Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam. Jak to jest, żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć, gdy jest się właśnie taką Jabłonią? Jak to jest kwitnąć przez cały rok? Rozkwitać każdego dnia?

Wpisy z tagiem: SmaczneWegeŻycie

poniedziałek, 07 stycznia 2019

urządziłam dziś osobisty Dzień Wdzięczności.
słowa mają moc. wierzę. zapisałam je.
zaadresowałam. wysłałam w świat.

na deser popołudnio-wieczór. Chris, Sadownik i ja.
Oni jedli kaczkę. ja wśród gorącego bukietu warzyw
korzeń kwiatu lotosu — cóż za kształt i smak!

niedziela, 06 stycznia 2019

o zawartości słoiczków trudno napisać coś
precyzyjniej i prawdziwiej niż: piiiiiszne!
ale to oprawa graficzno-estetyczna chwyciła mnie
za serce, nie puszcza i kazała zrobić cyk.

dostałam to cudo od Kaan.

piątek, 21 grudnia 2018

Georginia, Gepardzica i Kaan. Gepardzica, Kaan i Georginia.
Kaan, Georginia i Gepardzica. Gepardzica, Georginia i Kaan.
Georginia, Kaan i Gepardzica. Kaan, Gepardzica i Georginia.
I ja. I nasza spontanicznie ułożona choinka AD 2018.

 
Jabłoń:
(w takich chwilach umie się tylko zachwycać i cyk)

*

nasze miejsce, gdy raczymy się
wspólnym, pysznym czasem.

(gdy klikniesz w powyższy obrazek,
przeniesiesz się do menu możliwości
)

*

LP, Girls Go Wild.

I really love you
you know I really do
whatever happens
I hope you're happy too

*

niedziela, 25 listopada 2018

Georginia i Kaan. Kaan i Georginia. Gepardzica duchem. Gdy One stały w kolejce, by złożyć zamówienie (również moje), wgapiałam się w równomiernie poruszający się wentylator na ciemnografitowym suficie. Marzyłam o tym spotkaniu od dwóch tygodni. Wentylator równomiernie bujał powietrze, a ja pławiłam się w bezgranicznym szczęściu.

Wczoraj. Gdy wróciłam do domu, szukałam właściwych słów, by zachować pamięć o tym popołudniu, ale tak trudno je znaleźć, gdy pławię się w szczęściu.

Na szczęście słowa znalazła Kaan. Znalazła piękne. Znalazła z właściwą sobie lekkością.

[…] ogrom jakości życia jest zależny od nas.
Jestem pewna, że to my wybieramy, jak chcemy żyć
.

*
Zawsze znajdzie się ktoś, kto zamieniłby się z nami na miejsce;
ktoś, dla kogo nasz dzisiejszy
dzień/stan/możliwości/bliscy/praca/dom/przyjaciele/kraj/płeć...
byłyby czymś ekstra; czymś, o czym może sobie tylko pomarzyć
.

Kaan

* * *

My, ludzie, jesteśmy tak bardzo pierwotni.
Życie to śmiech i łzy, i emocje,
i miłość,
i strach;
reszta to chuj
.
Reszta jest bezwartościowa albo, w najlepszym wypadku,
stanowi dobre tło do tego, co istotne
.

też Kaan.
(tylko godzinkę z hakiem później)

*

nasze miejsce, gdy raczymy się
wspólnym, pysznym czasem.

(gdy klikniesz w powyższy obrazek,
przeniesiesz się do menu możliwości
)

niedziela, 06 maja 2018

w tę i we w tę.
wte i wewte.

*

idąc tam.

*

idąc stamtąd.

fot. Kaan, fragment.

czwartek, 13 października 2016

Do dziś nie przyszłaby mi do głowy opcja „zestaw lunchowy”. Bo do dziś kulinarnie byłam ostrożna — jadłam pewniaki, a jak trafiłam coś pysznego, reszta menu przestawała dla mnie istnieć, bo po co ryzykować.

Do dziś. Bo dziś, od rana było wiadomo, że idziemy na lunch — cieszyłam się jak dziecko. Romesco skradło mi serce i z niebywałą łatwością obudziło we mnie zalążek odwagi kulinarnej, by próbować nowych smaków, nieznanych potraw. Jeszcze długo nie zamierzam powtarzać dań, bo to obłędnie fantastyczna Przygoda, a nie tylko uzupełnianie składników odżywczych.

Sadownik:
(spróbował booooskiego dania Jabłoni:
Bakłażany z pieczoną papryką,
zapiekane kozim serem
oraz tortilla ziemniaczana)
Gdyby mi ktoś tak w domu gotował,
to mógłbym być wege.

(za jakiś czas przy tym samym stoliku)

Jabłoń:
(delektowała się jeszcze głównym daniem,
ale widząc, co się dzieje z Sadownikiem,
pyta o wrażenia z
Crema Catalana)
I jak?

Sadownik:
(z rozanieloną miną od dłuższej chwili)
Najchętniej zrobiłbym to*, co nasza Suka,
ale nie wypada.



_____________
* Heniutka uwielbia wylizywać pojemniczki po śmietanie czy jogurcie.

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Sadownik:
(wraca ze spożywczego polowania)

Jabłoń:
(już od drzwi informuje)
Jestem ofiarą kuchenną.

Sadownik:
(znający swoją żonę jak mało kto,
ekstrapoluje swe doświadczenie
)
Co znowu zrobiłaś?

Jabłoń:
Wyjmowałam mleko kokosowe z puszki i mnie poraniła.
(po chwili, oglądając głębokość ran)
I tak się zastanawiam...
czy blacha puszki mogła mieć na sobie bakterie...

Sadownik:
(z powagą podniesioną do kwadratu)
Na pewno. Ja bym na twoim miejscu pojechał
na zastrzyk przeciw tężcowi, koniecznie w brzuch.

Jabłoń:
Jeśli bakteria była, to zdechła ze śmiechu,
jak usłyszała, co i jak mówisz.

(W tym czasie kasza jaglana z jabłkami i mlekiem kokosowym,
jakby nigdy nic, dochodziła do siebie w piekarniku
)

sobota, 11 stycznia 2014

Poniedziałek–Piątek. W jednej kuchni naście osób w ciągu dnia przyrządzało posiłki. Dominowała kasza jaglana, wygrywając w cuglach z wszystkim innym składnikami. Po raz pierwszy w życiu odważyłam się zjeść jagły na zimno i... okazało się, że sałatka, choć podmieniono w niej kolendrę na natkę pietruszki, jest absolutnie prze-prze-przepyszna.

Od słowa do słowa. Przepis. Skąd. Nie byłam zaskoczona, że po raz kolejny świat okazał się malutki. To dobre miejsce dla człowieka jedzącego miesiąc lub dwa temu polecała mi Altówka. A w czwartek. Od słowa do słowa. Przy przepisie. Skąd. Okazało się, że do Duszy zawiadującej tym magicznym miejscem prowadzi tylko jeden dodatkowy uścisk dłoni osoby, którą i Dusza, i ja znamy. Osoby, która należała do tych, które co wieczór podczas stażu piły razem ze mną, przygotowany z miłością napój Bogów według przepisu podarowanego na tym blogu przez Ommeczkę.

(źródło fotografii i przepis)

środa, 04 września 2013

Wegetarianizm to dla mnie teraz poznawanie świata nowych słów, znaczeń i smaków.
Do słownika dodałam nazwy użytych już przynajmniej raz w tym tygodniu składników:

fasola pinto
   kombu
tahini    

*

Ten, co nazwał wege reżimem, nie miał pojęcia, o czym mówi, bo:

Wege jest piiiiisszzzzzneeee!

*

Wczoraj nagrodę Sadu otrzymałam. Sadownik zjadł fasolkę pinto z warzywami na obiad i powiedział, że po raz pierwszy nie brakowało mu mięsa.

poniedziałek, 02 września 2013

Jestem okropnie monotematyczna.
Nie! Ta książka jest o bieganiu przy okazji.

Bieganie jest w niej tylko okazją do zmiany... wszystkiego! Nie od razu, ale powolutku, dzień po dniu. To książka o niemożliwym, które nabiera rumieńców możliwego. To książka, która zmusza do zadania sobie pytania: noooo, to o czym marzysz? Pytania, które uruchamia następne. Co jeszcze chcesz w tym życiu zrobić? Kiedy? Co robimy już dziś? Bo życie to nie myślenie o myśleniu czy myślenie o działaniu — życie to działanie, wdech, wydech i... wio! Bo Życie jest Magią. Uwielbiam to czuć.

Ta książka jest też o... jedzeniu, oczywiście!

Każdy z nas ma w sobie dość siły, by podjąć próbę zrobienia czegoś, o czym sam nie wie, czy zdoła to osiągnąć. Może to być przebiegnięcie mili, udział w biegu na dziesięć kilometrów albo na sto mil. Może to być zmiana zawodu, schudnięcie o dwa kilo, wyznanie komuś miłości.

*

Dodatkowe utrudnienie tylko pomaga. Zawsze pomagało, wreszcie do tego dochodziłem. Żadne moje „dlaczego?” nie przyniosło mi spokoju ani nie doczekało się odpowiedzi. Ale samo pytanie — i robienie — zrobiło coś we mnie, dało początek czemuś silnemu.

*

[...] możesz się wlec, rozpaczać, schrzanić coś i popaść w jeszcze większą rozpacz, a jednak prawie zawsze dostajesz drugą szansę. Ocalenie jest zawsze w twoim zasięgu.

*

[...] gdzie jest moja granica? Czy mogę ją poznać inaczej, niż tylko starając się ją przekroczyć? [...] każdy, kto ma tyle szczęścia, że może sięgać poza swoją strefę bezpieczeństwa, jest w stanie postawić sobie to pytanie i na nie odpowiedzieć.

*

Tonto, mój pies nie musiał się niczego uczyć, aby poznać swoją prawdziwą naturę. Ja — owszem. [...] Pościgaj się ze swoim psem (czy on wygląda na zmartwionego?).

*

[...] bazylia to koronowana głowa wśród ziół; jej nazwa pochodzi od greckiego słowa basileus, czyli król [...].

*

Zwierzyłem się Tony’emu, że moim zdaniem miłość nigdy nie trwa wiecznie, a ludzie robią z niej nie wiadomo co. Odparł, że nie mam racji, bo miłość jest wszystkim.

*

Każdy z nas czasem przegrywa. Nie udaje nam się zdobyć, czego pragniemy. Przyjaciele i osoby, które kochamy, odchodzą. Podejmujemy decyzje, których później żałujemy. Staramy się ze wszystkich sił, ale rezultat jest opłakany. To nie przegrana definiuje nas jako ludzi, lecz to jak przegrywamy, i to, co potem robimy.

*

Możemy żyć tak, jak to miało być: prosto, szczęśliwie, na ziemi i z ziemią. Możemy żyć, przekuwając trud w czystą radość.

*

    — Po jednym kroku — powiedział Dean, kiedy zawahałem się i zachwiałem. — Skup się na tej chwili.

Scott Jurek, Steve Friedman, Jedz i biegaj. Niezwykła podróż
do świata ultramaratonów i zdrowego odżywiania
,
Wydawnictwo Galaktyka, Łódź 2012.

 
1 , 2
| < Styczeń 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
A. Pokochane:
O. /bez/dzietności:
O! Jadamy:
O! Ludzie:
O. Miłości:
O! Poruszający ruch:
S. O. S.:
W. Spiżarni.:
XYZ. Kiedy to się zaczęło?
Z. Jak nie oszaleć?
Tagi




Timothy Snyder, Lekcja 15.:
Wspieraj słuszne sprawy.

My wspieramy:




*


Kudłata i Jabłoń

ochHexe(maupa)gmail.com

*


miłość nie wyklucza (banner)

PustaMiska - akcja charytatywna



stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...