Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam. Jak to jest, żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć, gdy jest się właśnie taką Jabłonią? Jak to jest kwitnąć przez cały rok? Rozkwitać każdego dnia?

My

czwartek, 28 czerwca 2018

Jabłoń:
(wczoraj pod koniec pierwszego w miarę normalnego dnia,
przytulając Sadownika
)
Mamy szczęście, że mamy siebie.

Sadownik:
Tak, ale ty masz większe.

Jabłoń:
Bo???

Sadownik:
Bo ja jestem większy.

wtorek, 26 czerwca 2018

Jabłoń:
(wszystko widzi w czarnych przeczarnych kolorach)
Powinieneś mnie rzucić…

Sadownik:
Rzucić? Wy-rzu-cić… razem z książkami!

Jabłoń:
(ryknęła śmiechem nieczarnym)

*

Sadownik:
(odwozi pioruna w rzepce na rehabkę)

Jabłoń:
Nie czekaj na mnie, dam sobie radę, jakoś wrócę.
Jedź do domu, odpocznij, poczuj się, jakbyś
tego wszystkiego nie miał na głowie…

Sadownik:
Kochana, aż tak bogatej wyobraźni to ja nie mam.

Jabłoń:
(znów ryknęła śmiechem)

Sadownik:
(poczekał na Drzewko faszerowane delikatnie endorfinami)

*

w czarnych przeczarnych kolorach, faszerowana
delikatnie endorfinami powtarzam sobie:
proszę, tylko jeden dzień na raz — tylko dziś, proszę.

niedziela, 10 czerwca 2018

Sadownik & Jabłoń:
(telefonicznie umawiają się na uroczystą kolację)

Jabłoń:
Tylko nie jedz nic po drodze.

Sadownik:
A co? Jest coś w domu?

Jabłoń:
Ja jestem! Gotowa do zabrania…

poniedziałek, 04 czerwca 2018

Jabłoń:
(po rehabce ledwo żywa od upału, nie spodziewając się wcale,
zobaczyła krowę* z migdałami w kuchni
)
Boże, mam więcej szczęścia niż rozumu!

Sadownik:
(opierając się o kuchenną futrynę)
Jeśli to synonim słowa „mąż”, to masz rację.

Jabłoń:
(rżnie głupa)
Ale że mąż to synonim szczęścia czy rozumu?

Sadownik:
Wybierz.

Jabłoń:
(zapisując te słowa, doszła do rozumu i pomyślała,
że ze skromnym człowiekiem jest,
bo nie wspomniał o „mężu” jako synonimie Boga;
 a może po prostu jest z mężczyzną z XXI wieku i nie z PiSu
)

___________________
* w idiolekcie naszej relacji to spolszczona nazwa croissanta, czyli kro(wy)-świętej.

wtorek, 29 maja 2018

Sadownik:
(poproszony o wrażenie na temat wpisu,
 uśmiecha się szyderczo i puszcza oko
)
Maleńka, to kiepskie wytłumaczenie, że nie masz E i F.

Jabłoń:
(z przekorą)
A ja myślałam, że jesteś facetem na poziomie bez E i F.

Sadownik & Jabłoń:
(ryknęli śmiechem)

poniedziałek, 21 maja 2018

Sadownik:
(pokazuje na stoliczek kawowy)
A to? Co to?

Jabłoń:
To? Książka. Ostatnia, którą mi kupiłeś.

Sadownik:
Ja? Nie pamiętam, kiedy ostatni raz kupiłem ci książkę.

Jabłoń:
(z dumą kochającej żony w głosie)
Bo ja dbam* o to, żebyś nie miał wyrzutów sumienia,
że mi ich nie kupujesz.

_____________________
* jak nie ma książki w ibuku, jak nie ma nowej w księgarni, Jabłoń pędzi na portal aukcyjny i używa (często skutecznie) konta, które należy do Sadownika — swojego nie ma, żeby nie wydała wszystkiego na książki.

Tagi: dialogi
22:27, dc_hexe , My
Link Dodaj komentarz »
sobota, 19 maja 2018

Jabłoń:
(z rana opowiada, co wymyśliła
w kwestii pierwszych uroczystości rocznicowych)
Ale to tylko propozycja…
do konsultacji społecznych*
(po chwili poprawia się)
do konsultacji związkowych**

Sadownik:
Myślałem, że do konsultacji rządowych!***


_____________________
* w końcu duet Sadownik–Jabłoń wraz z ich wszystkimi wewnętrznymi figurami można uznać za całkiem sporą społeczność.
** duet Sadownik–Jabłoń to relacja długoterminowa, tzn. związek.
*** że niby oczywistym jest, kto tu rządzi.

*

Jabłoń:
(nim spotkali się popołudniu o umówionej porze,
zobaczyła coś, obok czego przechodzi od lat
)

wtorek, 10 kwietnia 2018

Jabłoń:
(kilka dni temu poprosiła o sok)

Sadownik:
(wyjął słoik, odkręcił)
Tylko z szacunkiem,
ten słoik jest starszy niż nasz związek.

Jabłoń:
Że co???

Sadownik:
To wiśnie-alejówki z 1986 roku.

Jabłoń:
(policzyła, że „My” jest młodsze od słoika o 12 lat)

*

Od wczoraj łomolę odkrytym przez przypadek kawałkiem. Tego człowieka zawsze odkrywam przez przypadek. Niezmiennie — nie przez przypadek — uruchamia we mnie wspaniały sen o sprawności fizycznej i o ruchu, który leczy z najtrudnejszego. Dziś, łomoląc, pomyślałam, że i On jest młodszy od soku, który pyszny był. Hi, hi!

Tom Grennan, Found What I've Been Looking for.

wtorek, 03 kwietnia 2018

Sadownik:
(ludzkim głosem na ostatnim kilometrze)
Home, sweet home,
fucking Warsaw!

Jabłoń:
(też się cieszyła, że byli prawie pod domem)

piątek, 02 marca 2018

Medium:
(wczoraj automatycznie poinformowało)
Niech Sadownik dowie się,
że myślisz o nim w dniu urodzin!

Medium:
(dziś nagabywało też automatycznie)
Sadownik miał wczoraj urodziny.
Czy chcesz mu złożyć spóźnione życzenia urodzinowe?

Jabłoń:
(uśmiechnęła się na myśl świeżutką, co do łba jej wpadła, że gdyby
w ośmiopolowym Mastermindzie datę urodzin Sadownika zgadywać
datą urodzin Drzewka
[lub na odwrót], uzyskano by ten sam wynik)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 35
| < Lipiec 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
A. Pokochane:
O. /bez/dzietności:
O! Jadamy:
O! Ludzie:
O. Miłości:
O! Poruszający ruch:
S. O. S.:
W. Spiżarni.:
XYZ. Kiedy to się zaczęło?
Z. Jak nie oszaleć?
Tagi




Timothy Snyder, Lekcja 15.:
Wspieraj słuszne sprawy.

My wspieramy:



*


Kudłata i Jabłoń

ochHexe(maupa)gmail.com

*


miłość nie wyklucza (banner)

PustaMiska - akcja charytatywna



stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...