Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam. Jak to jest, żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć, gdy jest się właśnie taką Jabłonią? Jak to jest kwitnąć przez cały rok? Rozkwitać każdego dnia?

Wpisy z tagiem: dialogi

piątek, 25 maja 2018

Georginia:

Jabłoń:
(w zachwycie grozi)

Georginia:

poniedziałek, 21 maja 2018

Sadownik:
(pokazuje na stoliczek kawowy)
A to? Co to?

Jabłoń:
To? Książka. Ostatnia, którą mi kupiłeś.

Sadownik:
Ja? Nie pamiętam, kiedy ostatni raz kupiłem ci książkę.

Jabłoń:
(z dumą kochającej żony w głosie)
Bo ja dbam* o to, żebyś nie miał wyrzutów sumienia,
że mi ich nie kupujesz.

_____________________
* jak nie ma książki w ibuku, jak nie ma nowej w księgarni, Jabłoń pędzi na portal aukcyjny i używa (często skutecznie) konta, które należy do Sadownika — swojego nie ma, żeby nie wydała wszystkiego na książki.

Tagi: dialogi
22:27, dc_hexe , My
Link Dodaj komentarz »
sobota, 19 maja 2018

Jabłoń:
(z rana opowiada, co wymyśliła
w kwestii pierwszych uroczystości rocznicowych)
Ale to tylko propozycja…
do konsultacji społecznych*
(po chwili poprawia się)
do konsultacji związkowych**

Sadownik:
Myślałem, że do konsultacji rządowych!***


_____________________
* w końcu duet Sadownik–Jabłoń wraz z ich wszystkimi wewnętrznymi figurami można uznać za całkiem sporą społeczność.
** duet Sadownik–Jabłoń to relacja długoterminowa, tzn. związek.
*** że niby oczywistym jest, kto tu rządzi.

*

Jabłoń:
(nim spotkali się popołudniu o umówionej porze,
zobaczyła coś, obok czego przechodzi od lat
)

wtorek, 10 kwietnia 2018

Jabłoń:
(kilka dni temu poprosiła o sok)

Sadownik:
(wyjął słoik, odkręcił)
Tylko z szacunkiem,
ten słoik jest starszy niż nasz związek.

Jabłoń:
Że co???

Sadownik:
To wiśnie-alejówki z 1986 roku.

Jabłoń:
(policzyła, że „My” jest młodsze od słoika o 12 lat)

*

Od wczoraj łomolę odkrytym przez przypadek kawałkiem. Tego człowieka zawsze odkrywam przez przypadek. Niezmiennie — nie przez przypadek — uruchamia we mnie wspaniały sen o sprawności fizycznej i o ruchu, który leczy z najtrudnejszego. Dziś, łomoląc, pomyślałam, że i On jest młodszy od soku, który pyszny był. Hi, hi!

Tom Grennan, Found What I've Been Looking for.

wtorek, 03 kwietnia 2018

Sadownik:
(ludzkim głosem na ostatnim kilometrze)
Home, sweet home,
fucking Warsaw!

Jabłoń:
(też się cieszyła, że byli prawie pod domem)

piątek, 02 marca 2018

Medium:
(wczoraj automatycznie poinformowało)
Niech Sadownik dowie się,
że myślisz o nim w dniu urodzin!

Medium:
(dziś nagabywało też automatycznie)
Sadownik miał wczoraj urodziny.
Czy chcesz mu złożyć spóźnione życzenia urodzinowe?

Jabłoń:
(uśmiechnęła się na myśl świeżutką, co do łba jej wpadła, że gdyby
w ośmiopolowym Mastermindzie datę urodzin Sadownika zgadywać
datą urodzin Drzewka
[lub na odwrót], uzyskano by ten sam wynik)

niedziela, 18 lutego 2018

Biały Kruk:
(na koniec naszej rozmowy telefonicznej)
Trzymajmy się optymistycznej wersji
życia… kurczowo!

sobota, 10 lutego 2018

Sadownik:
(wczoraj wieczorkiem podał do łóżka herbatkę z cytrynką)
tu ti tu rum tu tajms tu tajms tu*

Jabłoń:
(ryknęła śmiechem, bo mieszkają w pokoju nr 8)

*

Jesteśmy w miejscu, w którym mile widziane są dzieci — w każdym wieku, małe w wózkach na płozach, ciut większe na malutkich nartkach — i psy, i ludzie nie tylko najsprawniejsi. Psy i ludzie mają tu swoje szlaki. Geograficznie to Polska, mentalnie Mała Szwajcaria. Jestem w zachwycie.

To nie było „podtapianie”**, to było pełnowymiarowe topienie kaleki! Ale jestem w zachwycie — mam jeszcze jeden powód, by rehabilitować się aż do skutku.

(fot. Sadownik, fragment)

__________________
* żart z brodą: Anglik przyjechał na wczasy do Polski i postanowił zatrzymać się w hotelu. O 17.00 dzwoni do obsługi hotelu po herbatkę i mówi:
     — tu ti tu rum tu tu
Czeka 10 minut… herbatki nie ma. Dzwoni raz jeszcze:
     — tu ti tu rum tu tu!
Mija pół godziny...Angol dzwoni jeszcze raz:
     — tu ti tu rum tu tu!!!
A głos w słuchawce odpowiada:
     — pam param pam pam
!

** jak uprzedził mnie kilka tygodni temu Oj Té o niecnym planie, którego haczyk tak chętnie łyknęłam.

piątek, 09 lutego 2018

ciąg dalszy:
(nastąpił)

Jabłoń:
No jeans!
No dogs!

Sadownik:
No internet?

Jabłoń:
Bez przesady!

*

Dokładnie cztery miesiące po tym, jak Oj Té wypowiedział zaklęcie.

środa, 24 stycznia 2018

Sadownik:
(wczoraj wieczorem czytał na głos bardzo mądre zdania)
…przez różne modalności sensoryczne…

Jabłoń:
(na ludzki przekłada)
…odbierane różnymi zmysłami…

Sadownik:
A ta propriocepcja?

Jabłoń:
Odczucia płynące z ciała, na przykład
ciepło/zimno, ciężar, ale też uczucia,
radość, strach, miłość.

Sadownik:
Myślałem, że miłość to w kanale rozumu.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 42
| < Maj 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
A. Pokochane:
O. /bez/dzietności:
O! Jadamy:
O! Ludzie:
O. Miłości:
O! Poruszający ruch:
S. O. S.:
W. Spiżarni.:
XYZ. Kiedy to się zaczęło?
Z. Jak nie oszaleć?
Tagi




Timothy Snyder, Lekcja 15.:
Wspieraj słuszne sprawy.

My wspieramy:



*


Kudłata i Jabłoń

ochHexe(maupa)gmail.com

*


miłość nie wyklucza (banner)

PustaMiska - akcja charytatywna



stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...