Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam. Jak to jest, żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć, gdy jest się właśnie taką Jabłonią? Jak to jest kwitnąć przez cały rok?

Wpisy z tagiem: między wierszami

niedziela, 03 września 2017

Pierwsza (I), druga (II), to trzecia książka, która wypadła ze zbioru urlopowego. Zostawiłam ją na międzyurlopowy czas, czyli na dziś.

przenosi swój dom
      coraz to dalej w jesień
            ślimak na ścieżce

*

uśmiech mędrca
                  zmarszczki
                        w kamieniu

*

dobranoc
      Herr Gutenberg
                  dzięki za światło

*

a kot do mnie
            bezczelnie

                        per ty

*

kot
    się starzeje
            powoli

*

lek
   na serce i pamięć
                  krople deszczu

*

pies pozostaje
            odchodzi    wraca w snach     na
                                                              dobre i złe

*

bogowie
      odeszli
            ślady wśród kwiatów

*

dom
      nad urwiskiem
                        język ojczysty

*

zdążył pogłaskać
                        po głowie psa    którego
                                                     wśród nich nie było

*

nie wszystko da się
                  od razu zauważyć
                              kasztany w trawie

*

grudki
      bycia i czasu
            koniec grudnia

Leon Leszek Szkutnik, Stąd do nicości. Haiku,
Wydawnictwo Nowy Świat, Warszawa 2013.
(wyróżnienie własne)

piątek, 25 sierpnia 2017

Ta książka też wypadła ze zbioru urlopowego.
Pobyłyśmy razem sto stron i ta literkowa piękność zostaje w domu.

Huśtawki w deszczu
    wiatr dotyka    potrąca
        jesienne struny.

*

ktoś spóźniony
        na skraju łąki
    październik

*

czas leczy
        długo
    pada śnieg

*

podnosi łapę
        na mrozie    patrzy    czeka
    na ciepło dłoni

*

mgła
    ustępuje    żal do świata
wiosna

*

zgasły
        i dalej świecą
    miliardy lat

*

święta krowa
        na skwerze
    kępki trawy

*

ocean    nieba
            przypływ obmywa stopy
psie dziecko    uśmiech

*

ślady na śniegu
        do furtki prawie    potem
    ktoś zmienił zdanie

*

hala odlotów
    przejście    pasy startowe
        ziemia zostaje

*

kamień
    pod górę
    od zawsze    w drodze

*

 już bez tornistra
        codziennie
    bez przerwy


*

zegar słoneczny
    w dni pochmurne    godziny
                                niepoliczone

Leon Leszek Szkutnik, Krótsze o całą wieczność. Drzwi haiku,
Wydawnictwo Nowy Świat, Warszawa 2012.
(wyróżnienie własne)

Miałam kilkanaście lat, gdy dostałam wytartą od używania książkę Thinking in English. Wiele lat później podałam ją dalej. Potem kupiłam sobie kolejne jej wcielenie już pod innym tytułem. Gdy do niej wróciłam, coś mnie tknęło, zajrzałam i odkryłam, że Pan Leon poszedł dalej. Natychmiast zamówiłam i liczyłam, że dostanę te książki przed wyjazdem. I tak się stało. Wczoraj.

Pod pręgierzem słów Sadownika: książki nosisz sama, wyeliminowałam, połykając ich treść, dwie z paczuszki książek „w papierzu”, które muszę-mieć-ze-sobą-na-urlopie. Mogę wrócić do 2/3.

ona i on   i
namiot nieba    miliardy
lat przygotowań

*

zajezdnia starych
lokomotyw    wszystko na
złom    kolej rzeczy

*

żwir i kamienie
kompozycja ogrodu
oblicze pustki

*

ogród chryzantem
czas niedomknięty    wietrzny
sam się zatrzaśnie

*

antyczny zegar
odmierza krople czasu
na ból wszelaki

*

wilgotny kasztan
obok kolce    łupina
dobry upadek

*

ten sam elektron
tu i tam jednocześnie
na łąkach myśli

*

wśród innych śmieci
tomik poezji w lesie
mrówki wnikają

*

przyjazd
i wkrótce znowu
ruchome schody

*

w szkole jak wtedy
przed upadkiem w dorosłość
hałas na przerwie

Leon Leszek Szkutnik, W konwencji haiku,
Wydawnictwo Nowy Świat, Warszawa 2011.
(wyróżnienie własne)

środa, 02 sierpnia 2017

Po pierwszej nie mogłam zabrać się od razu za drugą. Potrzebowałam pozwolić przeczytanym literkom pierwszej, spotkanym dzięki niej osobom i ideom, ułożyć się, przeżyć, odcisnąć w moim sposobie postrzegania świata.

Sięgnęłam po tego samego Autora, ale po jego wiersze, czyli po trzecią. Była przyjemność. Było rozbawienie brakiem znaków interpunkcyjnych. Były zaduma i poruszenie.

jestem wszystkim czym jestem
wszystkim czym nie jestem

proszę o wsparcie
nie umiem na nas wszystkich zarobić

*

własna twarz
przypomina mi życie
moje całe
w tej jednej chwili której
też już nie ma

*

co ty tu robisz zapytali zmarli
przecież żyjesz
a ostatnich wyników
tylko pozazdrościć

*

nie ma jej na zdjęciu
ale zawsze wiem
kiedy jest

*

nieba haratanie

kretynizm ogni sztucznych

straszenie psów i dzieci
które są we mnie

*

miłość do świata
ma być wypoczęta

*

panie który jesteś
w chwili gdy cię nie ma
bez przerwy na opak
i nigdy na temat

co nigdy cię nie ma
w chwili gdy się zjawiasz
który już sprawiłeś
to co sprawiasz

który już mi dałeś
co właśnie odkrywam
i dawno zabrałeś
czego się wyzbywam

Jarosław Mikołajewski, Żebrak,
Wydawnictwo Literackie, Kraków 2016.

sobota, 08 lipca 2017

Bez telewizora. Bez prawicowo-narodowo-katolickich jedynie słusznych perspektyw. W cieniu znikających drzew, rozsądku i elementarnej przyzwoitości. Miło spotkać słowa, które świadczą o tym, że nie jesteśmy sami.

LEPKI, ZIMNY KURZ
Fochy co do Ojczyzny. Wiadomo. Wybuchy niekontrolowanego śmiechu to wielkie zagrożenie dla Ojczyzny. Woli patetyczny skurcz. Nie pozwoli, by stawiać przeszkody na drodze wstecz
.

*

GOWIN SAM W D OMU
To nie jest dobry pomysł. Istnieje zagrożenie, że spod łóżka wypełzną klasycy filozofii z zakurzonymi brodami. I tłumaczyć im trzeba będzie w nieskończoność, że ich tezy zupełnie nie odnoszą się do Polski. A oni będą złorzeczyć i chichotać
.

*

TRZECIEGO MAJA
Bo są enklawy, w których myśli się inaczej. Nie możecie sobie na to pozwolić. Wolność słowa tylko dla tych, którzy nie umieją mówić. Polszczyzna tylko dla tych, którzy ją kaleczą. Nieustanne obelżywe święto
.

*

TRZY
I wskazał trzy barmanki. I powiedział: „Wiara. Nadzieja. Miłość". Już dawno tam nie robią. Dziś już nie wiadomo dokładnie, co o której było
.

Marcin Świetlicki, Drobna zmiana,
Wydawnictwo a5, Kraków 2016.
(wyróżnienie własne)

Po wierszach (cytowanych bez tytułów). Niedosyt. Duży. Nie nakarmi się wieloakapitami rozdziałów książek, które przeczytać mam w planie. Ruchy Browna duszy na głodzie, których powtórzyć dziś nie umiem. Mam! I kły zanurzyłam. I najedzonam. Przynajmniej na tę chwilę. Tytuły istotne.

CHODŹ NA DWA SŁOWA
Chodź na dwa słowa! (to znaczy: rozmowa będzie dłuższa). Rozmowa będzie dłuższa, a tu czas się kończyć. Trzeba zdążyć przed czasem
.

*

SZÓSTA SZEŚĆ
Budzę swoją sympatię. Budzę swój lęk. Budzę swoje skojarzenia. Dzieje się niedobre. Leżę obok siebie. Otwieram puszkę z potwornością. I dzieje się niedobre. Bezrozumne stwory o niewyraźnych twarzach wyłażą i bełkocą. I wszystko to ja
?

*

LINIJKI
Wiadomo, że masz defekt i tego defektu nie da się poskromić, nie da się go zdławić uporządkowanym trybem życia, nie da się go ukryć w bohaterstwie, odwadze i wierności. A idź, stawiaj codziennie jedną linijkę, idź, stawiaj. Defekt ironicznie udaje, że karmi się tym
.

*

NIEPOPRAWNOŚĆ
Mieszkam z tobą nie w ramach parytetu, kobieto
.

*

DEDLAJN
I nie można w nieskończoność
.

Marcin Świetlicki, Drobna zmiana,
Wydawnictwo a5, Kraków 2016.
(wyróżnienie własne)

piątek, 07 lipca 2017

Nie ma przecinków. Jest zachwyt. Nie ma wielkich liter. Jest śmiech po łzy. Nie ma kropek. Jest zrozumienie. I coś jeszcze jest. Między słowami, wierszami, stronami — nieuchwytne, prawdziwe, ponadczasowe — coś o istocie człowieczej kondycji.

A wszystko to dzięki Kaan. Wczoraj. Wróć!
To mała rzecz, choć wielka dla mnie, dzięki Kaan. Wczoraj. Bo były też Cuda!

ja pana nie rozumiem
mówi
ja pana nie rozumiem
naprawdę
jak można tyle lat wytrzymać
w agencji reklamowej
jak można wytrzymać tyle lat
w totalnie nieudanym związku
z samym sobą
jak można nie kochać siebie do tego stopnia
żeby skazywać się na bezustanne
przebywanie z samym sobą
którego się nie kocha
nie
tego nigdy nie zrozumiem
nie i nie
bardzo dużo rzeczy mogę zrozumieć
ale tego akurat nie mogę

a ja mu to już tłumaczyłem
przecież
niejednokrotnie

*

czyli tak
życie seksualne ma pan nieudane
życie zawodowe ma pan nieudane
i życie towarzyskie też
ma pan nieudane
czy jest jeszcze jakieś życie
które może się panu nie udać

życie po śmierci

*

no widzę że dziś się pan przebrał
za bezwarunkową beztroskę

miałem na myśli raczej taki styl
bonbon vivant

no gratuluję
czy kogoś chce pan oszukać
takim wyglądem

siebie na pewno
ale pana nie
a wszyscy inni
ech
są zajęci wyłącznie
własnym wyglądem

*

teraz pan mówi że ja mam
niezintegrowaną animę
a poprzednio pan utrzymywał
że nic takiego jak anima nie istnieje

ja nie mówiłem że nie istnieje
tylko że Jung jej istnienia
nigdy nie udowodnił naukowo

świetnie
tylko jak ja mam ją zintegrować
w tej sytuacji

tego nikt nie wie
integrowanie archetypów
nigdy nieudowodnionych naukowo
jest dla psychiatrii
bardzo wielkim wyzwaniem

no niech to światło
wreszcie się kurwa zmieni
mówię
stojąc na światłach

i słyszę go
jak mówi
w mojej głowie
tym swoim wykształconym
przemądrzale głębokim głosem

to nieważne czy światło się zmieni
ważne jest żeby pan się zmienił

*

uwielbiam takie teksty

pan musi wreszcie zacząć zauważać ten swój potencjał
pan musi wreszcie zacząć doceniać samego siebie
pan musi wreszcie zacząć otwierać się na ludzi
wychodzić do nich

pan musi wreszcie zacząć wyrażać swoje uczucia
na przykład gniew

uwielbiam takie teksty
ani trochę mnie to kurwa nie wkurwia
ani trochę
ani nawet ciut

ani pół ciuta

*

[…]
skoro nie mogę
znaczy że jestem kiepski

i ta niemożność życia tak jakbym chciał
w połączeniu ze znudzeniem takim życiem
jakie już mam
robi mi bardzo niewysokie wibracje

jak się postaram
żeby tego nie zauważać
będzie mi lepiej

Andrzej Kotański, Wiersze o moim psychiatrze,
ilustr. Dennis Wojda, Czuły Barbarzyńca, Warszawa 2011.
(wyróżnienie własne)

czwartek, 04 maja 2017

Tak, tak, tak! Te wiersze wczoraj mnie rehabilitowały.
Te wiersze będą mnie rehabilitować jeszcze nie raz, gdy stracę nadzieję.

accept yourself
as you were designed

*

jeśli urodziłaś się
tak słaba by upaść
urodziłaś się
tak silna by wstać

*

i thank the universe
for taking
everything it has taken
and giving to me
everything it is giving

*

jeśli
jesteś
czuła
jesteś
potężna

*

you look at me and cry
everything hurts

i hold you and whisper
but everything can heal

Rupi Kaur, Mleko i miód. Milk and Honey,
przeł. Anna Gralak, Wydawnictwo Otwarte, Kraków 2017.
(wyróżnienie własne)

Niektóre wiersze wolę po angielsku, a niektóre w tłumaczeniu i nic na to nie poradzę.

Ile osób, których od dziesięcioleci nie ma w moim życiu, na chwilę wczoraj wróciło. Szkoda, że nie znałam tych wierszy (pewnie wtedy ich jeszcze nie było na świecie), gdy było mi bardzo trudno i bardzo źle.

[…] siedzę cicho. i uśmiecham się łagodnie
drżącymi ustami myśląc. jakie to tragiczne.
gdy widzisz coś tak wyraźnie a ta druga osoba
nie
.

*

don’t mistake
salt for sugar
if he wants to
be with you
he will
it’s that simple

*

byłaś smokiem na długo zanim
zjawił się on i powiedział
że możesz fruwać

pozostaniesz smokiem
długo po jego odejściu

*

people go
but how
they left
always stays

*

the way they
leave
tells you
everything

*

sometimes
the apology
never comes
when it is wanted

and when it comes
it is neither wanted
nor needed


– you are too late

*

losing you
was the becoming
of myself

Rupi Kaur, Mleko i miód. Milk and Honey,
przeł. Anna Gralak, Wydawnictwo Otwarte, Kraków 2017.
(wyróżnienie własne)

Wczoraj wieczorem skończona i zaczęta jeszcze raz książka. Wiele wierszy w tym tomiku chcę mieć już zawsze pod ręką.

wszyscy się rozwijamy gdy
zauważamy jak silne
i olśniewające są kobiety
wokół nas

*

to że widzisz tu piękno
[…]
oznacza że piękno jest tak głęboko
zakorzenione w tobie
że chcąc nie chcąc
widzisz je wszędzie

Rupi Kaur, Mleko i miód. Milk and Honey,
przeł. Anna Gralak, Wydawnictwo Otwarte, Kraków 2017.


 
1 , 2
| < Wrzesień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
Zakładki:
A. Pokochane:
O. /bez/dzietności:
O! Jadamy:
O! Ludzie:
O. Miłości:
O! Poruszający ruch:
S. O. S.:
W. Spiżarni.:
XYZ. Kiedy to się zaczęło?
Z. Jak nie oszaleć?
Tagi




Timothy Snyder, Lekcja 15.:
Wspieraj słuszne sprawy.

My wspieramy:


*


Kudłata i Jabłoń

ochHexe(maupa)gmail.com

*


miłość nie wyklucza (banner)

PustaMiska - akcja charytatywna



stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...