, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2016.

wtorek, 23 sierpnia 2016

jedna sztuka sztuki. zmienia mi nastrój natychmiast i wciąż.

(fot. Kaan, fragment)

właściciel. otworzył drzwi swojego helikoptera. nic sobie nie robił z oczekiwań pod swoim adresem. zatrzymałam się z wrażenia i podziwu. nie wyglądał mi na kogoś, kto martwi się, że inni chodzą dużo szybciej, mają więcej władzy, zarabiają przyzwoite pieniądze i ogrywają całe województwo w squasha. był tu i teraz całym sobą. był niewiarygodnie i ożywczo prawdziwy. nie miał czasu do tracenia.

zaledwie chwilę wcześniej dwulatek szedł razem z mamą i siostrą na plac zabaw, znajdujący się w zasięgu wzroku dorosłego człowieka. ułamek sekundy i chłopiec, przykucnięty w charakterystyczny dla kilkulatków sposób, całym sobą grzebał w zabawce. nie miał czasu na „za chwilę”.

że niby co? nie masz helikoptera? zdecydowana większość z nas nie ma, ba, nawet nie mamy uprawnień do pilotowania metalowych ptaków. śmiem twierdzić, że to tania i niegodna dorosłego człowieka wymówka. więc? najważniejsze na dziś: gdzie w sobie masz zaangażowanie i pasję dwulatka? przygoda dzisiejszego dnia przecież wciąż trwa!

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Biały Kruk doniósł, że wracali piękną rzeczywistością, a nie puzzlami…

…niezmiennie uwielbiam Ich razem.

     — Co to jest sztuka? Zapytała radiowa Pani Redaktor.
     — To chleb powszedni, nie ciastko. — Odpowiedziała Ewa Błaszczyk.

Odpowiedziała wczoraj, gdy ogarniałam kuchnię i logistykę kolacji. Sztuka… niech dotyka, niech porusza, niech przemienia… nas.

co dnia!
 

niedziela, 21 sierpnia 2016

zbyt inteligentna.
zbyt wulgarna.
zbyt emocjonalna.
zbyt prawdziwa.

jakby inteligentna, wulgarna, emocjonalna, prawdziwa to było zbyt mało. zbyt mało obciążające. zbyt mało usprawiedliwiające ten czy inny ruch.

odpieprz się, dziadu!
 

rozpacz. wczoraj. że nie daję rady. że boli. że boję się. że już nigdy. że. że. że.

dziś. cudownie chłodny ranek. weszłam do kuchni boso. i nagle zobaczyłam siebie. tę, która nie daje rady, którą boli, która się boi, że już nigdy i że, że, że.

dogoniła mnie dobra, mądra i czuła świadomość. zatrzymała.

zaopiekować się sobą, zamiast poganiać. ważniejsze jest.
zaopiekować się sobą, zamiast pomstować na ograniczenia. ważniejsze jest.
zaopiekować się sobą, zamiast czarnowidzieć. ważniejsze jest.

amen!
 

sobota, 20 sierpnia 2016

lęk przed porażką. porażka. taka najgorsza? tak. czyli jaka? taka, po której nie masz już żadnej przyszłości zawodowej. mości się w niewygodnie upiornych uczuciach. dalej i głębiej. i co jest w tym najgorszego? no, nie masz żadnej przyszłości. nie masz przyszłości, zawahała się, ale…

ale… masz życie! uśmiech od ucha do ucha. nagły skok energii. w dupie z przyszłością, mam życie!

*

Kronos Quartet, Requiem For a Dream.

piątek, 19 sierpnia 2016

no żeż! pięknie napisała. Kaan!

Book zapłać! 

cud-ne!
 

czwartek, 18 sierpnia 2016

może powinnam wiedzieć. może powinnam wybrać. tak czy nie. czy?

a ja się zawahałam. i olśniło mnie!

zawahanie to
     nie tylko sygnał, lecz
wielkie drzwi, których szukałam.

bingo!
 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 202
| < Sierpień 2016 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Tagi




Kudłata i Jabłoń

ochHexe(maupa)gmail.com


miłość nie wyklucza (banner)

PustaMiska - akcja charytatywna



stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...