Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam. Jak to jest, żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć, gdy jest się właśnie taką Jabłonią? Jak to jest kwitnąć przez cały rok?
Kategorie: Wszystkie | My | Ona | psychologia procesu | wrażenia
RSS
piątek, 18 sierpnia 2017

Biały Kruk przysłał zdjęcie kwitnącej Piękności (łac. Canna indica L.).
Urzekło mnie jednak wszystko inne. De gustibus non est disputandum.

(fot. Biały Kruk, fragment)

Pan Ciasteczko:
(walizkę wniósł, zmienił strój i tożsamość)

(stęskniona, upałem zmęczona)
Jabłoń:
(po jakimś czasie)
Nawiń mi troszkę makaronu na uszy.

Sadownik:
(z teatralną powagą i penne)
Przecież wróciłem!

Jabłoń:
(ryknęła śmiechem)

_________________
‡ tłum.: powiedz mi coś miłego.

czwartek, 17 sierpnia 2017

Wczoraj. Przeczytałam piękną recenzję — możesz kliknąć w logo pretekstu poniżej, jeśli chcesz mieć ją u siebie. W tej recenzji pojawiają się czerwone stoliczki. Dzisiaj. Skradziony kalendarzowi dzień. Ja i Heniutka same w domu miałyśmy dziś wyłącznie dla siebie i przyjemności istnienia. Skorzystałam z okazji. Czerwone pyszności przy czerwonym stoliczku jadłam.





*

Alba Marbà, Sueño que sueño.

…los momentos pequeños…

Zaczęłam. Odłożyłam. Wróciłam na chwilę, ale nie chwyciłam haczyka. Odłożyłam. Aż doszłam do miejsca, w którym reanimacji wymagałam. Wróciłam. Jeszcze przez kilka rozdziałów marudziłam, aż… wpadłam jak śliwka w kompot i oderwać się już nie mogłam. Teraz pozostało mi jedno, czekać na kolejny tom. Mam nadzieję, że już się pisze.

     — Nie dam ci spokoju, zdajesz sobie z tego sprawę?
     — Niestety tak. Wspólne życie z tobą doświadczyło mnie już na tyle, że nie mam złudzeń
.

*

     — Jesteśmy w podobnym wieku.
     — Metrykalnie tak — przyznał Kordian. — Mentalnie nie
.

*

     — Kiedy życie rzuca ci kłody pod nogi, zacznij budować z nich schody. Zajdziesz wysoko.
     — Kto tak mówi?
     — Ja
.

*

     — Jedz te rośliny — rzuciła. — Sprawiaj normalne wrażenie.

*

     — Nie obchodzi mnie to.
     Właściwie mogłoby to być jej motto życiowe
.

*

     — Nie masz innego wyboru — zauważył Kormak.
     — Brak wyboru oznacza tylko jedno, szczypiorze. Że trzeba iść naprzód.
     Chłopak pokiwał głową
.

*

     — Kogo tak naprawdę przeciwko sobie mamy, Chyłka?
     — Nas samych
.

*

[…] nie odpowiedział. Wyszedł z założenia, że w rozmowie dwóch facetów cisza czasem wystarczy, by wszystko powiedzieć.

*

Czasem najtrudniejsze drogi prowadziły do najciekawszych miejsc […].

*

     — Rozpęta pani burzę.
     — Ja jestem burzą — odparła przez zęby
.

*

Wiesz jak to jest. Pesymista chodzi ze spuszczoną głową i nie widzi, co przed nim. Optymista ją zadziera, więc ostateczny rezultat jest taki sam. A realista patrzy przed siebie. I zawczasu dostrzega przeszkodę, o którą może się potknąć.

*

Mam prostą zasadę. Jeśli jest coś, co zamiast oglądania mogę przeczytać, wybieram drugą opcję. Zawsze.

*

     — Mamihlapinatapai — powiedział.
Skinęła głową z uśmiechem
.

     — Mamihlapinatapai — potwierdziła.

Remigiusz Mróz, Inwigilacja,
Czwarta Strona, Poznań 2017.
(wyróżnienie własne)

środa, 16 sierpnia 2017

W niedzielę zapisałam w zeszyciku:

było.
     jak zrobię to, tamto, śmo i owo, to
     usiądę, odpocznę i będę w końcu szczęśliwa.

jest.
     poza byciem szczęśliwą, co
     mam dziś w planie
?

Zapisałam i obserwowałam, co będzie działo się dalej.

*

dzieje się dobrze. mniej. lepiej. soczyściej. szczęśliwiej. reksio!


mój aktualny stan posiadania:

Dokładnie tydzień temu w okolicach begonii poczułam to zaskoczenie. Trochę czasu minęło, nim byłam w stanie je zwerbalizować, nazwać, odnieść się jakoś do niego. Tego dnia wieczorem zapisałam w notatniku:

uczucie, że do dziś przez całe życie się bałam. skąd wiem? bo dziś się nie boję.

*

Dziś nad ranem przyszła do mnie ilustracja tego doświadczenia:

czasem strach myli nam się z miłością.
czasem lubi mylić z pracowitością.
błądzimy, myląc strach z odwagą.
potkniemy się, gdy mylimy go z cierpliwością.

niektórym zdarza się mylić strach z wiarą.
w cv mam epizody pomylenia strachu prawie ze wszystkim.
niech nie myli się nam!
strachu nigdy nie pomyliłam tylko z wiarą. bo nie boję się pytań. również tych
bez odpowiedzi. z czym jeszcze można pomylić strach?

wtorek, 15 sierpnia 2017

Przez zupełny przypadek załapaliśmy się na widok niebagatelny. Dokładniej, załapaliśmy się przez kopytko, które odpoczywało, gdy nadciągnęły. Sadownik fotografował. Jabłoni ciekły łzy ze wzruszenia. Myślała o Pilotach — ich zdrowiu, młodości, pasji, marzeniach, umiejętności, latach pracy, by stać się tym, kim są; trudnościach i wyrzeczeniach, którym musieli stawić czoła; o Ludziach, którzy ich szkolili, wierzyli w Nich, wspierali, wierzą i wspierają dziś.

Ile w nas, Polkach i Polakach, dobrej energii – pomyślałam — nawet jeśli rządzący chcą ją zmarnować, wmawiając nam, że wstajemy z kolan i wychodzimy z ruin.

My — nasze pasje, marzenia, umiejętności; to, kim jesteśmy; to, kim chcemy się stać; przeciwności i wyrzeczenia, które za nami i przed nami; Ludzie, którzy w nas wierzą, którzy nas wspierają — niech nie powstrzyma nas nic! Rządzący? Przeminą.

(fot. Sadownik, fragment)

Jak się czyta reportaże po prawie dwudziestu latach od napisania? Zaskakująco? Nie do wiary, że żyliśmy w tym czasie i to się naprawdę wydarzyło? Te reportaże przede wszystkim dołują. Ale też po każdym z nich chciałoby się przeczytać, jak się mają ci ludzie dziś. Po tej książce wymagałam reanimacji. Bo.

Kraj-sutener, który z każdej zarobionej przez nas złotówki chce swojego procentu. Potem chce procentu z każdej wydanej, ale i posiadanej złotówki. Żyję tu, prawdopodobnie tak jak Ty. Ty i ja jednocześnie żyjemy w państwie, które, gdy dzieje się nam źle, mówi: to twoja prywatna sprawa, musisz sobie radzić — jesteś kowalem swojego losu. Jak to się stało, że my na to poszliśmy… jakbym nie wiedziała.

Przelało mi się. Reanimuję się przy Chyłce.

[Wanda Rutkiewicz] Była piękną kobietą, która pytała: — Czy ktoś raz na zawsze ustalił, że konsekwencja, zdecydowanie, precyzja i parę innych cech są przypisane wyłącznie mężczyznom?

*

     — Słuchaj — Muszka mu przerywa. — Dlaczego musimy tak żyć?
     — Bo nas zabrali — mówi Czarek.
     — A dlaczego nas zabrali?
     — Nie wiem. Spróbuję to zrozumieć, gdy będę dorosły
.

*

[…] załóżmy tam sklep z czarami i dobrymi rzeczami.

*

Między jednym uśmiechem a drugą wódką ustawiał rzeczywistość.

*

Znane jest powiedzenie Marka Aureliusza: Pamiętaj, człowieku, jak się budzisz dzisiaj rano, traktuj siebie, jakbyś umarł wczoraj, a dziś zmartwychwstałeś, i żyj tak, jak byś chciał.

*

     Piotr Skrzynecki: —Tak było.
     Jan Nowicki: — Wszystko było poniekąd i do pewnego stopnia
.
     […]
     Jan Nowicki: — Każdy fakt jest trudny do zdefiniowania.

*

     Dawid B.: — Chciał [Grzegorz Przemyk] domu z codziennym obiadem.
     Marta Kucharska: — Z ciszą.
     Witek S.: — Bez ludzkiej masy na co dzień. Wkurwiał się tym młynem. Wtedy siadał do pianina. Grał przez kwadrans, przechodziło mu. A mógł powiedzieć: wypierdalajcie
.

*

Tego, co się między ludźmi dzieje, nie da się do końca wytłumaczyć.

Wojciech Tochman, Schodów się nie pali,
Dowody na Istnienie, Warszawa 2016.

*

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

nie co ja. nie czy ja. nie kiedy ja. nie jaka ja.
lecz. co mogę ci zaoferować? i czy chcę.

niedziela, 13 sierpnia 2017

Biały Kruk:
(dziś rano w telefonicznej rozmowie)
Obudziłem się dziś w niedepresyjnym nastroju!

Jabłoń:
(zaszalała)
To ten jeden z dwóch razy w roku?

Biały Kruk:
No! Właśnie się zastanawiam,
pierwszy czy drugi w tym roku.

Biały Kruk & Jabłoń:
(ryknęli śmiechem)

| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
A. Pokochane:
O. /bez/dzietności:
O! Jadamy:
O! Ludzie:
O. Miłości:
O! Poruszający ruch:
S. O. S.:
W. Spiżarni.:
XYZ. Kiedy to się zaczęło?
Z. Jak nie oszaleć?
Tagi




Timothy Snyder, Lekcja 15.:
Wspieraj słuszne sprawy.

My wspieramy:


*


Kudłata i Jabłoń

ochHexe(maupa)gmail.com

*


miłość nie wyklucza (banner)

PustaMiska - akcja charytatywna



stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...