Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam. Jak to jest, żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć, gdy jest się właśnie taką Jabłonią? Jak to jest kwitnąć przez cały rok?

Wpisy z tagiem: mahna mahnam

środa, 17 kwietnia 2013

przyszło mi do głowy dziś rano... jako słowne wspomnienie wrażenia, jakie zrobił na mnie wczoraj filmik, który przysłał mi 114-stek. dziś, w przepięknie słoneczny dzień, na ulicach mojego miasta minęłam się z wieloma Pięknymi Ludźmi zastanawiając się... czy wiedzą, że są piękni?

wtorek, 26 marca 2013

Nie oglądaj! Z wrażenia zapomnisz o tym, co w Twym Życiu niemożliwym jest.

Ten świat potrzebuje jedynie
odrobinę cudowności...

(11:12)

Gdybyś tylko widział piękno,
które może powstać z popiołów
...
(12:17)

_______________
Link podarowała mi dzisiaj moja Studentka. Obejrzałam w zachwycie rycząc jak bóbr.
Dodaję do działu S.O.S.

środa, 13 marca 2013

Nie napatoczyłabym się na ten kawałek. To po prostu nie mój świat. Tym bardziej jestem wdzięczna Po30stce za tę piosenkę, za jej tekst. Do poniedziałku łomoliliśmy tą piosenką razem z Sadownikiem, od wczoraj łomolę sama. Nie mogę przestać. Przyszedł więc najwyższy czas, by dorzucić ją do blogowego działu S.O.S.

Ta piosenka wraz z obrazkiem szturcha w bok moje pasje, marzenia, sens życia i pyta jak się mają. Fajnie jest czuć ich głęboki oddech, słyszeć ich żywy rytm. Dziękuję Po30stko. :)

sobota, 09 marca 2013

Wczoraj przed snem zajrzałam na bloga wypatrując śladów po Po30stce i... zamurowało mnie, gdy zobaczyłam, co wczoraj Żona Oburzona wymyśliła. Zdjęcie z Jej zasobów własnych wraz z tekstem poruszyło mnie i postanowiłam zachować je na ewentualne chwile zwątpienia. Żono ObuRZONO mam nadzieję, że pozwolisz, że wpis z tym pięknym zdjęciem trafi do zasobów S.O.S. tego bloga. Zbyt łatwo zapominamy, że jest w nas moc. Moje Mocne Kobiety. Dziękuję, dziękuję, dziękuję!

(fot. Żona Oburzona)

wtorek, 15 stycznia 2013

   — Poczułem się urażony. — Powiedział i poszedł do pracy.
Zamykane rano drzwi szczęśliwie oddzieliły go od jej złych snów i strachu.
Bo w niebie nie tylko śpiew, ale czasem cisza i pauz całe hordy szalejące...

Wieczorne wytchnienie. Taniec z cudownie opowiedzianą bają przykładam na smutek. Pomaga. Jutro będzie lepiej, to pewne.

wtorek, 02 października 2012

Nowy rok zaczęłam wczoraj. Nowe twarze młodych ludzi. Na nich świeże, nieśmiało kiełkujące marzenia. Cudownie będzie patrzeć jak Ci ludzie i ich marzenia będą rosnąć i stawać się. Zalążki tego, kim mogą się stać. Napawałam się nimi, gdy myśleli, że na nich nie patrzę. Jestem w fantastycznym momencie swego życia. Tak jak Oni. Mam ogromny przywilej towarzyszenia ludziom, gdy rosną wewnętrznie.

*

Prywatna inauguracja roku akademickiego była nietypowa. Poszliśmy z Sadownikiem na warsztat Festiwal POP-Kreacji, który prowadziła Gepardzica. Było cudnie. Gepardzica jest Mistrzynią robienia nastroju do pracy. Praca była zaskakująca, a sam warsztat dla nas trwał długo po tym, gdy formalnie się skończył. Zamiast zapakować się w autobus i być szybciutko w Przytulisku, wbić się w stare tory, kupiliśmy kawę na wynos, przeszliśmy cały Nowy Świat, Przedmieścia Krakowskie, Plac Zamkowy, Rynek Starego Miasta ciesząc się jak dzieci. Postanowiliśmy robić tak częściej. A gdy tylko wróciliśmy zapragnęłam jeszcze raz złapać nastrój początku, poczuć go w sobie. Odpaliłam kompa i poleciałam:


Lionel Hun, Hope

Dziś oglądałam to już kilkanaście razy. Do listy ratunkowej zaraz dodam, by było zawsze pod ręką. Mam szczęście, że wokół mnie cudowni, inspirujący Ludzie. Wdzięczność i zachwyt wypełnia mnie dziś całą. Padam z nadmiaru wrażeń.

niedziela, 12 sierpnia 2012

Rysujesz? Malujesz? Śpiewasz? Tańczysz?
Robisz coś choć odrobinkę szalonego?
Robisz coś tylko dla siebie?
Dlaczego nie?

BO:
a) nie umiesz?
b) robić powinno się w życiu tylko to, co przynosi wymierne efekty w postaci pieniędzy, awansu społecznego lub zawodowego?
c) inni mówią, że to głupie?

Zastanawiałam się dzisiaj nad zniewoloną kondycją białego człowieka żyjącego w XXI wieku w kraju na „P” i wyszło mi, że...

JEŚLI NIE, BO:
a) wówczas pytam skąd wiesz, że nie umiesz, skoro tego nie robisz? lub dlaczego tego nie robisz, by się nauczyć?
b) wówczas pytam, jeśli daje ci to radość z istnienia, to jest to bardzo, bardzo wymierny efekt mający z pewnością wpływ na PKB.
c) to Mapety ci powiedzą, dlaczego wybór tej opcji nie był najmądrzejszy:
the question is what is a „mahna, mahna(m)”? (2:17)
the question is who cares? [kogo to interesuje?]
A... Mapety mylić się nie mogą! A... Spotkać się ze sobą to Wielka Rzecz!

Jestem za tym, by nauczyć się robić wybrane, te niby pozornie nikomu do niczego niepotrzebne i głupie rzeczy. I mieć z tego ogromną przyjemność! Bo jeśli nie w tym życiu, to kiedy?

wtorek, 24 lipca 2012

Jesteś kociarzem? marzycielem? bajecznym zachwyt-mistrzem? wielbicielem kreskówek? Nie możesz tego ominąć.

Angélique Kidjo, Lon Lon (Ravel's Bolero) / Gergedan.

Dodaję to do działu S.O.S., by mieć zawsze pod ręką, na wszelki wypadek, gdy ktoś we mnie zwątpi we mnie, gdy ktoś w Tobie zwątpi w Ciebie, gdy nasze marzenia zwątpią w siebie...

wtorek, 19 czerwca 2012

Włóczyłam się wczoraj po blogowych przestrzeniach, w których mam zwyczaj bywać raz na tydzień lub dwa, by zaaplikować sobie skoncentrowaną dawkę kilku wpisów na raz. Jest taki blog, zwykle skromny, jeśli chodzi o liczbę słów, lecz bogaty w treść, znaczenie, pauzy, eksperymenty myślowe, spostrzeżenia i wszystko to, co między słowami przeczytane może być na milion różnych sposobów.

Zajrzałam tam z oczami mentalnie obłożonymi plastrami awokado. I znalazłam perełkę, którą nuciłam przez cały wieczór, którą nucę od rana i którą z pewnością będę jeszcze nucić jakiś czas.

Jeśli awokado byłoby piosenką, to z pewnością właśnie taką [ale tylko przez pierwsze 2 minuty i 55 sekund; z resztą nie zgadzam się poczynając od pierwszych trzech wersów po tym czasie]:

Ambre, dziękuję! To nie jest jeszcze jedna ładna piosenka, czy kawałek co za serce chwyta zbyt. To piękne zdjęcia, dojrzała mądrość i mądra dojrzałość, słowa zgrabnie ułożone oraz obłędny zachwyt lingwisty, że piosenką tą można fantastycznie zilustrować tryby warunkowe.

czwartek, 26 stycznia 2012

Every cloud has a silver lining mawiają Brytole.
My mówimy, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło lub
utrzymując styl meteorologiczny: po każdej burzy wychodzi słońce.

Nie mogło być inaczej z chorowaniem.

Dziś.
Wieczór.
Na podwórku –5°C.
Henrietta szczęśliwa po spacerze.
Jabłoń przymarźnięta z lekka.
Sadownik spionizowany.
I... napój...
...Bogów!

Podarowany przez Ommeczkę.

***

No, nie może utknąć w komentarzach. Trafia do działu S.O.S. ten cudowny przepis:

Napój Bogów Zdrowiejących

Korzeń imbiru na długość kciuka
wrzucić do garnka z dwoma litrami wody,
zagotować,
pobulgotać 20 minut,
dorzucić cytrynę całą, wyszorowaną i pokawałkowaną,
wyłączyć ogień,
niech się parzy.
Psa wyprowadzić lub lekturze miłej się oddać.
Pić z wielką łyżką miodu, na ciepło
i błogosławić ten cudny Świat psów lub książek,
i westchnąć Ommmmm śānti śānti śānti
na część Ommeczki, która przepis nam podarowała.

 
1 , 2
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
A. Pokochane:
O. /bez/dzietności:
O! Jadamy:
O! Ludzie:
O. Miłości:
O! Poruszający ruch:
S. O. S.:
W. Spiżarni.:
XYZ. Kiedy to się zaczęło?
Z. Jak nie oszaleć?
Tagi




Timothy Snyder, Lekcja 15.:
Wspieraj słuszne sprawy.

My wspieramy:


*


Kudłata i Jabłoń

ochHexe(maupa)gmail.com

*


miłość nie wyklucza (banner)

PustaMiska - akcja charytatywna



stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...