Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam. Jak to jest, żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć, gdy jest się właśnie taką Jabłonią? Jak to jest kwitnąć przez cały rok? Rozkwitać każdego dnia?
Kategorie: Wszystkie | My | Ona | psychologia procesu | wrażenia
RSS
niedziela, 10 grudnia 2017

Pewien tekst jakiś czas temu podsunęła mi Kaan. To była chyba rozmowa z Autorką — żywa, celna, nawet jeśli chwilami nie po drodze z moimi poglądami. Wtedy właśnie zaznaczyłam kilka jej książek do „obserwowanych do upolowania”. Upolowałam. Trzy opowiadania, kryjące się pod intrygujących tytułem składającym się z trzech słów — po słowie na każde opowiadanie? And, środkowe, czyli Hanwell w piekle to mój faworyt — jest w tym opowiadaniu miejsce, od którego historia trzyma nasze serce i człowieczeństwo w garści; trzyma jeszcze długo po — bo jest o intencji, która lubi swą intensywność przebierać w ciuszki oczywistości i banału.

Wisienką na torcie jest posłowie, gdzie Autorka dzieli się swoim doświadczeniem mierzenia się z formą opowiadania. Zachwyciły mnie Jej przemyślenia:

Człowiek staje się innym pisarzem, kiedy bierze na warsztat opowiadanie. […] Gdy nie każda rzecz musi zarazem oznaczać inną, na kartce zaczynają ostrożnie pojawiać się prawdziwi ludzie. Wychodzą na słoneczną polanę, nie mając nic konkretnego do roboty: nie muszą wyrażać żadnej idei ani rozwijać wątku. Mogą trochę poleniuchować, będąc tylko sobą.

*

Opowiadania i nowele są czymś więcej niż poniechanymi w pół drogi powieściami. Autorzy tych pierwszych zatrzymują się, aby dopieścić detale, które powieściopisarze celebryci z bezwględnym rozmachem rozrzucają po pokoju. Owe krótsze formy to nie panoramy, lecz zbliżenia.

***

Super jest tu być z tobą i patrzeć, jak świat przemija.

*

     — Jakiś czas temu pytałaś mnie o Kambodżę — powiedział Andrew. — To bardzo ciekawy przypadek. — Popukał się w oprawkę okularów. — Oni tam zabijali każdego, kto nosił szkła, bo to znaczyło, że za dużo myśli. Mieli bardzo prostackie wyobrażenia. Byli wrogami logiki i postępu.

*

Ta samowystarczalność budziła w niej podziw, a zarazem lekką niechęć.

*

Tylu mężczyzn nie osiąga nic a nic i nawet nie spodziewa się niczego osiągnąć poza własną branżą i może jeszcze amatorskim golfem.

*

[…] utwierdzam się w przekonaniu, że mężczyznom z naszego pokolenia nie było pisane z kimś żyć. Unieszczęśliwialiśmy ludzi, bo przedtem nas samych  nieodwracalnie unieszczęśliwiono. Moja córka bardzo lubi mnie oceniać, sądzić i skazywać. Niewykluczone, że ma rację, i może Pani też się nie myli. W dzisiejszych czasach wszyscy zwalają winę na poprzednie pokolenia, ale myśmy tego robić nie mogli. Sami poczuwaliśmy się do winy i niczego sobie nie odpuszczaliśmy.

*

Wstałem i podszedłem do drzwi. Nie miałem pojęcia, dokąd prowadzą. Liczyłem się z możliwością, że mieszkanie leży na końcu świata, więc za progiem po prostu wpadnę do tej jakiejś dziury, w której mieści się wieczność.

*

     — O, w życiu spotyka się czasem ludzi, którzy człowiekowi pomogą — odparł, nalewając mi trochę.
     — Naprawdę? Mnie to się raczej nie zdarza.
     — Bo nie zauważasz, że ci pomagają
.

Zadie Smith, Lost and Found. Opowiadania,
przeł. Michał Kłobucki, Znak, Kraków 2015.
(wyróżnienie własne)



wiesz, że tego chcesz. wiesz, że
tego, tam i wtedy, nie dostaniesz.

rozumiem. jedno pytanie:
więc po co to robisz?

zniechęcenie. bo przecież wiesz,
czego chcesz i masz pewność, że
tego, tam i wtedy, nie dostaniesz.

naprawdę wiesz,
czego chcesz? skąd pewność, że
tego nie dostaniesz?

uśmiech. kurtyna.

*

Przyszły do mnie te słowa przy porannej kawie. Przyszły i zaskoczyły swoją obecnością, bo od kilku dni intensywnie doświadczam swojego życia w sposób nieprzekładalny na słowa. Przyszły i zatrzymały swoją potencjalną uniwersalnością — mogą odnosić się do codzienności, szeroko rozumianego prywatnego życia czy sfery zawodowej, ale również szczególnego czasu, tego świątecznego, który tuż, tuż… Stąd ten uśmiech. kurtyna.

| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Zakładki:
A. Pokochane:
O. /bez/dzietności:
O! Jadamy:
O! Ludzie:
O. Miłości:
O! Poruszający ruch:
S. O. S.:
W. Spiżarni.:
XYZ. Kiedy to się zaczęło?
Z. Jak nie oszaleć?
Tagi




Timothy Snyder, Lekcja 15.:
Wspieraj słuszne sprawy.

My wspieramy:


*


Kudłata i Jabłoń

ochHexe(maupa)gmail.com

*


miłość nie wyklucza (banner)

PustaMiska - akcja charytatywna



stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...