Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam. Jak to jest, żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć, gdy jest się właśnie taką Jabłonią? Jak to jest kwitnąć przez cały rok?
Kategorie: Wszystkie | My | Ona | psychologia procesu | wrażenia
RSS
poniedziałek, 09 października 2017

Bliźniacza Liczba & Jabłoń:
(wczoraj wieczorem odbierały zarezerwowane bilety)

Pan Kinowisełkowy:
Botoks czy …mężczyźni?

Jabłoń:
Fantastyczna kobieta.

*

Nie zrelaksujesz się na tym filmie. To nie jest kino rodzinne. Ten obraz jest nieoczywisty od pierwszej sceny, a i ostatnia scena nie kończy pojawiających się wielkich pytań, których być może nigdy nie formułowaliśmy, żyjąc w oczywistym heteryckim świecie; pytań, na które nie znamy odpowiedzi.

Czy heterycka nienawiść i agresja, których źródła mnie fascynują, rodzą się ze spotkania z nieoczywistością, która stawia przed nami głębokie egzystencjalne pytania, a może z oczywistych wyborów Osób LGBT; wyborów, które pytają o sens naszych? Bo może poszliśmy tu i ówdzie na społeczną łatwiznę? Nienawiść, moralna wyższość są łatwiejszą opcją do wyboru.

Pozostałam z prostymi plecami, które są jedną z odpowiedzi na pytania: czy celebrujesz swoje ciało? czy umiesz się nim zachwycać, cieszyć się i je świętować? kim, dzięki niemu, jesteś? kim możesz być?

Pozostałam z konkluzją:

każda miłość jest drogowskazem.

 

Fantastyczna kobieta, reż. Sebastián Lelio, 2017.

niedziela, 08 października 2017

// po-superwizyjna perełka:
czułe i delikatne utrzymuje ciężar,
trzeba tylko w to uwierzyć.

JiM

Marzenie długo i wielkie miałam, by któregoś dnia na tym blogu pojawił się Pan Dogiño, który „podarował” mi Bliźniaczą Liczbę.

Gdy wczoraj u Bliźniaczej Liczby autoryzowałam przycięcie zupełnie innego zdjęcia, okazało się, że ma Ona również te dwa — kupiłam na pniu!

Faraday i Zalo w obiektywie Vía.
Vía, Zalo, Faraday i Bliźniacza Liczba po drugiej stronie aparatu.
I ja — tu — w zachwycie.

(fot. Vía)

*

Los muchachos

(fot. Bliźniacza Liczba)

sobota, 07 października 2017

// po-superwizyjna perełka:
zaakceptuj chaos.
odnajdź się w nim.
daj mu przestrzeń.

JiM


Kaan

*

Słuchaj tego, czego nie powiedziałem.
Patrz, jak moje oczy tańczą,

gdy nie mówię tego, co najważniejsze.
Szamsuddin Mohammad Hafez Szirazi
(1319–1389)

piątek, 06 października 2017

Biały Kruk:
(przysłał wczoraj późnym wieczorem zdjątko
z następującym tytułem w mejlu
)
Do kolekcji.

*

Jabłoń:
(dziś rano przy kawie kombinuje, jak przyciąć,
co z prywatnością Pary
)
Pieprzony hydrant!

Sadownik:
Jak ty mówisz!

Jabłoń:
No tylko popatrz!
Nauczyłeś mnie, to masz:
szlag mnie trafia na ten znak!

Sadownik:
(uśmiecha się znacząco, ale i z profesorską dumą)
Jak ty szybko uczysz się złych rzeczy!

*

Ta sama Para kilkadziesiąt lat później, z Nadzieją na ciut więcej.
Orzeszek, Biały Kruk i Miętus.

czwartek, 05 października 2017

Poznałam faceta w łazience, przyparta do muru potrzebami fizjologicznymi. Wróć!

Spotykam twórczość tego faceta w łazience gniazdka Gepardzicy i Smoku, bo przestrzeń ta ma klimat — zawsze jest w niej coś do poczytania. Bukowskiego spotkałam tam w kilku odsłonach. Przy każdej kolejnej coraz bardziej na serio rozważałam, że przyjdzie na Autora w końcu czas i miejsce w moim życiu. Przyjdzie czas nie dlatego, że Bukowski, że Charles, o nie! Przyjdzie, dlatego że, jeśli chodzi o Bukowskiego, Duet Gniazdkowy jest dla mnie Autorytetem — Oni nie czytają byle czego!

Od tygodnia ta książka donosi mi, że istnieje i pyta, czy już czas? Wczoraj wieczorem powiedziałam: tak! No i nie poszłam spać, nim nie skończyłam. Kudłate perełki są!

mieszkam z jedną panią i czterema kotami
w niektóre dni wszyscy żyjemy
w zgodzie.

w inne źle mi się układa
z jednym
z kotów.

w jeszcze inne źle mi się układa
z dwoma
kotami.

a nieraz i 
z trzema.

w niektóre dni źle mi się układa z
wszystkimi czterema
kotami

i z tą
panią:

dziesięcioro oczu patrzy na mnie
jak na psa
.

*

zrzędzą, ale nigdy się nie
martwią
.
chodzą z zaskakującym dostojeństwem.

*

nie lubię miłości jako rozkazu, poszukiwania. ona musi przyjść do ciebie jak głodny kot pod drzwi.

*

do największych kocich zalet należy to,
że kiedy jest ci źle, bardzo źle,
wystarczy spojrzeć na kota wyluzowanego
jak to kot,
jest to lekcja stawiania czoła
przeciwnościom
, a jeżeli
możesz spojrzeć na 5 kotów, to masz 5
razy lepiej
.

*

Macie kota? Albo koty? Rany, jak one śpią! Potrafią przespać 20 godzin na dobę i wyglądają pięknie. Wiedzą, że nie ma czym się podniecać. Obchodzi je tylko następny posiłek.

*

tych dwoje
u moich stóp
wie więcej,
jest
bardziej
,
okruchy chwil wybuchają
większe,
a pomyślnej przeszłości
nigdy nie da się
zabić.

*

pamiętaj że
gdzieś
jakiś
kot
dostraja się do
własnej przestrzeni
z rozkoszną
cudowną
swobodą
.

*

ten kot był czyjś
miał obrożę przeciw pchłom.
mniej jasna sprawa z
kobietą
.

*

Fabryki, więzienia, pijane dni i noce, szpitale osłabiły mnie i wytrzęsły jak mysz w zębach kumatego kota: życia.

*

żaden z nas nie rozumie
katedr ani
mężczyzny za oknem
który podlewa swój
trawnik

gdybym był tak bardzo mężczyzną
jak on jest kotem —
gdyby istnieli tacy mężczyźni
świat mógłby się
zacząć
.

wskakuje na kanapę
i kroczy przez
portyki mojego
podziwu
.

*

Arabowie podziwiają kota, a kobietami i psami gardzą, bo one okazują uczucia, co zdaniem niektórych jest dowodem słabości. […] wróćmy do tego przeklętego kota. Kot jest wyłącznie SOBĄ. To dlatego nie odpuści nieszczęsnemu ptakowi, jak go już dopadnie. Reprezentuje potężne siły ŻYCIA, które nie odpuszczają. Kot to piękny czort. To słowo jest tu w sam raz na miejscu, nawet przez duże C. Niektóre psy i kobiety można namawiać, żeby odpuściły, i w końcu odpuszczą. A kot ni cholery.

Charles Bukowski, O kotach, przeł. Michał Kłobukowski,
Oficyna Literacka Noir sur Blanc, Warszawa 2017.
(wyróżnienie własne)


*

(tamże)

środa, 04 października 2017

I przypomniała mi się psia pogoda.
Wczoraj było bardzo mokro.

(fot. Georginia, fragment)

Rok temu z hakiem trafiliśmy z Sadownikiem tam po raz pierwszy. Magiczne miejsce i znana mi kreska. Wtedy po powrocie do ula, szukałam książki, z której tę kreskę znam. Nie znalazłam.

W tym roku kilka razy z Georginią oddawałyśmy się tam smakom i rozmowie. Wtedy zrobiłam to zdjęcie, ale nie zrobiłam z nim nic do dziś.

Wczoraj w przerwie między zajęciami — fantastyczni młodzi Ludzie mi się dostali — weszłam do biblioteki przywitać się z Antenką. I? I oniemiałam. Na stosiku książek podarowanych bibliotece przez pewnego profesora zobaczyłam… tę książkę! Tę, którą w ramach kapitału kulturowego poznałam w rodzinnym domu. Tę, którą zabrałam w swoje dorosłe życie. Tę, która opuściła ul w nieznany mi sposób. Właśnie tę książkę pożyczyłam wczoraj i „przeczytałam” dziś przy porannej kawie dwa razy.

*

[Peynet] Na pytanie od jak dawna sam jest żonaty, odpowiada: „od zawsze”. [ze wstępu T. Polanowskiego]

Raymond Peynet, Zakochani,
wybór i opracowanie: Tadeusz Polanowski,
Wydawnictwo Artystyczno-Graficzne RSW „Prasa”, Warszawa 1958.

wtorek, 03 października 2017
| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
A. Pokochane:
O. /bez/dzietności:
O! Jadamy:
O! Ludzie:
O. Miłości:
O! Poruszający ruch:
S. O. S.:
W. Spiżarni.:
XYZ. Kiedy to się zaczęło?
Z. Jak nie oszaleć?
Tagi




Timothy Snyder, Lekcja 15.:
Wspieraj słuszne sprawy.

My wspieramy:


*


Kudłata i Jabłoń

ochHexe(maupa)gmail.com

*


miłość nie wyklucza (banner)

PustaMiska - akcja charytatywna



stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...