Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam. Jak to jest, żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć, gdy jest się właśnie taką Jabłonią? Jak to jest kwitnąć przez cały rok? Rozkwitać każdego dnia?

Wpisy z tagiem: dialogi

sobota, 17 listopada 2018

Biały Kruk:
Ja Ci wytłumaczę.

Orzeszek:
Masz sklerozę!

Biały Kruk:
Ja Ci wytłumaczę, zanim zapomnę…
a potem mi przypomnisz.

Jabłoń:
(ryknęła śmiechem)

czwartek, 15 listopada 2018

Dziś, czterdzieści dziewięć lat temu pierwsze oficjalnie wspólne papiery podpisali. Orzeszek i Biały Kruk — razem od pięćdziesięciu sześciu lat.

Biały Kruk & Jabłoń:
(przez telefon rozmawiają o rocznicy;
odgrażają się, co zrobią na okrągłą rocznicę za rok, ale
…)

Biały Kruk:
No wiesz, jak z Nią* wytrzymam…

Orzeszek:
(dorzuca swoją perspektywę)
Jak dożyję…

Jabłoń:
(nie pozostaje dłużna Rodzicielom)
Jak dojdę…
(po chwili z wielkim uśmiechem)
Ależ pięknie się nawzajem szantażujemy!

____________
* z Orzeszkiem.

Autor(ka) nie do ustalenia, źródło.

niedziela, 28 października 2018

piątkowo-poranny przedskoczek. predykcję wieczornego stanu nierozumiejącemu Drzewku próbuje przekazać we wrażeniu, jakie na nim robi poniższa grafika. Jabłoń zanotowała:

jestem. zahipnotyzowana…
otwierają się historia, ale i marzenia.

Autor(ka) nie do ustalenia, źródło.

*

piątkowo-popołudniowa rozterka: rozum chce z ciałem na siłkę. serce chce z Sadownikiem być. rozum z ciałem argumentują, że przecież z siłki Drzewko wróci i cały wieczór będzie do wzięcia. sercu wieczór to mało. rozum w zachwycie, bo Sadownik powiózł na siłkę.

Sadownik:
A może poszlibyśmy jutro do kina?

Jabłoń:
Do osiemnastej jestem na zajęciach,
potem lecę na siłkę. Kino? Chętnie,
ale najwcześniej mogę od 20.30.

Sadownik & Jabłoń:
(znaleźli o odpowiedniej godzinie grany film*
i koniecznie nie „tą razą” dramat psychologiczny
!)

Jabłoń:
(jakiś czas potem o planie na sobotę donosi)

Biały Kruk:
Dziecko, hamuj!

Jabłoń:
(argumentuje rozumem)
Przesuwanie czasu da mi dodatkową godzinę na odespanie.

*

piątkowy wieczór. Drzewko po siłce, po kąpieli na skraju łóżka usiadła i zdziwiła się jak nigdy wcześniej w życiu, bo… była bezgranicznie szczęśliwa, szczęściem, którego kolorytu doświadczyła ostatni raz, mając kilkanaście lat, gdy wszystkie uczucia miały kłopot w utrzymaniu się na skali. bezgraniczne, fizycznie odczuwane w całym ciele szczęście, sens i tony endorfin.

__________________
*

Ocean ognia, reż. Donovan Marsh, 2018.

*

sobota była fantastyczna. brzmi banalnie. bo sobota nie była o dźwiękach, słowach lecz o czuciu — czuciu całą sobą. nie chcę hamować!

środa, 17 października 2018

Biały Kruk & Jabłoń:
(na głośnomówiącym rozmawiają przez telefon)

Orzeszek:
(jak się później okazało, rozwiązuje krzyżówkę)
Żona Roosevelta?

Biały Kruk & Jabłoń:
(jednocześnie krzyczą)
Eleanor!

Jabłoń:
(po chwili zadumy)
Roosevelt miał bardzo mądrą żonę.

Orzeszek:
(natychmiast)
To tak jak Biały Kruk.

*

Jabłoń:
(jakiś czas potem, gdy spotkała Sadownika)
Cześć, Roosevelt!

Sadownik:
(nie połapał, dopóki nie usłyszał co i jak)
Cześć, Eleanor!

poniedziałek, 08 października 2018

Jabłoń:
(opowiadała wieczorem, jak z miłą panią z POZ-u
w ICD-10 szukały najwłaściwszego numerka na skierowanie
)
No wiesz, trochę się naczytałyśmy… zawrotów głowy przecież nie mam.

Sadownik:
(zagrzmiał)
Jak to!?!

Jabłoń:
(gotowa bronić swego nadgryzionego zdrowia jak lew)
???

Sadownik:
A ten dwudziestoletni zawrót głowy?

Jabłoń:
Kochanie, tego się nie leczy.

niedziela, 07 października 2018

Wyczerpująca relacja z wczorajszego bytowania w kinie.

Film:
(idzie… kilka minut)

Jabłoń:
(nieprzyzwyczajona do takiej siebie na głos)
ja pierdolę…

Film:
(kilka kolejnych scen uchyla)

Jabłoń:
(na głos)
ja pierdolę…

Sadownik:
(też nie ma w zwyczaju ani formy, ani że na głos)
o kurwa!

Film:
(rozkręca się na dobre)

Jabłoń:
ja pierdolę…

Sadownik:
o kurwa!

Film & Jabłoń & Sadownik:
(bez zmian po ostatnie sceny)

byliśmy na filmie Kler, reż. Wojciech Smarzowski, 2018.

z filmu:
    dobro kościoła jest najważniejsze,
a jeśli tak, to pamiętaj po ostatni oddech swój, że
dobro ludzi jest w nim co najwyżej drugoplanowe.

*

Sadownik & Jabłoń:
(dziś w stronę windy po siłce i zakupach idą)

Sadownik:
(komentuje stado dorosłych facetów ryczących ze śmiechu)
Mogę pojechać? Pewnie wyszli z „Kleru”…

Jabłoń:
(podchwyciła kolor żartu)
Księża w cywilu?
Tylko oni po całym filmie mogą rżeć.

piątek, 21 września 2018

Jabłoń:
(wpadła na rehabkę i od drzwi się chwali,
że 50 kg po raz pierwszy na suwnicy zrobiła
)

Oj Tè:
(uśmiecha się z przekorą)
Na jednej nodze?

Jabłoń:
(teatralnie zniesmaczona)
Ręce do ziemi mi opadły!
(i poszła robić swoje)

czwartek, 20 września 2018

Jabłoń:
(w wersji milcząco-nietowarzysko-żującej-swój-los)

Tollini:
A ty bawisz się tym, co robisz?

Jabłoń:
(natychmiast odnalazła zagubioną kilka dni temu siebie)
Dziękuję ci za to pytanie.

*

Po siłowni — suwnica: 50 kg po raz pierwszy w życiu, w ostatniej serii, przemiłe zaskoczenie, ¡el reksio! — późny lanczyk.

Gdybyś żywy koło mnie przeszedł, nie zauważyłam cię. Gdybyś patrzył w górę, mijając mnie, twój wzrok spocząłby gdzieś na wysokości moich ramionach — patrzyłabym pewnie gdzieś ponad ciebie lub pod swoje nogi, w zależności od moich „chodzeniowych” możliwości. Nieruchomy, masz czas, patrzysz wielkimi oczami, nie mrugasz. Usiadłam naprzeciwko ciebie, nie mając świadomości, że patrzysz. A potem, gdy już cię zauważyłam, gapiłam się na ciebie urzeczona radością i pasją życia w twojej twarzy, w twoich oczach. Ty bawisz się tym, co robisz. Ja na nowo też. Dziękuję, że dałeś się kiedyś komuś sfotografować.

*


Tengo cincuenta y tres reksios:

sobota, 15 września 2018

Sadownik:
Coś ci pokażę…
(skręca w nieznaną Jabłoni uliczkę)
…patrz na płot po prawej.

Jabłoń:
(patrzy, Sadownik jedzie powolutku,
patrzy, a potem wyje z zachwytu
)

Sadownik & Jabłoń:
(pojechali do siebie)

Jabłoń:
(z refleksem klatki schodowej)
Będziemy musieli tam jutro wrócić, by zrobić zdjątko.

Sadownik:
(uśmiecha się szelmowsko)
Kto musi, ten musi.

Jabłoń:
(po chwili)
Ja mam jeszcze zające do zrobienia.

Sadownik:
Już je zrobiłem.

fot. Sadownik (wszystkie).

niedziela, 02 września 2018

Jabłoń:
Nie uwierzysz, na blogu jest już 2999 wpisów.

Sadownik:
Jestem ciekaw, który znacznik ma najwięcej wpisów.

Jabłoń:
(klik, klik i czyta)
Na pierwszym miejscu: ibukologia stosowana.

Sadownik:
(rechocze)
To mnie nie dziwi.

Jabłoń:
Ale nie zgadniesz, co jest na drugim: dialogi,
na trzecim: psychologia procesu w moim życiu,
na czwartym: miłośnie
i na piątym (założycielka): Kudłata.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 45
| < Listopad 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Zakładki:
A. Pokochane:
O. /bez/dzietności:
O! Jadamy:
O! Ludzie:
O. Miłości:
O! Poruszający ruch:
S. O. S.:
W. Spiżarni.:
XYZ. Kiedy to się zaczęło?
Z. Jak nie oszaleć?
Tagi




Timothy Snyder, Lekcja 15.:
Wspieraj słuszne sprawy.

My wspieramy:




*


Kudłata i Jabłoń

ochHexe(maupa)gmail.com

*


miłość nie wyklucza (banner)

PustaMiska - akcja charytatywna



stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...