Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam. Jak to jest, żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć, gdy jest się właśnie taką Jabłonią? Jak to jest kwitnąć przez cały rok? Rozkwitać każdego dnia?

Wpisy z tagiem: psychologia procesu w moim życiu

środa, 17 stycznia 2018

wczoraj rano w drodze do pracy, strzeliło mi do łba pytanie:
   — skąd wiesz, że żyjesz?
   — siedzę w tramwaju.

wtorek, 09 stycznia 2018

// po-superwizyjna perełka:
gdy podejmiesz decyzję,
wszystko, co było przeciwko, staje się
tylko problemem do rozwiązania
.

JiM

wtorek, 02 stycznia 2018

     — Głupia jesteś!
     — To też. Ale co tak naprawdę chcesz powiedzieć?
     — Nic nie umiesz…
     — Jak to nic? Umiem czytać, pisać, herbatę zrobić, kawę wypić, wyjść z psem, pójść na rehabilitację, wrócić z pracy, marzyć, śnić, czasem wiedzieć, co czuję. Mało?
     — Ale nie umiesz! — zagrzmiał.
     — To prawda. Nie umiem całej masy rzeczy: pilotować samolotów, prać dywanów, robić konfitur, salt i dobrego wrażenia. — droczyłam się, podając fakty, z którymi nikt nie chciałby dyskutować.
     — Nie o to chodzi! Nie umiesz tego, co chciałabyś umieć! — wrzasnął.
     Mina mi zrzedła. Trafił w miękkie.
     — Masz rację. Nie umiem tego, co chciałabym umieć. Nie umiem zrobić tego, co przychodziło mi z łatwością dwadzieścia lat temu…
     — Przestań mi się tu użalać nad sobą, do cholery! Konkret! Co masz zamiar zrobić w tej sprawie dziś, jutro i dzień w dzień przez cały tydzień, miesiąc?
     — Chcesz pomóc? Serio?
     — Serio!

*

Swój tajny kolorowy kajecik wyjęłam. Trzy małe rzeczy na ten tydzień zapisałam, a potem znalazły mnie wspierające słowa.

     — Rany, jak ja cię podziwiam. Zupełnie nie mam ręki do takich rzeczy.
     Sąsiad odpalił bez chwili wahania:
     — Bo szkoda ci czasu.
     Poszedłem dalej trochę zaniepokojony sentencjonalną prostotą, spontanicznością i jednoznacznością jego odpowiedzi
.

*

W ostatecznym rozrachunku najważniejsza jest miłość. […]
     Coś, co kochamy, ma dla nas wartość, a jeśli coś ma dla nas wartość, poświęcamy temu czas, cieszymy się tym i dbamy o to.

*

[…] każdy, kto nie jest upośledzony umysłowo, potrafi rozwiązać dowolny problem, jeżeli poświęci mu dostatecznie dużo czasu.

M. Scott Peck, Droga rzadziej przemierzana,
przeł. Tomasz Bieroń, Zysk i S-ka, Poznań 2016.
(wyróżnienie własne)

poniedziałek, 01 stycznia 2018

     — Tak mi się coś zdaje, że za rok będzie jakieś czterdzieści lat jak ty i ja…
     — Głupia jesteś!
     — To też. Ale w sumie, niewiele o tobie wiem…
     — No ba! — wypiął dumnie pierś.
     — Czy masz pojęcie, że napisano o tobie wiele książek, wynaleziono wiele teorii i na wiele sposobów ludzie próbują sobie z tobą radzić?
     — Żartujesz?
     — Ani trochę. I tak mi strzeliło do głowy, by wyruszyć z tobą w podróż. Dziś, pierwszego stycznia w poniedziałek. No wiesz, nie co roku jest taka okazja.
     — Serio?
     — Serio.

*

     — Głupia jesteś!
     — To też. Ale w sumie, o co ci dziś chodzi?
     — Bo ty nie wiesz, co jest  naprawdę ważne…
     — Co jest według ciebie naprawdę ważne?
     — Naprawdę ważny jest konkret, liczby, ich dodawanie i mnożenie, wynik, rezultat, osiągnięty cel.
     — Mocne, to co powiedziałeś. Będziesz zachwycony cytatami, które stały się inspiracją, by wyruszyć dziś z tobą w roczną podróż do Niewiemkąd. Liczby. Będą ci się podobać. Na mnie zrobiły wrażenie. Ruszajmy!
     — Serio?
     — Serio.

***

Tak czy inaczej, każdy z nas musi się zmierzyć z ważną prawdą: nasze życie składa się z godzin. […] rok [nieprzestępny] ma ich tylko 8760 […].

*

Jeśli chcesz coś zrobić, to od tego musisz zacząć.

*

Na co tak naprawdę oszczędzasz energię?

*

Robienie każdego dnia trzech rzeczy, które przybliżą Cię do osiągnięcia dużego celu, może nie wydawać się czymś wielkim, ale jeśli będziesz tak postępować każdego dnia, to w ciągu roku przybliżysz się do tego celu aż o 750 kroków.

*

Wszystko, co wymaga umiejętności, można wyćwiczyć […].

*

Idealnie by było, gdyby Twoja praca w naturalny sposób sprzyjała robieniu postępów. Znajdujesz czas na ważne sprawy zamiast skupiać się na mało znaczących problemach. Umiesz spojrzeć na każde osiągnięcie pod kątem serii drobnych kroczków. Cieszysz się pięknem chwili, kiedy uświadamiasz sobie, że sukces w jakiejś trudnej sprawie jest możliwy.

*

Prawdziwy postęp jest źródłem pozytywnych emocji, takich jak satysfakcja, zadowolenie, a nawet radość.

Laura Vanderkam, Co ludzie sukcesu robią przed śniadaniem,
przeł. Joanna Sugiero, Helion, Gliwice 2016.
(wyróżnienie własne)

sobota, 30 grudnia 2017

Wyobraź sobie pustą dużą salę z ogromnym oknem zamiast jednej ze ścian; salę wypełnioną kilkunastoma fotelami. Wchodzisz do niej jako pierwsza osoba i wiesz, że przez dłuższy czas będziesz tam sama. Jak aranżujesz przestrzeń? W której części sali chcesz usiąść, stać, a może położyć się na drewnianej podłodze? Wybierz, ale nie śpiesz się. Które inne miejsca też wchodzą w rachubę? Których nie bierzesz w ogóle pod uwagę? Co jest dla Ciebie ważne, co chcesz uwzględnić, decydując, jak spędzisz kolejne kwadranse w tej sali?

Wyobraź sobie pustą dużą salę z ogromnym oknem zamiast jednej ze ścian; salę wypełnioną kilkunastoma fotelami. Wchodzisz i widzisz, że znajduje się w niej już kilka nieznanych Ci osób. Byli tu wcześniej i wybrali swoje miejsca. Znów, gdzie chcesz usiąść, stać, a może położyć się? W jaki sposób ludzie, będący w tej sali, mają wpływ na Twoją decyzję? Dokonaj wyboru, ale nie śpiesz się. Co było ważne, co uwzględniłaś, decydując o miejscu, które zajęłaś? Rozgość się w nim, rozejrzyj wokół siebie. Którzy ludzie przykuwają Twoją uwagę? Których prawie nie zauważasz, choć wiesz, że są?

Wyobraź sobie pustą dużą salę z ogromnym oknem zamiast jednej ze ścian; salę, w której nie ma foteli. Są ludzie, których nie znasz. Rozejrzyj się, znajdź swoje miejsce — co zadecyduje o Twoim wyborze? Nie śpiesz się. Gdy już wybierzesz, rozejrzyj się. Czy jest ktoś, kto przykuwa Twoją uwagę? Jakie wspomnienia lub nadzieje budzi? Zauważ, że nie każdy w tej sali jest osobą, z którą chcesz wejść w kontakt. Ten mężczyzna w czerwonym płaszczu? Ta kobieta z czerwonymi paznokciami u pięknych dłoni? Chłopiec z czerwonym sznureczkiem? Dziewczynka z czerwonym helikopterem? Tamta para w czerwonych rękawiczkach?

Jest oczywiste, że nie w każdym miejscu będziesz chciała usiąść, stać czy leżeć, ale dużo mniej oczywiste jest, że są ludzie, którzy może i więzami krwi połączeni, a zupełnie Ci z nimi nie po drodze. Dlaczego miałoby być inaczej?

*

Są ludzie, którzy wystawili mnie za burtę. To miejsce w wewnętrznym świecie, odkryte po kilkudziesięciu latach, w którym nie ma już złości, żalu, a jest wdzięczność, że to zrobili — w ten sposób zwrócili mi moją wolność. To miejsce, w którym rodzi się świadomość, że ja też wielu ludziom powiedziałam „nie”. To miejsce, w którym widzisz, że wystawiałaś za burtę również siebie, stawiając zbyt wysoko poprzeczkę, nie bardzo rozumiejąc dlaczego. A gdy to wszystko już wiesz, co to zmienia? — zapytałam siebie. — Bo, wiesz, jutro jest nowy dzień.

Dużo nauczył mnie świąteczny i poświąteczny czas w tym roku.
Wszystko zaczęło się od uczucia ulgi i spokoju.
A wokół intensywnie śmigały zdania zaczynające się od imion tych,
którzy za burtę mnie wystawili. Dziękuję.

piątek, 22 grudnia 2017

Dziś w okolicach 7.40, po raz ostatni w tym roku, szłam na przystanek tramwajowy. Dogoniła mnie świadomość, że nie licząc skończonych chwil, spędziłam swe pozadziecięce życie w ludzkich rozmiarów chomiczym kołowrotku, wyściełanym polami wiem, nie wiem, umiem, nie umiem, potrafię, nie potrafię, źle, dobrze, popsute, naprawione. Na każdym z nich byłam lub bywałam ofiarą — na czerwonych pożerał mnie krytyk wewnętrzny, na niebieskich miałam realne kłopoty w kontaktach z ludźmi: mało kto wytrzymywał mój nieznoszący protestu ton głosu, gdy niby niewinną dyskusję prowadziliśmy.

W chomiczym kołowrotku, choć jest ludzkich rozmiarów, człowiek wyrobić się nie może — żaden człowiek! Ale można zejść z kołowrotka? — przyszło do mnie i olśniło, gdy maszyneria zaprezentowała się w całej okazałości. Kilka minut potem, synchronicznie, po przejechaniu dwóch przystanków, pan motorniczy poinformował, że wysiadamy, bo popsuły się hamulce.  W ten sposób do polaryzacji wiem/nie wiem, umiem/nie umiem, potrafię/nie potrafię, dobrze/źle, śmiejąc się, mogłam dorzucić jeszcze jedną — popsute/naprawione — ku radości pokopytkowego życia.

Śmiałam się, bo wiedziałam już, jaki jest dla mnie najprostszy sposób, by natychmiast zleźć z kołowrotka. Tym sposobem — polaryzacją do polaryzacji — jest miłość. Co kochasz? Co lubisz? Co sprawia ci przyjemność?

sobota, 16 grudnia 2017

Trzecia nad ranem ta najczarniejsza z wszystkich godzin albo czwarta dwadzieścia — ciut za wcześnie by wstać, zdecydowanie za późno, by zasnąć. Nie znoszę.

*

A gdyby ta chwila, taka jaka jest, była prezentem,
na który długo czekałaś?

wtorek, 12 grudnia 2017

Boże Narodzenie — do wczoraj myślałam: Zestaw Małego Terrorysty. Bombki choinkowe. Wybuchy niezadowolenia w świątecznym gratisie. Do wczoraj.

Bo wczoraj, dzięki Wspaniałym Kobietom, które wspierają moją naukę, usłyszałam, poczułam, zrozumiałam, że ja i moja obecność przy wigilijnym stole mogą być dla kogoś prezentem.

Ty i Twoja obecność będą dla kogoś prezentem. Jesteś prezentem. Jesteś ważna. Nie musi być łatwo w to uwierzyć i poczuć to w sobie, ale… jesteś ważny!



ilustr. Leire Martin.

*

wtorek, 05 grudnia 2017

Działo się. Dużo. Intensywnie.
Trawiłam. Wchłaniałam.
Słowa musiały poczekać. Do dziś. Tych nie chciałabym zgubić.

// po-superwizyjna perełka:
gdy realizujesz swoje pragnienie,
odwiązujesz się od swojego krytyka wewnętrznego
*.

JiM

____________
ma swoje miejsce tu :). może nawet powinien mieć swój znacznik.

niedziela, 05 listopada 2017

// po-superwizyjna perełka:
wpuść to w swoją przestrzeń.
pozwól temu* wpływać na siebie
.

JiM

____________
obrazom, filmom, muzyce, poezji.

*

Fryderyk Rudziński.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 40
| < Styczeń 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Zakładki:
A. Pokochane:
O. /bez/dzietności:
O! Jadamy:
O! Ludzie:
O. Miłości:
O! Poruszający ruch:
S. O. S.:
W. Spiżarni.:
XYZ. Kiedy to się zaczęło?
Z. Jak nie oszaleć?
Tagi




Timothy Snyder, Lekcja 15.:
Wspieraj słuszne sprawy.

My wspieramy:


*


Kudłata i Jabłoń

ochHexe(maupa)gmail.com

*


miłość nie wyklucza (banner)

PustaMiska - akcja charytatywna



stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...