Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam. Jak to jest, żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć, gdy jest się właśnie taką Jabłonią? Jak to jest kwitnąć przez cały rok? Rozkwitać każdego dnia?
Kategorie: Wszystkie | My | Ona | psychologia procesu | wrażenia
RSS
środa, 15 listopada 2017

à propos.
łatwiej budować na bazie dobra w nas — umiejętności, postaw.
niż po raz milion trzysta pięćdziesiąt dwa tysiące miliard pierwszy
zaczynać od zera i fundamentów, próbując za każdą cenę zaprzeczać
umiejętnościom i postawom, mocy wewnętrznej i zdolnościom.

wtorek, 14 listopada 2017

Mogę skupić się na tym, co nie działa. Mogę czuć złość, frustrację, że pomimo włożonej pracy, czasu i… a jakżeby inaczej, pieniędzy, jestem tu, gdzie jestem, a miałam być gdzie indziej. Mogę dowolnie — według własnych preferencji i fantazji — eskalować niezadowolenie, by z całą stanowczością stwierdzić, że wszystko jest do dupy i nie działa tak jak powinno. Niektórzy ten stan określają realizmem, zdrowym oglądem tego, co jest. Jednak zdrowia i zapału od tego nie przybywa. Bądźmy precyzyjni, mi nie przybywa ni cholery.

Mogę skupić się na tym, co nie działa. Krytyka jest moim kruszcem rodowym, rodzinnym dziedzictwem i potrafię z niej korzystać jak mało kto. Ale nie przybywa mi od tego niczego dobrego.

Mogę skupić się na tym, co działa. Przytomnie stwierdzić, że to już umiem, to daję radę zrobić, a na przystanek idę osiem minut, a nie pół godziny. Arsenał narzędzi, umiejętności przytomnie najpierw ocenić, potem docenić, by poczuć wdzięczność i bycie obdarowanym. Od tego przybywa mi wszystkiego, co najlepsze.

Z wdzięcznością dużo łatwiej iść dalej. Nauczyłam się tego dziś, idąc na przystanek tramwajowy. A może tylko mi się przypomniało. Bo to trzeba wciąż i od nowa przypominać i przyswajać. Bądźmy precyzyjni, ja potrzebuję przypominać sobie, przyswajać, przywrzeć do tego, przyodziać się w to od stóp do głów — uczynić z tego drugą naturę.

Nie pomyślałabym, że spotkam jeszcze książkę na miarę Mininawyków, która w zeszłym roku urządziła trzęsienie Świata Przekonań Dotyczących Trwałej Zmiany, wprowadzając całkowitą zmianę aranżacji mentalnych żyrandoli.

Nie pomyślałam, ale właśnie taka książka wpadła mi w ręce i wywołała trzęsienie Świata Rzeczy. Rewolucja trwa!

Czy między wami a przedmiotem, który trzymacie w rękach, istnieje żywa relacja?

*

Jeżeli jesteście w stanie ocenić dany przedmiot nie pod kątem jego wyjątkowości lub drogocenności, ale z punktu widzenia swoich obecnych potrzeb, to znaczy, że zyskaliście wewnętrzną siłę.

*

Jeżeli przedmiot posiada jakąś wartość, to dlatego, że ktoś z niego korzysta.

*

Żeby się zmienić, trzeba działać. Nie ma innego wyjścia.

*

[…] dzień w dzień upieracie się przy segregowaniu/porządkowaniu, niczego się wcześniej nie pozbywając. To jest właśnie powód, dla którego macie trudności ze sprzątaniem i uznajecie je za nieprzyjemne. Zamęczając się w ten sposób, marnujecie tylko swój cenny czas. Niektórzy twierdzą, że uwielbiają sprzątać — i bardzo dobrze! Ale myślę, że większość z nas wolałaby wykorzystać ten czas na robienie czegoś innego.

*

Niestety przedmioty, w przeciwieństwie do ludzi, nie mogą podejmować decyzji samodzielnie i nie wyjdą z waszych domów na własnych nogach. Wasza ocena: użyteczne czy bezużyteczne, pociągnie za sobą działanie […], które obowiązkowo musicie wykonać wy sami.

*

Ważne jest, abyście zaczęli działać, dbając przy tym o wasze życie codzienne. Naprawdę można się przy tym dobrze bawić.

*

Przedmioty są produkowane po to, żeby służyć ludziom. „Czuję się taki samotny!”, „Użyj mnie!”, „Jeśli ze mnie nie skorzystasz, oddaj mnie komuś, kto mnie potrzebuje!” Przedmioty czują do was żal. Ponadto nie dotrzymujecie swojej obietnicy: „Pewnego dnia je wyrzucę”.

*

[…] czas jest tylko następstwem kolejnych teraz.

*

Serce nie zmienia postępowania, to postępowanie zmienia serce.

*

[…] pojęcie posiadania to tylko subiektywne wrażenie.

Hideko Yamashita, DAN-SHA-RI. Jak posprzątać, by oczyścić swoje serce i umysł,
przeł. Paweł Łapiński, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2017.
(wyróżnienie własne)


niedziela, 12 listopada 2017

z cieplejszego kraju zdjęcia dla każdego z nas — odpowiednio do preferencji lub natury — przyszły.

przy tych rozpływam się. nie tylko z powodu słońca.


(fot. Gepardzica & Smoku, fragmenty)

Zawisł obraz, którym zostaliśmy wirtualnie obdarowani jakiś czas temu, a który, dzięki spotkaniu w tej samej czasoprzestrzeni, przesiadł się z auta do auta.

Zawisł. Położyliśmy się oboje, by przyjrzeć się, jak mu — temu obrazu — na naszej ścianie. I ruszyły spostrzeżenia, skojarzenia i fantazje: szkoda, że nie murzynkao!, to brunetka

Mary powisła — pomyślałam, robiąc zdjątko dokumentujące zadomowienie się postaci z obrazu. Natychmiast ucieszyłam się niewybredną finezją wyobraźni wyjętej wprost ze świata tytułów internetowych portali informacyjnych.

E. Musiał, 1991.

Margo:
(we wtorek)
Mam dla ciebie wiadomość!
(pokazała to cudo na sobie)

Jabłoń:
(padła z wrażenia, a po powrocie do domu
zmierzyła się, kolor wybrała, przegadała z Sadownikiem sens
)

Sadownik:
(nie ruszając się z miejsca, w którym się znajdował, nabył)

*

Haramaki:
(w piątek wieczorem, dzięki Sadownikowi, trafiło do dłoni Drzewka)

Testuję. A w zasadzie nie wyobrażam już sobie życia bez.
Mam ciepłe dłonie i stopy. To zupełnie inny świat!
Nie miałam pojęcia, jak bardzo mi tego ciepła brakowało przez dziesiątki lat.

*

(ryc. źródło)

*

Prostota nie czuje się gorsza […] może być dumna
z własnej czułości i inteligencji skrytych w sobie

Ikkō Tanaka
(1930–2002)

*

(więcej…)

piątek, 10 listopada 2017

Słuchałam audycji, a raczej jej powtórki, jakiś czas temu. Postanowiłam przeczytać tę książkę. Polowałam, polowałam, upolowałam. Ale to nie ja czytałam, nie ja wybierałam cytaty. Tę książkę czytał mój powikłany pokopytkowy świat. Widzę, jak monotematycznie wybrał fragmenty do ocalenia i do podnoszenia na duchu. Co zrobić. Taka soczewka, przez którą filtruje on teraz Życie i Świat.

Pomyśl o zdaniu: „Powrócił odruch kichania.” — wysyła ono w kosmos możliwości, które cały czas miałeś i masz.

Oczywiście, w książce wiele innych wątków, które podnoszą ciśnienie skutecznie, ale pokopytkowy świat odmawia cytowania, rozdmuchiwania, i wkurwiania się na blogu.

Trzeba mieć pasję. […] Pasję, która jest ważniejsza niż wszystko inne, która każdego dnia pcha człowieka do przodu. Trzeba coś kochać. Tak jak ja [Piotr Winiarz] kocham żużel.

*

Jeśli się pracuje, zawsze są efekty. Istota sukcesu tkwi w tym, żeby cieszyć się nawet okruchami poprawy.

*

[…]
      wrócić do domu, a potem
      wrócić do zdrowia
.

*

[…] trzeba też cieszyć się z maleńkich kroczków, zaakceptować inność życia.

*

Najważniejsze, by nie oczekiwać natychmiastowych efektów i skupić uwagę na tym, co dzieje się teraz. Cieszyć się ze wspólnie spędzonych chwil […].

*

Czasem nie ma co na siłę ćwiczyć, lepiej puścić piosenkę

*

W każdym działaniu jest samorealizacja.

*

Trzeba patrzeć w dłuższej perspektywie.

*

A ludzie nam pomagają nawet, jak opadamy z sił.

*

Jako neurochirurg często mam do czynienia z ludźmi w bardzo trudnej sytuacji, bardzo ciężko uszkodzonymi. Dlatego wiem, że nie można wartościować życia. Doświadczyłem nieraz, że często ludzie zdrowi, w pełni sił, mają problem ze sobą. Nie czują żadnej satysfakcji z życia, choć obiektywnie nie mają żadnych ograniczeń. A z kolei osoby z wielkimi ograniczeniami nieraz są bardzo szczęśliwe.

*

Każdy neurolog powie: trzeba robić swoje i czekać.

*

Muszę przyjąć do wiadomości fakty, bo nie mam innego wyjścia. Ci nie znaczy, że nie szukam pomocy. Cały czas coś się dzieje. […] właściwie co mogę powiedzieć osobie, która mówi, że to bez sensu? Nie mam z nią wspólnej płaszczyzny myślenia. […] Czy nie lepiej w tym czasie znaleźć grupę ludzi, którzy chcą coś robić? 

Katarzyna Pinkosz, Wybudzenia. Powrót do życia. Polskie historie,
Wydawnictwo Eureka, Warszawa 2017.
(wyróżnienie własne)


dziś. sprawdziłam. dziś, czyli 367 dni później. główny gmach. ten sam hall, drugi z dwóch chodników o innej niż wtedy porze dnia, bez szans na słońce. kudłaty Nauczyciel nauczał: zaufaj chwili, zaufaj sobie, zaufaj innym, zaufaj życiu, zaufaj! tak po prostu, zaufaj.

przystanęłam na dłuższą chwilę. najpierw podziwiałam Nauczyciela. potem patrzyłam, jak młodzi mężczyźni — delikatność i i wrażliwość odsłaniając swym czynem — uważnie Go obchodzą. na koniec usiadłam na ziemi i cyk. Nauczyciel ani drgnął, bo pracował. uczenie ludzi — wielu wie — to niełatwa rzecz.

znów w listopadzie.

czwartek, 09 listopada 2017

Ta książka to… No właśnie co? Polemika do znikniętego sera? Rozwinięcie idei? Inna perspektywa? Kolejny etap? A może wszystko po trochu? Jedno jest pewne, ten drobiazg wydawniczy również może stać się evergreenem — dlaczego nie?

Powiedz mi zatem, co jest ważne? Dowiedziałeś się, w którym iść kierunku? Do jakiego celu powinieneś dążyć, zdaniem mądrej księgi? Kiedy jesteś wydajny w swoim działaniu? Według jakich norm mierzona jest twoja efektywność?

*

Czy można dążyć do szczęścia, jeśli samo dążenie cię nie uszczęśliwia?

*

Dlaczego to go zajmowało? Jaki miał w tym cel? Całe życie zadawano Wielkiemu te pytania.
     Zwykle nie odpowiadał. A jeśli już, to mówił tylko:
     — Ja jestem celem.
     Nikt się nie kwapił do zadania pytania, co przez to rozumie.
     Wielki był myszą zadowoloną. Odkrył to, co dawało mu szczęście. I tym się właśnie zajmował. Nie przejmował się, czy inni go rozumieją
.

*

Prosisz myszy, żeby robiły rzeczy, których nigdy się nie uczyły. Prosisz je, aby zadawały pytania i myślały, one jednak wolą przyjmować wszystko jako dane z góry. Prosisz je, aby szukały siebie, ale one są zajęte poszukiwaniem sera. Prosisz, aby żyły swoim życiem, ale one są zajęte bieganiem po labiryncie.
     Ty, Zet, prosisz je, aby
były. A one zostały tylko nauczone robić.

*

Wierzę, że pragnienie inspiracji jest silniejsze niż pragnienie sera.

*

     Labirynt był duży. Ale jednak nie dość duży.
     Labirynt decydował o życiu. Ale nie o jego życiu.
     Wprawdzie labirynt był wszystkim, co Wielki znał, jednak nie wszystkim, co był sobie w stanie wyobrazić.
     Decyzja zapadła
.

*

Podważyłem założenia. Złamałem zasady. Zlekceważyłem ograniczenia. Nie uwierzyłem, że cokolwiek jest nam dane z góry raz na zawsze.

*

W jaki sposób doszedłeś w życiu do punktu, w którym byłeś w stanie przeskoczyć ścianę?

Deepak Malhorta, To ja zabrałem Twój ser,
przeł. Dariusz Bakalarz, Studio EMKA, Warszawa 2013.


środa, 08 listopada 2017

Opuściłam wzrok i zobaczyłam, że mają ochotę ze mną porozmawiać. Faktura. Kolor. Wzory. Relacje między nimi. Moja z nimi relacja.

Zatrzymały mnie. Zachwyciły sobą. Ktoś wyszedł z klatki. Jakiś czas wcześniej. Nim nadeszłam. Nim chciałam do niej wejść. I przypomniała mi się nieoczywista oczywistość, że przywilejem jest móc osobiście wejść do obcej klatki — niespodzianką jest przypomnieć sobie o tym.

*

[…] uniósł wzrok i zobaczył, że mają ochotę z nim porozmawiać. Przyzwyczaił się do takich nieplanowanych, nieformalnych dyskusji. Przyzwyczaił się do tego, jak się zaczynają, jak przebiegają i jak się zwykle kończą. Nie spodziewał się niczego nadzwyczajnego.
     I pewnie dlatego nazywają się niespodziankami
.

Deepak Malhotra, To ja zabrałem Twój ser,
przeł. Dariusz Bakalarz, Studio EMKA, Warszawa 2013.

| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Zakładki:
A. Pokochane:
O. /bez/dzietności:
O! Jadamy:
O! Ludzie:
O. Miłości:
O! Poruszający ruch:
S. O. S.:
W. Spiżarni.:
XYZ. Kiedy to się zaczęło?
Z. Jak nie oszaleć?
Tagi




Timothy Snyder, Lekcja 15.:
Wspieraj słuszne sprawy.

My wspieramy:


*


Kudłata i Jabłoń

ochHexe(maupa)gmail.com

*


miłość nie wyklucza (banner)

PustaMiska - akcja charytatywna



stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...