Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam. Jak to jest, żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć, gdy jest się właśnie taką Jabłonią? Jak to jest kwitnąć przez cały rok? Rozkwitać każdego dnia?

Wpisy z tagiem: SmaczneWegeŻycie

poniedziałek, 28 stycznia 2019

o piatej rano, nim poszłyśmy na poranny spacer
z Heniutką, uśmiechnęły mnie te słowa.

a potem uszczęśliwił mnie fakt, że
wiem, kto te słowa napisał. dla mnie.

niedziela, 27 stycznia 2019

Tam. Nie wiem, co mi strzeliło do głowy, przeczytałam ulotkę do podawanego mi leku. Wśród skutków ubocznych największe wrażenie zrobiła na mnie cukrzyca posterydowa — uderz w stół, a nożyce przydzwonią w kubeczek herbaty słodzony prawie czterema łyżeczkami cukru. Jeszcze w szpitalu postanowiłam: wracam do domu i nie słodzę w ogóle.

Tak zrobiłam. I zdziwiłam się ogromnie, gdy po trzech dniach niesłodzenia zaczęły do mnie wracać… smaki. Decyzja podjęta ze strachu przemieniła się w świadomą decyzję eliminacji cukru, ale nie słodyczy z owoców, warzyw, radości i miłości.

I wtedy przyszła do mnie ta książka. Nie przekonała mnie wyjętym z brukowca tytułem; klik, klik, przeczytałam podczytnik i fragment, nim zrobiłam kolejne klik, klik, by mieć ją na swoim kundlu.

I była ze mną (gdy robiłam wyskoki w inne książki), i wciąż jest (dając mi argumenty do obrony przed dietą zgodną z grupą krwi, której sekunduje Sadownik), i będzie (choć zaraz wracam do wierszy Bukowskiego).

Sadownik ma ubaw, bo dwie moje ulubione apki na telefonie od ponad miesiąca dotyczą chodzenia i jedzenia.

Świat specjalistów od żywienia zanadto jest podzielony na odrębne obozy, podążające za swoimi guru. Czy dzieje się tak w jakiejkolwiek innej dziedzinie badań naukowych? Przecież 2 + 2 = 4, bez względu na to, co o tym myśli twój ulubiony matematyk. Ale to dlatego, że nie ma wartej miliardy dolarów gałęzi przemysłu, która czerpałaby zyski z mieszania w arytmetyce. Gdybyś z różnych stron otrzymywał sprzeczne komunikaty na temat zasad elementarnych rachunków, to zapewne wybrałbyś sobie w desperacji jakiś jeden autorytet, ufając, że to on właśnie reprezentuje prawdziwą naukę. Kto ma czas rozeznawać się w całej dostępnej literaturze przedmiotu?

*

Pokarmy nie dzielą się na dobre i złe, tylko na lepsze i gorsze.

*

W jaki sposób wykorzystujemy otrzymaną informację, mocno zależy od cech osobistych. Często jest też warunkowane naszą sytuacją życiową i gotowością podjęcia ryzyka. Dysponując tymi samymi danymi, dwie osoby mogą podjąć całkowicie przeciwstawne, lecz równie zasadne decyzje. Z tego powodu niechętnie mówię ludziom o moich własnych wyborach. […] Wolę […] zaprezentować stan badań i pozwolić, by wybierali sami.

*

A więc jakie jedzenie jest dla nas dobre, a jakie szkodliwe?
     Wygląda to na dość proste pytanie. Ale w rzeczywistości niełatwo na nie odpowiedzieć. Ilekroć podczas wykładu ktoś pyta mnie, czy pewien produkt jest zdrowy, czy nie, nieodmiennie odpowiadam pytaniem: „W porównaniu z czym?”. Na przykład: czy jajka są zdrowe? W porównaniu z owsianką na pewno nie. A w porównaniu z leżącymi obok na talerzu parówkami? Tak.
     A ziemniaki? To warzywo, więc muszą być zdrowe, nieprawdaż? Ktoś zapytał mnie o to kilka lat temu, kiedy grupa badaczy z Uniwersytetu Harvarda podniosła zagadnienie purée ziemniaczanego. Zdrowe to czy nie? W porównaniu z frytkami — zdrowe. Ale w porównaniu z takim samym purée z batatów — nie
.

*

[…]  kiedy jesz zieleń, w gruncie rzeczy jesz całą tęczę.

*

Nie marnuj swego apetytu na byle jakie jedzenie. Nie chciałbym się wydać snobem kulinarnym, ale jeśli zamierzasz zjeść coś, co nie jest możliwie najzdrowsze, to przynajmniej rozkoszuj się tym, a nie napychaj.

*

Gdy zdrowo się odżywiasz, twój gust ulega zmianom. To fascynujące zjawisko. Twoje kubki smakowe nieustannie się dostosowują, dosłownie z minuty na minutę. Kiedy pijesz sok pomarańczowy, jest on dla ciebie słodki. Ale jeśli wcześniej najadłeś się cukierków, może ci się wydać nieprzyjemnie gorzkawy. Na dłuższą metę im więcej jesz zdrowych potraw, tym bardziej ci smakują.

*

Dlaczego rośliny strączkowe, orzechy i ziarna zbóż tak bardzo sprzyjają zdrowiu? Może dlatego, że wszystko to są nasiona. Przemyśl to sobie: wszystko, czego potrzebuje żołądź, żeby wystrzelić do nieba jako dąb, to woda, powietrze i światło słoneczne. Cała reszta mieści się w nasieniu, które jest wyposażone w mnóstwo składników odżywczych pozwalających mu rozwinąć się w roślinę lub drzewo. Czy jesz czarną fasolę, orzechy włoskie, brązowy ryż czy ziarno sezamowe, w gruncie rzeczy wchłaniasz miniaturową dawkę całej rośliny.

Michael H. Greger, Gene Stone, Jak nie umrzeć przedwcześnie.
Co jeść, aby dłużej cieszyć się zdrowiem
,
przeł. Paweł Luboński, Czarna Owca, Warszawa 2016.
(wyróżnienie własne)


*

Greger's Daily Dozen Checklist.

poniedziałek, 21 stycznia 2019

tajemnicą niech pozostanie zawartość.
zwłaszcza że połowy już nie ma.
piiiiiszne! to wiadomo.

pozostaję w osłupieniu, skąd Kaan 
(spontanicznie całkiem) miała takie 
pudełeczko i kokardkę? łapią mnie za serce. cyk!

Jedzenie jest grą o sumie zerowej: kiedy decydujesz się coś zjeść, zwykle decydujesz zarazem, że nie zjesz czegoś innego. Jasne, możesz po prostu odejść głodny, ale w końcu organizm zmusi cię do wyrównania niedoborów. Zawsze więc, gdy się posilasz, ponosisz koszty wyboru.

*

Koszty wyboru to nie tylko te składniki odżywcze, które mógłbyś spożyć, ale również niezdrowe składniki, których mógłbyś uniknąć.

Michael H. Greger, Gene Stone, Jak nie umrzeć przedwcześnie.
Co jeść, aby dłużej cieszyć się zdrowiem
,
przeł. Paweł Luboński, Czarna Owca, Warszawa 2016.

poniedziałek, 07 stycznia 2019

urządziłam dziś osobisty Dzień Wdzięczności.
słowa mają moc. wierzę. zapisałam je.
zaadresowałam. wysłałam w świat.

na deser popołudnio-wieczór. Chris, Sadownik i ja.
Oni jedli kaczkę. ja wśród gorącego bukietu warzyw
korzeń kwiatu lotosu — cóż za kształt i smak!

niedziela, 06 stycznia 2019

o zawartości słoiczków trudno napisać coś
precyzyjniej i prawdziwiej niż: piiiiiszne!
ale to oprawa graficzno-estetyczna chwyciła mnie
za serce, nie puszcza i kazała zrobić cyk.

dostałam to cudo od Kaan.

piątek, 21 grudnia 2018

Georginia, Gepardzica i Kaan. Gepardzica, Kaan i Georginia.
Kaan, Georginia i Gepardzica. Gepardzica, Georginia i Kaan.
Georginia, Kaan i Gepardzica. Kaan, Gepardzica i Georginia.
I ja. I nasza spontanicznie ułożona choinka AD 2018.

 
Jabłoń:
(w takich chwilach umie się tylko zachwycać i cyk)

*

nasze miejsce, gdy raczymy się
wspólnym, pysznym czasem.

(gdy klikniesz w powyższy obrazek,
przeniesiesz się do menu możliwości
)

*

LP, Girls Go Wild.

I really love you
you know I really do
whatever happens
I hope you're happy too

*

niedziela, 25 listopada 2018

Georginia i Kaan. Kaan i Georginia. Gepardzica duchem. Gdy One stały w kolejce, by złożyć zamówienie (również moje), wgapiałam się w równomiernie poruszający się wentylator na ciemnografitowym suficie. Marzyłam o tym spotkaniu od dwóch tygodni. Wentylator równomiernie bujał powietrze, a ja pławiłam się w bezgranicznym szczęściu.

Wczoraj. Gdy wróciłam do domu, szukałam właściwych słów, by zachować pamięć o tym popołudniu, ale tak trudno je znaleźć, gdy pławię się w szczęściu.

Na szczęście słowa znalazła Kaan. Znalazła piękne. Znalazła z właściwą sobie lekkością.

[…] ogrom jakości życia jest zależny od nas.
Jestem pewna, że to my wybieramy, jak chcemy żyć
.

*
Zawsze znajdzie się ktoś, kto zamieniłby się z nami na miejsce;
ktoś, dla kogo nasz dzisiejszy
dzień/stan/możliwości/bliscy/praca/dom/przyjaciele/kraj/płeć...
byłyby czymś ekstra; czymś, o czym może sobie tylko pomarzyć
.

Kaan

* * *

My, ludzie, jesteśmy tak bardzo pierwotni.
Życie to śmiech i łzy, i emocje,
i miłość,
i strach;
reszta to chuj
.
Reszta jest bezwartościowa albo, w najlepszym wypadku,
stanowi dobre tło do tego, co istotne
.

też Kaan.
(tylko godzinkę z hakiem później)

*

nasze miejsce, gdy raczymy się
wspólnym, pysznym czasem.

(gdy klikniesz w powyższy obrazek,
przeniesiesz się do menu możliwości
)

niedziela, 06 maja 2018

w tę i we w tę.
wte i wewte.

*

idąc tam.

*

idąc stamtąd.

fot. Kaan, fragment.

czwartek, 13 października 2016

Do dziś nie przyszłaby mi do głowy opcja „zestaw lunchowy”. Bo do dziś kulinarnie byłam ostrożna — jadłam pewniaki, a jak trafiłam coś pysznego, reszta menu przestawała dla mnie istnieć, bo po co ryzykować.

Do dziś. Bo dziś, od rana było wiadomo, że idziemy na lunch — cieszyłam się jak dziecko. Romesco skradło mi serce i z niebywałą łatwością obudziło we mnie zalążek odwagi kulinarnej, by próbować nowych smaków, nieznanych potraw. Jeszcze długo nie zamierzam powtarzać dań, bo to obłędnie fantastyczna Przygoda, a nie tylko uzupełnianie składników odżywczych.

Sadownik:
(spróbował booooskiego dania Jabłoni:
Bakłażany z pieczoną papryką,
zapiekane kozim serem
oraz tortilla ziemniaczana)
Gdyby mi ktoś tak w domu gotował,
to mógłbym być wege.

(za jakiś czas przy tym samym stoliku)

Jabłoń:
(delektowała się jeszcze głównym daniem,
ale widząc, co się dzieje z Sadownikiem,
pyta o wrażenia z
Crema Catalana)
I jak?

Sadownik:
(z rozanieloną miną od dłuższej chwili)
Najchętniej zrobiłbym to*, co nasza Suka,
ale nie wypada.



_____________
* Heniutka uwielbia wylizywać pojemniczki po śmietanie czy jogurcie.

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Sadownik:
(wraca ze spożywczego polowania)

Jabłoń:
(już od drzwi informuje)
Jestem ofiarą kuchenną.

Sadownik:
(znający swoją żonę jak mało kto,
ekstrapoluje swe doświadczenie
)
Co znowu zrobiłaś?

Jabłoń:
Wyjmowałam mleko kokosowe z puszki i mnie poraniła.
(po chwili, oglądając głębokość ran)
I tak się zastanawiam...
czy blacha puszki mogła mieć na sobie bakterie...

Sadownik:
(z powagą podniesioną do kwadratu)
Na pewno. Ja bym na twoim miejscu pojechał
na zastrzyk przeciw tężcowi, koniecznie w brzuch.

Jabłoń:
Jeśli bakteria była, to zdechła ze śmiechu,
jak usłyszała, co i jak mówisz.

(W tym czasie kasza jaglana z jabłkami i mlekiem kokosowym,
jakby nigdy nic, dochodziła do siebie w piekarniku
)

 
1 , 2 , 3
| < Marzec 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Zakładki:
A. Pokochane:
O. /bez/dzietności:
O! Jadamy:
O! Ludzie:
O. Miłości:
O! Poruszający ruch:
S. O. S.:
W. Spiżarni.:
XYZ. Kiedy to się zaczęło?
Z. Jak nie oszaleć?
Tagi




Timothy Snyder, Lekcja 15.:
Wspieraj słuszne sprawy.

My wspieramy:




*


Kudłata i Jabłoń

ochHexe(maupa)gmail.com

*


miłość nie wyklucza (banner)

PustaMiska - akcja charytatywna



stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...