Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam. Jak to jest, żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć, gdy jest się właśnie taką Jabłonią? Jak to jest kwitnąć przez cały rok?
Kategorie: Wszystkie | My | Ona | psychologia procesu | wrażenia
RSS
niedziela, 03 września 2017

Bo tytuł mnie zachwycił. To był argument.
Bo międzyurlopowe lądowanie w domu. To jest usprawiedliwienie.

To chyba romansidło… ale nie wiem… a jeśli, to chyba nietypowe, bo ma fantastyczne zakończenie — takie, jakie lubię najbardziej w powieściach czy filmach. W sumie, to o czym? O tęsknotach; o nadziei, że damy radę, choćby nie wiem co; o pragnieniu, by mieć takiego Feliksa; by również mieć przywilej bycia Feliksem dla kogoś.

Właściwie mogłam go nazwać moim najlepszym przyjacielem, jedynym w tej dziurze. Wszędzie za mną chodził, spał ze mną. Kiedy zaczęłam z nim rozmawiać, przeraziłam się na dobre. Chyba postradałam zmysły! Wkrótce stanę się wioskową psią mamą. Chociaż ten pies tak naprawdę miał w sobie cechy jednocześnie osła i niedźwiedzia. Szalona mieszanka.
     Odkryłam radość z faktu posiadania czworonożnego towarzysza.

*

     — Nie nuży cię robienie zdjęć tego samego?
     — To nigdy nie jest to samo.

*

Uśmiechnęłam się i zamknęłam oczy. Przynajmniej potrafiłam się cieszyć z drobnych rzeczy.

*

     — Czego się boisz?
     — Wszystkiego…

*

     — Przysięgam, że się starałam, zmuszałam się, ale nie mogę już. Nic mi nie wychodzi.
     — To minie — Feliks rzekł łagodnie. — Wszystko się ułoży.

*

     — Jesteś pewna, że to dobry plan?
     — Nie. Niczego nie jestem pewna. Okaże się na miejscu.

*

     — Powiedz nam, czego szukasz, będziemy mogli ci pomóc.

Agnès Martin-Lugand, Szczęśliwi ludzie czytają książki i piją kawę,
przeł. Beata Turska, Wielka Litera, Warszawa 2014.
(wyróżnienie własne)


Pierwsza (I), druga (II), to trzecia książka, która wypadła ze zbioru urlopowego. Zostawiłam ją na międzyurlopowy czas, czyli na dziś.

przenosi swój dom
      coraz to dalej w jesień
            ślimak na ścieżce

*

uśmiech mędrca
                  zmarszczki
                        w kamieniu

*

dobranoc
      Herr Gutenberg
                  dzięki za światło

*

a kot do mnie
            bezczelnie

                        per ty

*

kot
    się starzeje
            powoli

*

lek
   na serce i pamięć
                  krople deszczu

*

pies pozostaje
            odchodzi    wraca w snach     na
                                                              dobre i złe

*

bogowie
      odeszli
            ślady wśród kwiatów

*

dom
      nad urwiskiem
                        język ojczysty

*

zdążył pogłaskać
                        po głowie psa    którego
                                                     wśród nich nie było

*

nie wszystko da się
                  od razu zauważyć
                              kasztany w trawie

*

grudki
      bycia i czasu
            koniec grudnia

Leon Leszek Szkutnik, Stąd do nicości. Haiku,
Wydawnictwo Nowy Świat, Warszawa 2013.
(wyróżnienie własne)

| < Wrzesień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
Zakładki:
A. Pokochane:
O. /bez/dzietności:
O! Jadamy:
O! Ludzie:
O. Miłości:
O! Poruszający ruch:
S. O. S.:
W. Spiżarni.:
XYZ. Kiedy to się zaczęło?
Z. Jak nie oszaleć?
Tagi




Timothy Snyder, Lekcja 15.:
Wspieraj słuszne sprawy.

My wspieramy:


*


Kudłata i Jabłoń

ochHexe(maupa)gmail.com

*


miłość nie wyklucza (banner)

PustaMiska - akcja charytatywna



stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...