Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam. Jak to jest, żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć, gdy jest się właśnie taką Jabłonią? Jak to jest kwitnąć przez cały rok? Rozkwitać każdego dnia?

Wpisy z tagiem: miłośnie

środa, 05 grudnia 2018

Oj Tè:
Poproś Sadownika, by chwycił cię tu i…
(udziela instruktażu o pulsującym ruchu przyłożonym
do wystającego kawałka kości biodrowej
)

Jabłoń:
(po południu prosi)

Sadownik:
(przynosi obolałemu Drzewku ulgę)

Jabłoń:
(coraz głośniej i z zachwytem)
Tak, TAK, TAAAK!!!

Sadownik:
(udaje, że martwi się sąsiadami)
Co ty robisz???

Jabłoń:
(śmieje się jak wariatka)
Dbam o twoją reputację.

środa, 28 listopada 2018

W każdej chwili przynajmniej jedno z nas widzi światełko w tunelu — nie opuszcza, nie odpuszcza, trwa przy, w gotowości, by podać rękę, wyciągnąć za uszy z mroku.

*

Tina Turner & David Bowie, Tonight, 1985.

*

I will love you till I reach the end.

środa, 21 listopada 2018

Pan Ciasteczko:
(w poniedziałek ubawił Drzewko zdjęciem)

fot. Sadownik, fragment.

Jabłoń:
(niestety nie wiedziała, gdzie mieszkają smerfy)

*

Jabłoń:
(dziś, przyglądając się karcie pokładowej z ostatniej części lotu
[nim wyląduje w śmieciach], na głos czyta)
Sa-do-wnik vel Pan Cia-ste-czko MR
(krótka pauza)
ŻO-NA-TY.

Sadownik:
(z przedpokoju krzyczy)
Tam nie ma tej informacji!

Jabłoń:
(łże jak pies)
JEST!

Sadownik:
No, chyba że jest napisane PRISONER! Jest?

Jabłoń:
(śmieje się przeszczęśliwa, bo jak dziś w nocy obudzi się,
po lewej i po prawej będzie słyszała najsłodsze chrapanie
)

czwartek, 15 listopada 2018

Dziś, czterdzieści dziewięć lat temu pierwsze oficjalnie wspólne papiery podpisali. Orzeszek i Biały Kruk — razem od pięćdziesięciu sześciu lat.

Biały Kruk & Jabłoń:
(przez telefon rozmawiają o rocznicy;
odgrażają się, co zrobią na okrągłą rocznicę za rok, ale
…)

Biały Kruk:
No wiesz, jak z Nią* wytrzymam…

Orzeszek:
(dorzuca swoją perspektywę)
Jak dożyję…

Jabłoń:
(nie pozostaje dłużna Rodzicielom)
Jak dojdę…
(po chwili z wielkim uśmiechem)
Ależ pięknie się nawzajem szantażujemy!

____________
* z Orzeszkiem.

Autor(ka) nie do ustalenia, źródło.

środa, 17 października 2018

Biały Kruk & Jabłoń:
(na głośnomówiącym rozmawiają przez telefon)

Orzeszek:
(jak się później okazało, rozwiązuje krzyżówkę)
Żona Roosevelta?

Biały Kruk & Jabłoń:
(jednocześnie krzyczą)
Eleanor!

Jabłoń:
(po chwili zadumy)
Roosevelt miał bardzo mądrą żonę.

Orzeszek:
(natychmiast)
To tak jak Biały Kruk.

*

Jabłoń:
(jakiś czas potem, gdy spotkała Sadownika)
Cześć, Roosevelt!

Sadownik:
(nie połapał, dopóki nie usłyszał co i jak)
Cześć, Eleanor!

sobota, 06 października 2018

Głodni słońca i ciepła. Nakarmieni.
Głodni nowych miejsc i smaków. Nakarmieni.
Głodni wspólnego, nieśpiesznego czasu. Nakarmieni.
Głodni dzielenia się marzeniami. Nakarmieni.


 

Tagi: miłośnie
22:02, dc_hexe , My
Link Dodaj komentarz »
środa, 05 września 2018

Sadownik uwielbia wywoływać lekką towarzyską konsternację. Wieloletni hicior w tym zakresie dotyczy zastosowania liczebnika porządkowego podczas przedstawiania komuś Drzewka:
     — A to moja pierwsza żona.
Jabłoń nie może zaprzeczyć, że uwielbia patrzeć na to, jakie ludzkie reakcje (fantazje) wzbudza to zdanie.

Dziś Jabłoń była świadkiem hiciora nad hiciorami, którego nie znała, bo nie wymaga jej obecności. Ten hicior deklasuje powyższy. Pan Ciasteczko vel Sadownik-dzień-przed-urlopem do kogoś przez telefon w kwestiach zawodowych kończy prywatą, że urlop już tuż, tuż, że na łonie rodziny; rodziny reprezentującej określony model:
     — Moja rodzina to 2 + 4.
Jabłoń oniemiała, przechodząc obok. Po skończonej rozmowie Sadownik był zdziwiony, że Drzewku nic się nie zgadza, przecież to oczywiste, że: 2 + 4 (łapy).



sobota, 01 września 2018

Sadownik & Jabłoń:
(zmierzają ku siłowni)

Jabłoń:
(w zachwycie)
Jak ja się cieszę, że idziesz ze mną!

Sadownik:
(udaje stetryczałego)
To przynajmniej jedna osoba jest zadowolona.

środa, 29 sierpnia 2018

Jabłoń:
(opowiedziała Panu Ciasteczko, jak wracała z siłowni — wsiadając do autobusu powstrzymała starszego pana przed ustąpieniem jej miejsca: Panu to miejsce należy się bardziej niż mi, ale rozumiem, że Młody Duch w Panu chciał mi pomóc, dziękuję. Pan uśmiechnął się młodzieńczym uśmiechem, przechylił się w stronę Jabłoni i szepnął: od zawsze dostrzegam piękne kobiety)

Pan Ciasteczko:
I co ty na to droga, piękna kobieto?

Jabłoń:
(skonfundowana milczy)

Pan Ciasteczko:
No, jak ci z tym?

Jabłoń:
(choć nie musi, ale by uniknąć konfrontacji, z łatwością chwyta drugie znaczenie jednego z przymiotników; z grubsza wie, ile wydaje na książki, naukę, rehabkę i siłkę)
Że jestem droga, wiem!

Pan Ciasteczko:
(ryknął śmiechem, a Jabłoń doskonale wie dlaczego)

piątek, 17 sierpnia 2018

Sadownik:
(„oburza” się, że Drzewko do piekarni
z rana nie pobiegło rehabilitacyjnie
)

Jabłoń:
(nie zawsze ma sprawne poczucie humoru)
Jesteś drań!

Sadownik:
Ale słodki!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 34
| < Grudzień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
Zakładki:
A. Pokochane:
O. /bez/dzietności:
O! Jadamy:
O! Ludzie:
O. Miłości:
O! Poruszający ruch:
S. O. S.:
W. Spiżarni.:
XYZ. Kiedy to się zaczęło?
Z. Jak nie oszaleć?
Tagi




Timothy Snyder, Lekcja 15.:
Wspieraj słuszne sprawy.

My wspieramy:




*


Kudłata i Jabłoń

ochHexe(maupa)gmail.com

*


miłość nie wyklucza (banner)

PustaMiska - akcja charytatywna



stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...