Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam. Jak to jest, żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć, gdy jest się właśnie taką Jabłonią? Jak to jest kwitnąć przez cały rok?

Wpisy z tagiem: zasłyszane/zawidziane

środa, 12 lipca 2017

Wstał raniutko, a może dopiero o dziewiątej. Pięciolatek. Jego mama na pewno dopilnowała, by zjadł śniadanie. Sam wybrał sobie spodenki i koszulkę, a może złapał pierwsze, co nawinęło mu się pod rękę. A może miał sześć lat. Kilka minut po dwunastej jechał z mamą i bratem autobusem.

Siedziałam w mknącym po stolicy środku komunikacji miejskiej. Przystanek. Przystanek. Przystanek. Wsiadał pan o kulach. Z przyjemnością ustąpiłam mu miejsca. Przesunęłam się na koniec autobusu. Kilkanaście minut po dwunastej.

Mój wzrok padł na napis na koszulce chłopca. Przypadek? Synchroniczność? Z pewnością zachwyt. Kupiłam sens tych słów. Reksio!


mój aktualny stan posiadania:

środa, 12 kwietnia 2017

„Niemożliwe” jest tylko opinią.
*
Zrób pierwszy krok, nawet jeśli
nie znasz następnych
.

Rafał Badziąg

wtorek, 11 kwietnia 2017

„Wojny” między blokowymi bandami w latach dziewięćdziesiątych? Wzajemna niechęć do siebie dwóch miast lub dzielnic? Zawody, które kpią wzajemnie ze swoich kompetencji? Znamy.

W pewnych kręgach naukowych mówi się z wyższością, że informatycy to tacy niedouczeni matematycy. Wczoraj Student uśmiał mnie do łez dowcipem:

Matematyk. Deska z dwoma gwoździami: jeden wbity do połowy, drugi do końca.  I zadanie: wyjąć oba gwoździe z deski. Matematyk patrzy, ocenia, po czym stwierdza, że najpierw zajmie się tym wbitym do końca, bo to ciekawszy przypadek. Trudził się, trudził, ale w końcu dał radę i wyjął. Potem popatrzył na gwóźdź wbity do połowy i powiedział:
     — To już żadna trudność! — I wbił go w deskę do końca.

Wieczorem, gdy już wróciłam do domu, sprzedałam dowcip Sadownikowi. On śmiał się po raz pierwszy, a ja po raz kolejny.

poniedziałek, 23 stycznia 2017

[…] on lubi grubo posmarowane.
O Lucky Man!, 1973.

*

czy wiesz,
co lubisz?

niedziela, 01 stycznia 2017

Oddech kryje w sobie świętość.
Arianna Huffington

*

Oddech kryje w sobie moc.
Drzewko 

niedziela, 18 grudnia 2016

…nie ma czegoś takiego jak koniec.
Patryk, Na noże, odcinek 11.

sobota, 19 listopada 2016

Z książki, którą czytam:

[…] któryś z pograniczników zauważył filozoficznie: Sczastie nie chuj — w ruki nie wozmiosz” (czyli: szczęście nie chuj, w ręce nie weźmiesz).

Julia Lachowicz, Umarłem cztery razy,
 Burda Publishing Polska, Warszawa 2016.

***

Z życia terapeutów:

zamiast mówić „spierdalaj”,
wyjdź z kompleksu.

wtorek, 15 listopada 2016

mignęły mi te słowa w zeszłym tygodniu. mignęły, ale wciąż ze mną są i uśmiechają mnie:

be a woman
     you needed as
a girl.

bądź! mruczę sobie.
 

środa, 19 października 2016

obserwacja. konstatacja. kiedyś mówiło się:

wyjmij ręce z kieszeni.

teraz:

wyjmij słuchawki z uszu.

ale sens jakby ciut podobny. świat poszedł naprzód — zauważyłby Roland.

wtorek, 18 października 2016

Geniuś! Czysty, najczystszy, przenajczystszy geniuś!
Bawi mnie to autobusowe lingwistyczne cacko za każdym razem, gdy je widzę.

ZTM Warszawa

Istna filozoficzna głębia, czyż nie?

Aczkolwiek.
Bynajmniej.
Chapeau bas?

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
A. Pokochane:
O. /bez/dzietności:
O! Jadamy:
O! Ludzie:
O. Miłości:
O! Poruszający ruch:
S. O. S.:
W. Spiżarni.:
XYZ. Kiedy to się zaczęło?
Z. Jak nie oszaleć?
Tagi




Timothy Snyder, Lekcja 15.:
Wspieraj słuszne sprawy.

My wspieramy:


*


Kudłata i Jabłoń

ochHexe(maupa)gmail.com

*


miłość nie wyklucza (banner)

PustaMiska - akcja charytatywna



stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...