Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam. Jak to jest, żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć, gdy jest się właśnie taką Jabłonią? Jak to jest kwitnąć przez cały rok?

Wpisy z tagiem: Arty

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Spotkałam ten mądry  bazgroł wczoraj na ścianie, zamawiając kawę w F30. Udaję, że zastanawiam się, czemu wciąż mnie tak bawi. Chichoczę sobie…



Katarzyna Niewiadomska.


Tagi: Arty
09:41, dc_hexe , wrażenia
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 11 czerwca 2017

Wczoraj Joe przypomniał bajkę Ezopa o Północnym Wietrze i Słońcu. „Szła“ ona mniej więcej tak. Północny Wiatr i Słońce wdały się w spór, kto jest silniejszy. Drogą szedł wędrowiec w płaszczu. Północny Wiatr i Słońce postanowiły, że zwycięzcą zostanie ten, kto sprawi, że wędrowiec zdejmie płaszcz. Pierwszy ruszył Północny Wiatr. Im silniej wiał, tym szczelniej wędrowiec okrywał się płaszczem. Północny Wiatr się poddał. Słońce zaś bez wysiłku ogrzało wędrowca tak bardzo, że ten zdjął płaszcz.

Poruszyła mnie ta bajka. Znalazła mnie w ten sposób nowa „strategia” postępowania z krytykiem wewnętrznym. Miłością go!



(ryc. Milo Winter)

Sadownik:
(jakiś czas temu)
Czy jest coś, o czym nie wiem,
a co chciałabyś na urodziny?

Jabłoń:
(wiedziała, co by chciała poza niespodzianką)

***

Wiedziałam, że przyjdzie. Nie wiedziałam kiedy. Wiedziałam, że „najszczególniej” po Dwojgu Ludzi, ale też po Oczach, trudno będzie o ogromny zachwyt. Nie wiedziałam, czym będzie dla mnie ta książka, ale chciałam ją mieć.

Nie mam pojęcia, jak Sadownik to zrobił, ale przyszła na czas. Po pierwszym „czytaniu”, że fajna, że lubię, ale że zachwyt, jak przewidziałam, nie tak wielki. Przy drugim „czytaniu” obrazków, gdy przewracałam kartkę z niedosytem i lekką złością, że najważniejsze dzieje się na szyciu między stronami, zaskoczyłam! I dawaj, zaczęłam „czytać” trzeci i czwarty raz: ta książka jest przestrzenna i dzieje się dosłownie na granicy między stronami. Ta książka jest jak dusza, jest czymś więcej niż jakiekolwiek definicje słów „książka” czy „dusza”.

Wczorajszy dzień nie ustawał w obdarowywaniu mnie prezentami.

Maum, koreańskie słowo oznaczające wszystko to, co składa się na duchowość człowieka: charakter, emocje, umysł, pamięć.

Heekyoung Kim, Iwona Chmielewska, Maum. Dom duszy,
Wrocławskie Wydawnictwo Warstwy, Wrocław 2016.



(tamże)



***



piątek, 02 czerwca 2017

Broszurka. Chyba w pewnym sensie pochwała introwertyzmu. Eklektyczna w swych źródłach. Bogata w życie.

Dwa cytaty — pięknie opisujące znane mi doświadczenia, o których zdarza mi się w trudnych momentach zapominać. Jeden obraz, który mnie bardzo porusza. Chcę to szczególne dobro mieć pod ręką w drodze na Everest.

To, co ważne, wyjątkowe, masz już w sobie. Trzeba tylko spełnić następujący warunek: człowiek musi „się wycofać w ten spokój, który w sobie ma”.

*

Mała wiedza, ta o której pisze poeta Olav H. Hauge, to coś, co zawsze było w twoim sercu:
     Kiedy przychodzi co do czego,
     tak mało trzeba, a o tym małym
     twoje serce wiedziało zawsze
.

Erling Kagge, Cisza. Opowieść o tym, dlaczego straciliśmy
umiejętność przebywania w ciszy i jak ją odzyskać
,
przeł. Iwona Zimnicka, Muza, Warszawa 2017.
(wyróżnienie własne)

*

Cisza jest bardzo precyzyjna”, powiedział Rothko,
kiedy odmówił objaśniania obrazów słowami
.
(tamże)

Marco Rothko
(1903–1970)

niedziela, 28 maja 2017

Wigilia — niełatwy czas, to wiem. W piątek pod wpływem pewnej audycji dotarło do mnie, że są ludzie dla których Dzień Matki, Dzień Dziecka może być piekielnie trudnym dniem.

Czy to książka, którą chciałabyś dostać od swojej Mamy?
Czy to książka, którą chciałabyś podarować swojej córeczce?
Nie wiem. Wiem, że łezkę uroniłam.

Do dzisiaj moje serce pękło tysiąc razy, to nic, tak to w życiu jest. Ale raz moje serce zostało złamane, jak to mówią lekarze z przemieszczeniem.
     Gdy urodziłam ciebie, wzięłaś sobie kawałek mojego serca i teraz z nim łazisz, nawet nie wiem gdzie
.

Justyna Bargielska, Iwona Chmielewska, Obie,
Wydawnictwo Wolno, Lusowo 2016.



(tamże)



sobota, 22 kwietnia 2017

Plan. Spacer, wystawa, ciacho z kawą na miejscu dwa razy.

Spacer był, wystawa była, ale gdy już mieliśmy ją opuszczać, okazało się, że jest spotkanie z Autorem fotografii przedstawianych na wystawie. Ponieważ sentymentem i szacunkiem ogromnym darzymy Autora, z przyjemnością słuchaliśmy go przez godzinę.

Ciacho z kawą na miejscu dwa razy będzie jutro, po innej wystawie.

To [o świecie matematyki] jest inny świat. Tak jak powiedziałem wczoraj, zostaje sposób myślenia i to jest bardzo ważne. Jest bardzo duża różnica między człowiekiem, który szuka prawdy i takim, który powtarza opinie innych ludzi. Jak ktoś jest matematykiem, to szuka prawdy i to zostaje na całe życie. I to zawdzięczam matematyce.

*

Włóczę się i przede wszystkim nic nie chcę.
Tylko czekam, żeby coś się wydarzyło.

Marian Schmidt

(fot. M. Mikołajczyk, fragment)

Tagi: Arty
16:56, dc_hexe , wrażenia
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 29 grudnia 2016

Czy ta książka była pierwowzorem, zapowiedzią tamtej? Tak wygląda. Nie można się od niej oderwać. Są zdjęcia Mikołaja  Grynberga, choć tylko jedno wspaniałe! Jest wiele fragmentów, wiele zdań, które chciałoby się mieć pod ręką. Co zrobić.

[Danuta Cirlić-Straszyńska]  Pamiętam, jak raz ścierpłyśmy ze strachu, bo dzwonek do drzwi, ojca nie ma w domu, tylko mama, siostra i ja. A w drzwiach Niemiec. Powiada, że chciałby wejść, a mama na to, że nie musi pytać, bo przecież i tak, jak zechce, to wejdzie. Ale on rzucił okiem do środka — u nas był bardzo czysty parkiet — i patrzymy, a Niemiec zdejmuje buty. Przedstawił się grzecznie i mówi: przyszedłem, bo słyszę stąd pianino, a jestem muzykiem i bardzo chciałbym poćwiczyć. I niech pani sobie wyobrazi, że on przychodził ćwiczyć do nas!

*

[Zygmunt Bauman] Stanisław Lem próbował skalkulować, ile przypadków złożyło się na to, że się jego matka z jego ojcem spotkali i że w jakiś czas potem doszło do pojawienia się Stasia na świecie. Wyszło mu, że wedle teorii prawdopodobieństwa zaistnienie Stanisława Lema było wręcz niemożliwe. A wszak nie tylko zaistniał, ale jeszcze i dożył tego, by to stwierdzić!

*

[Zygmunt Bauman]  Pieszcząc, moja dłoń podąża za kształtem pieszczonej.

 *

     [Justyna Dąbrowska]  Taka radość z cudzego istnienia.
     [Tadeusz Dominik] Tak, tak! To jest jak malowanie. To też jest cud. Malujesz jeden obraz a w tobie jest ich sto. Nie możesz przestać o nich myśleć. Moje malowanie jest absolutnie bezinteresowne, nigdy nie namalowałem niczego na zamówienie — nigdy. To ja zamawiam u siebie obraz.

praca Tadeusza Dominika.

*

[Irena Hausmanowa-Petrusewicz]  Ja wiem, że są trzy siostry — wiara, nadzieja i miłość. Ale ich matką jest sophia — mądrość. I dlatego one mogą sobie pozwolić na to, żeby być takie, jakie są.

Justyna Dąbrowska, Spojrzenie wstecz. Rozmowy,
Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2012.
(wyróżnienie własne)

niedziela, 25 grudnia 2016

Spojrzałam prawdzie w oczy. Nie jestem zwierzem rodzinnym. Nie rozumiem. Nie chwytam. Nie czerpię z tego przyjemności. Za dużo krzyku. Za dużo polityki. Za dużo mojszości. Za dużo chorobliwego dzieciocentryzmu bez śladowych ilości mądrego wychowywania. Za dużo oczekiwań zachowań, których zdrowy samodzielny dorosły człowiek mógłby już nie mieć w swoim repertuarze. Ma się ochotę powiedzieć tylko jedno, co tytułem książki jest.

Nie poddaję się, nie oddaję dnia walkowerem — w końcu to pierwszy tydzień mojego nowego życia. Dzisiaj całym Stadem byliśmy na pierwszym spacerze pooperacyjnym. Bajka! Wczoraj od Kuzyna Sadownika pożyczyłam broszurkę z esejem, który łyknęłam z przyjemnością. Bajka! Esej ten przypomniał mi o dwóch książkach, na które nie zwróciłabym uwagi, gdyby nie kopytko: Filozofia chodzeniaMininawyki. Jestem więc bardzo do przodu. Bardzo dobra bajka!

Czemuż to niekiedy tak trudno jest określić, dlaczego spacerujemy? Wierzę, że istnieje subtelny magnetyzm Natury, i jeśli podświadomie się mu poddamy, on nas poprowadzi właściwą drogą. […] Czasem jednak jest nam trudno odnaleźć właściwy kierunek, ponieważ nie istnieje on jeszcze wyraźnie w naszej świadomości.

*

Każdy spacer to wizja niezmierzonego szczęścia i mogę je przeżyć każdego popołudnia.

*

Bo czymże jest przechwalanie się naszą tak zwaną wiedzą, jak nie wyłącznie wyobrażeniem, że coś wiemy, co z kolei ograbia nas z przywileju bycia ignorantem?

*

Ignorancja nie tylko bywa użyteczna, ale też czasem piękna, podczas gdy tak zwana wiedza bywa często bezużyteczna, by nie powiedzieć odrażająca. Z którym człowiekiem lepiej mieć do czynienia — z tym, który nic nie wie na dany temat i, co jest nieczęste, wie że nic nie wie, czy może z takim, który naprawdę coś wie na wspomniany temat, ale uważa, że wie już wszystko?

*

Ludzie generalnie są tacy sami, ale dlatego jest ich tylu, by mogli być różnoracy.

*

Aby zachować dzikie gatunki zwierząt, należy stworzyć dla nich las, w którym znajdą schronienie. Tak też jest i z człowiekiem.

*

Życie jest elementem składowym dzikości. Najbardziej żywe jest to, co dzikie. Jeszcze nie podległe człowiekowi, dające mu jedynie ożywcze siły.

Henry David Thoreau, Wędrując,
przeł. Hanna Goworowska-Adamska,
Nowy Obywatel, Łódź 2016.
(wyróżnienie własne)

Fryderyk Rudziński, Melancholia, tamże, s. 31.

czwartek, 22 grudnia 2016

Braszka. Gdyby nie Ona w ogóle nie wiedziałabym o tej książce. Przegapiłabym ją. Nie dotknęłaby mnie. Przedwczoraj łapczywie ją kończyłam „zamiast”. Zamiast, bo przedwczoraj najchętniej bym się upiła, by nie czuć. Nie mogłam, bo kilka dni wcześniej podpisałam papiery, w których zobowiązałam się do tego, że przez czterdzieści osiem godzin przed operacją będę trzeźwa jak świnia. Byłam więc świnią uciekającą przed własnym strachem.

Myślę, że bardzo trudno wam zrozumieć, jakie kłopoty sprawia nam wyrażenie tego, co czujemy. Łatwiej nam traktować ból tak, jak gdyby już minął, niż zakomunikować innym, że coś nas boli.

*

My, dzieci autystyczne, chciałybyśmy, żebyście nas pilnowali. To znaczy: „Proszę, nigdy z nas nie rezygnujcie”. Mówię „pilnujcie nas”, dlatego że czasem dodaje nam sił już samo to, że ktoś na nas patrzy.

*

     1. Myślę o tym, co zamierzam zrobić.
     2. Wyobrażam sobie, jak to zrobić.
     3. Zachęcam sam siebie, żeby się do tego zabrać.
     To, czy mi się uda, zależy od tego, jak gładko przebiegnie ten proces. Zdarza się, że nie jestem w stanie czegoś zrobić, nawet jeśli naprawdę bardzo chcę. Tak się dzieje, kiedy nie panuję nad swoim ciałem. Nie chodzi o to, że jestem chory czy coś takiego. To tak, jakby całe moje ciało, poza duszą, należało do kogoś innego i nie miałbym nad nim żadnej kontroli. Nie sądzę, żebyście byli w stanie sobie wyobrazić, jakie to okropne uczucie.

*

[…]  jeśli tylko możemy nauczyć się kochać samych siebie, to — wydaje mi się — nie ma znaczenia, czy jesteśmy normalni, czy autystyczni.

*

     — Przecież wszystkie ścieżki się ze sobą łączą.
     Gołąbka zdumiała ta niespodziewana odpowiedź. Po chwili się uśmiechnął.
     — No proszę! Więc ścieżka, której przez cały czas szukałem, to ta, na której stoję!

*

Myślę, że ludzie z autyzmem urodzili się poza reżimem cywilizacji.

*

Shun podjął decyzję.
     Przyszłość to coś, co tworzymy.

Naoki Higashida, Dlaczego podskakuję,
przeł. Dominika Cieśla-Szymańska, W.A.B., Warszawa 2015.
(wyróżnienie własne)

*

W swojej pracy inspirujemy się naturą, żeby przemówić do odbiorców, sprowokować myśli i wspomnienia. Podoba nam się koncepcja pokazywania czegoś, czego właściwie nie da się zobaczyć — i zadawania poważniejszych pytań.

(tamże)

Kai & Sunny, jedna z ilustracji umieszczonych w książce, źródło.

niedziela, 25 września 2016

i wzruszenie. ogromne.
i wdzięczność. ogromna.
bo mogłam tam być.

zagarnęły mnie każdy gest, każde wspomnienie i każda historia. do trzech miganych przeze mnie słów dorzuciłam to, które oznacza oklaski.

*

od rana pozostaję w kontakcie z — tylko pozornie błahym — pytaniem:

skąd wiesz, że słyszysz?

nie jest łatwo znajdować odpowiedzi. ale cząstkowe zadziwiają.

Tagi: Arty
13:43, dc_hexe , wrażenia
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8
| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Zakładki:
A. Pokochane:
O. /bez/dzietności:
O! Jadamy:
O! Ludzie:
O. Miłości:
O! Poruszający ruch:
S. O. S.:
W. Spiżarni.:
XYZ. Kiedy to się zaczęło?
Z. Jak nie oszaleć?
Tagi




Kudłata i Jabłoń

ochHexe(maupa)gmail.com


miłość nie wyklucza (banner)

PustaMiska - akcja charytatywna



stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...