Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam. Jak to jest, żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć, gdy jest się właśnie taką Jabłonią? Jak to jest kwitnąć przez cały rok? Rozkwitać każdego dnia?

Wpisy z tagiem: miłośnie

środa, 20 lutego 2019

Sadownik:
(stawia, zamówiony u Niego przez Drzewko,
kubek pysznej herbaty z malinami z Małej Danii
)
Wiesz, czym różni się pańszczyzna od małżeństwa?
(po teatralnej pauzie dodaje)
Chłop pracował u pana dwa dni w tygodniu, resztę miał dla siebie.
I nie musiał być szczęśliwy!

*

Jabłoń:
(po jakimś czasie wchodzi do gabinetu)

Sadownik:
Co jest?

Jabłoń:
Nic. Tak sobie przyszłam do chłopa.

czwartek, 14 lutego 2019

uciekła od faceta z fejsbukiem w dłoni.
zignorowała gościa z przekleństwem w ustach.
ominęła życie, które przestała rozumieć.

w modlitwie własnej samotności i ciszy czekała na
impuls. przyszedł. uśmiechnęła się. mogła wrócić.

wysyć wszystkie kolory miłości.

Nie potrafię wyjaśnić, dlaczego uważam, że mogę tam dojść, nawet jeśli wszystko sprzysięgło się przeciwko mnie. Ale ja to zrobię. Nawet wtedy, gdy duża część mnie mówi, że powinienem zrezygnować, nie mogę tego zrobić. Nawet kiedy nie chce mi się iść dalej, nadal to robię.

*

To było tak, jakby chciał wytańczyć z siebie coś, co było w nim zamknięte. Nigdy nie widziała czegoś podobnego […]. Może poczuł, że mu się przygląda, nawet w tej ciemnej, pulsującej sali, ponieważ nagle się zatrzymał i napotkał jej wzrok. Nadal tańczył, a ona patrzyła. Zamurowało ją. Poruszyła ją jego dzika energia, wszystko to, czym był.

Rachel Joyce, Niezwykła wędrówka Harolda Fry,
przeł. Tomasz Macios, Wydawnictwo Znak, Kraków 2013.
(wyróżnienie własne)

*

Leszek Możdżer, muz. Daniel Bloom, Lasting.

czwartek, 31 stycznia 2019

Stado:
(razem na wieczornym spacerze)

Nieznana Pani:
(w ciemności ciut dalej, ale głośno przez telefon do kogoś)
Jestem dziś dobrą żoną.

Jabłoń:
Dobra żona? Oksymoron?

Sadownik:
(ze znawstwem)
Oksymoron? Święty Graal!

czwartek, 24 stycznia 2019

Smoku jest Wielbicielem twórczości Bukowskiego. Jest — przez wielkie Wu. Ja jestem cichą wielbicielką związku Gepardzicy i Smoku. Przez wzgląd na Smoku od czasu do czasu próbuję — odkładając na bok niechęć do mizoginii Bukowskiego — sprawdzam, czy już? Poszłam za zdaniem Smoku: w przypadku Bukowskiego moja miłość jest ślepa. Wystarczy mi jedno celne zdanie i już jestem zachwycony.

Spróbowałam dziś. Przy tym wyborze i ja jestem zachwycona. Na tyle, by wybaczyć autorowi kilka wierszy (też!). A On tak: a ja nad maszyną do pisania jak nad pralką, a ja padam z wrażenia, bo te słowa natychmiast przenoszą mnie do innego świata.

Są wiersze Bukowskiego, w których lubię przysiąść między wersami, słowami i chłonąć to, co ze mną robią — jakoś lepiej wtedy rozumiem świat. Są właśnie takie wiersze (też!) w tym wyborze wierszy, tomiku (?), książce.

samotność ma wiele zalet
ale w byciu we dwoje jest jakieś dziwne ciepło
.

[…]
nie lubię tych obłędnych i zbędnych kłótni które zawsze wybuchają
i nie lubię wtedy siebie
kiedy nie ustępuję na krok
i nic nie rozumiem
.

*

nieuchronnie odeszło, wszystko,
chyba, a ja zapalam papierosa i
czekam najstarszej z 
klątw
.

*

i to jak szliśmy dziś wieczór
a niebo lazło nam w uszy i kieszenie

*

ale jak mam rozumieć miłość
skoro każdy rodzi się
w innym czasie i miejscu

a spotykamy się tylko
dzięki sztuczce stuleci
i trzem przypadkowym krokom
w lewo
?

*

wszystkie wydają się więcej niż dobre
i tak wyraziście
prawdziwe.

ale nic na to nie poradzisz, że jesteś
kobietą. każdemu przydzielono rolę
czegoś. pająka, kucharza.
słonia. jakby każdy z nas był
obrazem i wisiał gdzieś na
ścianie w galerii
.

*

Od tamtej chwili — do tej...
według ichniego pomiaru mogły minąć lata,
ale w głębi mojej pamięci to tylko jedno zdanie
tyle jest dni
kiedy życie staje, hamuje i siada
i czeka jak pociąg na torze
.
[…]
już nie wiem gdzie jesteś,
a potem idę dalej i myślę gdzie
się podziewa życie
kiedy ustaje
.

*

ani razu nie powiedziałeś
że mnie kochasz
!

a chciałaś mieć
kłamcę
czy kochanka
?

*

a prawdopodobieństwem, które powraca
jest dołek głęboki jak piekło

[…]
ale jest jeszcze inne prawdopodobieństwo —
ten rozbujany wzlot, który zawsze nadchodzi potem

[…]
bywam zgorzkniały
ale czasem życie smakowało
słodko. boję się tylko
to powiedzieć.

*

jest w sercu miejsce
które nigdy się nie napełni

przestrzeń

i nawet w
najlepszych chwilach
i
najwspanialszych
czasach
będziemy to wiedzieli

będziemy to wiedzieli
właśnie wtedy
najbardziej

jest w sercu miejsce
które nigdy się nie napełni

a

my będziemy czekać
i
czekać

w tej przestrzeni
.

*

czasem
dyskutowaliśmy o latach trzydziestych
kryzysie światowym
i niektórych drobnych sztuczkach, których
on nas nauczył –
na przykład tego, jak przetrwać, nie mając
prawie nic
i jeszcze pójść
do przodu
.

Charles Bukowski, O miłości, przeł. Michał Kłobukowski,
Oficyna Literacka Noir sur Blanc, Warszawa 2018.
(wyróżnienie własne)


nie miałem żadnego wykształcenia
tylko
szalone sny –
i niektóre nawet w końcu się
rozwinęły (no bo skoro
już się tu jest
równie dobrze można zawalczyć
o cud
)

*

w starym aucie, zwłaszcza jeżeli kupisz używane
i jeździsz nim latami,
w końcu się zakochujesz

*

a te trudne
słowa
które zawsze bałem się
wymówić
teraz mogą być
wypowiedziane:

kocham
cię
.

(tamże)

*

Linda Lee & Charles

(źródło)

Sadownik:
(dokładnie tydzień temu przysłał Drzewku ten obrazek)

(źródło)

*

(dziś z rana)
Pan Ciasteczko:
(napisał z Ukrainy)
Dzień dobry, kochana Żmijko :)

Jabłoń:
Dzień dobry, Gadzino :*

Pan Ciasteczko:
Dobrze, że ja jadowity nie jestem ;)

Jabłoń:
A ja i owszem.
(ale dodaje po chwili z nadzieją)
Czy nie?

Pan Ciasteczko:
Nie wiem, bo po dwudziestu latach
mogłem się uodpornić :)))

wtorek, 22 stycznia 2019

Sadownik:
(wczoraj, wieczorową porą udając urażenie)
To JA powiedziałem, że żyjesz normalnie
przez następny rok, nie Psia Gwiazda.

Jabłoń:
Naprawdę? Czyli nie przesłyszałam się?

Sadownik:
Powiedziałem to wtedy, gdy planowałaś
zaniechać robienia wszystkiego, co kochasz.

*

Dementuję. To nie Psia Gwiazda powiedziała: normalnie żyjesz przez najbliższy rok. Powiedział to Sadownik, bym nie zdążyła obrócić  w zgliszcza swojego Dobrego Życia. Kazał wtedy przyrzec, że do tematu zmian wrócimy najwcześniej w czerwcu 2019 roku. Obiecałam.

niedziela, 13 stycznia 2019

Jabłoń:
(z rana sms wysłała, że wszystko u niej ok;
nie dzwoniła wczoraj wieczorem, bo padła,
a o trzeciej nad ranem, gdy się obudziła,
nie śmiała pisać, by nie budzić
)

Biały Kruk:
(odpisał)
A gdybyś zadzwoniła, to może nie zgubiłbym w Hiszpanii karty kredytowej i mógłbym zapłacić za naprawę ślubnej sukni mamy*… Może nie rozebrałbym w drobiazgi traktora i nie szukał potem do rana brakujących części…

Jabłoń:
(zachwycona jeszcze wieczorem kruczymi snami)

___________
* Orzeszka.


Autor(ka) nie do ustalenia, źródło.

sobota, 29 grudnia 2018

Jabłoń:
Chodź do jadalni… potrzebuję asystenta…
stół muszę przesunąć, by zrobić zdjęcie

Sadownik:
Kochana, ja już się dzisiaj nadźwigałem…
zakupy… zgrzewki wody…
żonę na cmentarz zawiozłem, a nawet…
zabrałem ją potem do domu!

Jabłoń:
(docenia, że mogła zapalić światełka
Jej i George’owi, ale też ryczy ze śmiechu,
że dobry pan zabrał ją do domu
)
Ale chodź, proszę…

Sadownik:
(poszedł i asystowałbo kocha przecież)

czwartek, 13 grudnia 2018

Jabłoń:
(w trudnym dla niej rozkroku między tu i tam)

Sadownik:
Kocham Cię…
(westchnął)
…bo nie powiem, że lubię.

Jabłoń:
(ryknęła śmiechem)

*

Łomolę drugi dzień. I gapię się, studiując to, co pomiędzy, czyli relacje. To coś, co między ludźmi pojawia się lub jest. Niewidzialne, ale odczuwalne. Niematerialne, ale upragnione. Jest czasem na chwilę, czasem na całe życie.

Wszystko to w tym obrazku jest.

Zaz, Qué vendrá.

qué vendrá, qué vendrá
yo escribo mi camino
sin pensar, sin pensar
dónde acabará

qué vendrá, qué vendrá
yo escribo mi camino
si me pierdo es que ya me he encontrado
y sé que debo continuar

środa, 05 grudnia 2018

Oj Tè:
Poproś Sadownika, by chwycił cię tu i…
(udziela instruktażu o pulsującym ruchu przyłożonym
do wystającego kawałka kości biodrowej
)

Jabłoń:
(po południu prosi)

Sadownik:
(przynosi obolałemu Drzewku ulgę)

Jabłoń:
(coraz głośniej i z zachwytem)
Tak, TAK, TAAAK!!!

Sadownik:
(udaje, że martwi się sąsiadami)
Co ty robisz???

Jabłoń:
(śmieje się jak wariatka)
Dbam o twoją reputację.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 35
| < Luty 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28      
Zakładki:
A. Pokochane:
O. /bez/dzietności:
O! Jadamy:
O! Ludzie:
O. Miłości:
O! Poruszający ruch:
S. O. S.:
W. Spiżarni.:
XYZ. Kiedy to się zaczęło?
Z. Jak nie oszaleć?
Tagi




Timothy Snyder, Lekcja 15.:
Wspieraj słuszne sprawy.

My wspieramy:




*


Kudłata i Jabłoń

ochHexe(maupa)gmail.com

*


miłość nie wyklucza (banner)

PustaMiska - akcja charytatywna



stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...