Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam. Jak to jest, żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć, gdy jest się właśnie taką Jabłonią? Jak to jest kwitnąć przez cały rok?

Wpisy z tagiem: psychologia procesu w moim życiu

niedziela, 05 listopada 2017

// po-superwizyjna perełka:
wpuść to w swoją przestrzeń.
pozwól temu* wpływać na siebie
.

JiM

____________
obrazom, filmom, muzyce, poezji.

*

Fryderyk Rudziński.

sobota, 04 listopada 2017

// po-superwizyjna perełka:
potrzebujesz miłości, nie opieki.
JiM

piątek, 03 listopada 2017

Czytam — między innymi o dziewczynce i lisie — i widzę Tę Parę oczami wyobraźni, i czuję, i uśmiecham się, i żyję jakoś bardziej.

Lis nigdy nie chodził do szkoły, to było widać od razu. Nie znał reguł, które wszyscy mieliśmy we krwi. Próbowałam mu coś tłumaczyć, ale machnął łapą, zniecierpliwiony. Uważał, że nic złego się nie stało, i nie rozumiał, po co zaczęłam się tłumaczyć.
     — Nie musiałaś tego robić, chyba że naprawdę miałaś ochotę – powiedział.
     Nie miałam, ani trochę.
     — No właśnie – powiedział lis. – Więc lepiej było milczeć. Na milczenie nie znają sposobu. Kiedy milczysz, muszą sami coś mówić, muszą machać rękami i krzyczeć, a my nic. Odpoczywamy i czekamy, aż się zmęczą. Tak jest sprawiedliwie, jeśli to oni szukali zaczepki
.

Magdalena Tulli, Szum, Znak, Kraków 2014.

*

Leżałam rehabilitacyjnie na piłeczkach tenisowych i przyszedł do mnie mój lisek, i zachwycił mnie słowami:

perspektywa X:
niemożliwe, za trudne, nie uda się nigdy…

perspektywa U:
znajdź taki punkt widzenia, z którego to, przed czym stoisz, jest interesujące, ponętne, pożądane, upragnione; jest szansą, na którą czekałaś i czekałeś całe życie!

Wybieraj! Wybrałam. Reksio! Czterdziesty — przepiękny, fantastyczny!


Tengo cuarenta reksios:

środa, 01 listopada 2017

chcę popełnić wszystkie błędy,
        przekraczać granicę możliwego z niemożliwym,
        opuszczać strefę komfortu,
        docierać do tego, co za progiem znanego,
        wychodzić poza ramy oczywistości,
        wykraczać poza ograniczenia,
chcę próbować do upadłego, co dnia.

*

uśmiechnęło mnie do pierwszych czterech słów powyższego, które razem z głębokim i bezgranicznym uczuciem, pragnieniem, otworzyły mi dziś rano oczy.

czwartek, 26 października 2017

myśl strukturą…
      przyszło do mnie, gdy wysiadałam z tramwaju przed pracą.
…co jest marginalizowane?
      zachwyciły mnie.

wtorek, 24 października 2017

nie tylko co myślę, ale
co czuję — jaki świat to stwarza
?

JiM

poniedziałek, 23 października 2017

gdy zrozumiałam głębiej i bardziej,
dzięki Wspaniałym Kobietom, wróciłam do domu i
zobaczyłam więcej… twarz kobiety-drzewo z profilu*.
dziękuję.

_________________
* wcześniej widziałam tylko mitologiczną Nike-drzewo z Samotraki.

(Autorka lub Autor nieznany)

*

wtorek, 17 października 2017

życzliwość wobec zwierząt.
życzliwość wobec ludzi.
życzliwość wobec tego,
     co przydarza się ludziom.

łatwiej pomyśleć, niż w słowa ubrać.
łatwiej napisać, niż zrobić.
łatwiej deklarować, niż poczuć.
ale przychodzi chwila i zasłona znika…

*

Wczoraj, kilka godzin później przeczytałam te słowa i uśmiechnęłam się… do własnego życia, doświadczenia, trudności. Uśmiechnęłam się z wdzięcznością.

Sprawy pewnego dnia dojrzewają i odpowiadają na pytania.

Sándor Márai, Żar, przeł. Feliks Netz,
Czytelnik, Warszawa 2015.

*

Wczoraj, kilka godzin wcześniej zachwycił mnie zderzak. Wtedy nawet nie przeczuwałam stopni życzliwości. Chciałam mieć zdjątko.

poniedziałek, 16 października 2017

Przygoda zaczęła się jak zwykle,  nim dostrzegłam pierwsze subtelne sygnały zmiany. Wielki sygnał, który w końcu dostrzegłam, potraktowałam ze zdziwieniem i pewną nieufnością: chora ja czy co? A było tak.

Facet i jego ratlerek. Rzadko, ale jednak, na porannym spacerze nieprzyjemność miałam od lat. Facet, biorąc pieska na ręce (na widok Heniutki pięćdziesiąt metrów dalej), budził we mnie figurę oenerowca-homofoba, bo jak facet może mieć takiego psa! Mordercze instynkta miałam wszystkie całkiem na wierzchu. I tak przez lata. Nie docierało do mojej łepetyny coś, co w przypadku jorków dotarło, że może człowiek bierze na rękę swojego niewychowanego psa, bo nie chce, by bez sensu rzucił się na Heniutkę. Nie docierał głos krytyka wewnętrznego: zazdrościsz skurwysynowi, że może psa na rękę wziąć, hahaha! Taki był kontekst, nim zdarzyło się to, co niepojęte. A było tak.

Dwa, trzy tygodnie temu, o poranku z Heniutką poszłyśmy na spacer. Mężczyzna, ratlerek (kura przez wu — jak ciężko mi wymówić to słowo!), kontekst — zupełnie bez zmian. Tylko ja jakaś dziwna. Nie trafia mnie szlag, gdy piesek ląduje na ludzkich rękach. Dziesięć metrów od człowieka, z uśmiechem i szczerze mówię mu dzień dobry. Nie odpowiada — nie słyszy, ignoruje, nie wie, co z tym zrobić; nie wiem co. A ja nie obrażam się; uśmiecham się od ucha do ucha do jego oddalających się pleców i mam się świetnie. I dociera do mnie, że to, co zrobił; to, co mógł zrobić; to, czego nie zrobił — to wszystko nie ma żadnego znaczenia! Intencja z jaką powiedziałam dzień dobry była dla mnie najważniejsza.

Byłam zadziwiona sobą, nieufna wobec siebie, chora ja czy co? Ale udawać, że scena miała miejsce, nie dało się. Tak zaczęło się coś dziwnego, podejrzanego chwilami, ale jak pięknego! Bo intencja jest ważna — czasem najważniejsza!

środa, 11 października 2017

Przyciągnęły moją uwagę zmiany faktury i kolory. Zawiesiłam wzrok. Zatrzymałam się. Jeszcze dziś to zdjęcie robi mi coś w środku.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 39
| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
Zakładki:
A. Pokochane:
O. /bez/dzietności:
O! Jadamy:
O! Ludzie:
O. Miłości:
O! Poruszający ruch:
S. O. S.:
W. Spiżarni.:
XYZ. Kiedy to się zaczęło?
Z. Jak nie oszaleć?
Tagi




Timothy Snyder, Lekcja 15.:
Wspieraj słuszne sprawy.

My wspieramy:


*


Kudłata i Jabłoń

ochHexe(maupa)gmail.com

*


miłość nie wyklucza (banner)

PustaMiska - akcja charytatywna



stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...