Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam. Jak to jest, żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć, gdy jest się właśnie taką Jabłonią? Jak to jest kwitnąć przez cały rok?

Wpisy z tagiem: dialogi

środa, 24 maja 2017

Sadownik:
(przy porannej kawie)
Już ci „zazdraszczam”!

Jabłoń:
???

Sadownik:
Na twoim miejscu w przerwie „między”
skoczyłbym na lanczyk do pretekstu.

Jabłoń:
(biła się z myślami, bo przecież nie chce
z pretekstu zrobić stołówki
)

Sadownik:
(finalnie miał czego zazdrościć)





sobota, 20 maja 2017

Sadownik:
(wyjął ze skrzynki przesyłkę)

(chwilę potem)
Sadownik:
(otwiera drzwi)

Heniutka:
(cieszy się jak zwykle, bezgranicznie)

Jabłoń:
(do piesy, komentując przesyłkę)
Heniutku, nie za dużo siedzisz w internecie, gdy nas nie ma?

Tagi: dialogi
08:29, dc_hexe , My
Link Dodaj komentarz »

Sadownik & Jabłoń:
(wczoraj po pracy w drodze do Podkowy Leśnej)

Sadownik:
O czym myślisz?

Jabłoń:
Mam niedosyt, jeśli chodzi o świętowanie
początku naszego dwudziestego roku razem…

*

Sadownik & Jabłoń:
(bardzo wczesnym wieczorem wracają z Podkowy Leśnej)

Sadownik:
(o samochodach między węzłem Konotopa a trasą AK)
Mordorki wracają do domu!

Jabłoń:
(ryknęła śmiechem po raz pierwszy)

*

Sadownik & Jabłoń:
(na końcówce wracania już po mordorkach)

Jabłoń:
Wiem, jak zamknąć świętowanie
początku dwudziestego roku razem.
Weź mnie do pretekstu na tortillkę.

Sadownik:
(wziął)

Jabłoń:
(pierwszy raz w życiu jadła jagnięcinę i mukała)
Mmmmm, mmmm, mmmmmmm,
jakie pyszne te pierożki!

Sadownik & Jabłoń:
(ledwo wytoczyli się z pretekstu)

Jabłoń:
(uroczyście)
Obchody 19. rocznicy razem
i początku dwudziestego roku razem
uważa się za zamknięte.



*

Estopa, Pesadilla.

środa, 17 maja 2017

Jabłoń:
(z myślą o trzech godzinach wolnego w ciągu dnia,
przy porannej kawie czyta i lobbuje lanczykowo
)
Kocie, figa z mascarpone, piękna pogoda w zapowiedzi,
zjemy na powietrzu w słońcu, co Ty na to?

Sadownik:
A ty?

Jabłoń:
Ja? Lemoniada, szparagi na pierwsze i na drugie!

*

Jabłoń & Sadownik:
(mukają wybornie)

Jabłoń:
(przy rosołku ze szparagami)
Gdyby kuchnia była jedynym powodem,
dla którego ze mną jesteś, to już byś nie musiał.

Sadownik:
(przy klasyce życia — pomidorowej z udawaną nadzieją)
Noooo!



wtorek, 16 maja 2017

Sadownik:
I co grey maker?

Jabłoń:
Nie rozumiem.

Sadownik:
Bo mnie nie słuchasz…
[że chwilę wcześniej komentował reklamę o farbowaniu siwych włosów]
Co? Chcesz powiedzieć: widziały gały, co brały?

Jabłoń:
Myślę, że nie widziały i nie wiedziały.

Sadownik:
A które z nas lepiej trafiło?

Jabłoń & Sadownik:
(ryknęli śmiechem)

poniedziałek, 15 maja 2017

Sadownik & Jabłoń:
(poszli zapalić światełko prof. Osiatyńskiemu)



*

Jabłoń:
(ledwo żywa, już po powrocie do domu, na granicy łez)
Podaj mi jeden argument „za”, jeśli chodzi o ten spacer,
żebym nie wpadła w czarną rozpacz.

Sadownik:
Tylko jeden?

Jabłoń:
Jeden wystarczy.

Sadownik:
Przeszłaś!

wtorek, 02 maja 2017

Sadownik:
(dwa dni temu)
Coś ci wysłałem.
Jestem ciekaw twojego zdania.

Jabłoń:
(do wieczora przeczytała)

Sadownik:
(do wieczora przeczytał po raz drugi)

Sadownik & Jabłoń:
(długo w ostatni kwietniowy wieczór o tej książce rozmawiali)

*

I była ta rozmowa nie tylko długa, ale również zaskakująca i głęboka, bo każde z nas na co innego w tym opowiadaniu zwróciło uwagę.

Kiedy nie potrafisz wyrazić czegoś jednym słowem, posługujesz się całą historią. Tak się to robi. Od wieków.

*

Należałoby może wyjaśnić, że jest to historia dziewiętnastowieczna: aby nikt nie spodziewał się samolotów, pralek i psychoanalityków. Nie ma ich tutaj. Może innym razem.


(fot. źródło)

*

Nie tracąc zimniej krwi Baldabiou przemyślał sytuację i doszedł do wniosku, że problemu nie trzeba rozwiązywać, trzeba go obejść.

*

     — Wcześniej czy później komuś przecież będziesz musiał wyznać prawdę.
     Powiedział to cicho, z wysiłkiem, bo nigdy nie wierzył, że prawda może się na coś przydać.

*

     — Może po prostu czasami życie przybiera taki obrót, że człowiek nie ma już właściwie nic do powiedzenia.
     Powiedział.
     — Już nic, aż do końca.

*

W ciemności drobnostką było kochać się z nią, ale nie ją kochać.

*

     — A gdzie jest właściwie ta Japonia? Prosto przed siebie, w tamtą stronę. Na samym końcu świata.
     […]
     […] stanął u bram Lavilledieu. Zatrzymał się, podziękował Bogu i wszedł do miasteczka pieszo, licząc kroki, aby każdy miał swoją nazwę i aby nigdy ich nie zapomnieć.
     — Jaki jest koniec świata? — zapytał go Baldabiou.
     — Niewidoczny
.

*

I z rozmysłem zatrzymał Czas na tyle czasu, ile było mu trzeba.

Alessandro Baricco, Jedwab,
przeł. Halina Kralowa, Czytelnik, Warszawa 2004.
(wyróżnienie własne)

piątek, 28 kwietnia 2017

Studenci o projekcie dla dentystów rozmawiają. Jabłoń pyta o wiek prowadzącego, co im ten projekt zadał, bo zęby zgrzytają, gdy słucha się o procedurach dentystycznych. Chwilę trwało i trudność sprawiało Studentom szacowanie wieku, bo przecież dla dwudziestolatków wszyscy powyżej trzydziestego piątego roku życia to stare mamuty, a jak do tego mowa o żonatym mamucie, to ów człowiek pewnikiem jest już prawie trupem — co, na marginesie, jest zgodne z doświadczeniem wielu rozwodzących się ludzi.

W takich oto właśnie okolicznościach przyrody Student spłakał Jabłoń ze śmiechu.

Student:
Żeby wiedzieć, czy człowiek jest żonaty,
nie trzeba patrzeć na dłoń.

Jabłoń:
???

Student:
Jak ma wyprasowaną koszulę i dobrze wygląda,
to musi być żonaty.

Jabłoń:
Muszę to sprzedać mężowi!

 
*

Jabłoń:
(w przerwie sprzedaje przez telefon)

Sadownik:
(grzmi, co Jabłoń będzie robić)
Od jutra…!

Jabłoń:
No to chyba się rozwiedziemy.

środa, 26 kwietnia 2017

Poprosiłam o autoryzację. Dostałam.
Od wczoraj nie zmieniło się nic, wciąż zachwyca mnie ta wymiana literek.
Upuszczam ją tu, by mieć ją pod ręką (dialogi).

Kaan:
(wczoraj napisała)
______, dobre, tylko, mam uważać, na _____,
pić pokrzywę, jeść krowy, itakietam.
Wybierz sobie przecinki.
Taki żarcik czerstwy.

Jabłoń:
(odpisuje i płacze ze śmiechu)
boziu, uwielbiam czerstwe przecinki.

wtorek, 25 kwietnia 2017

Sadownik:
Posłuchaj tekstu!

Bogusław Mec, Na pozór.

Jabłoń:
(pod koniec utworu)
Kochanie, ależ on śpiewa o kawie!

Sadownik:
(uśmiechnął się miłośnie)
Oczywiście!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 37
| < Maj 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Zakładki:
A. Pokochane:
O. /bez/dzietności:
O! Jadamy:
O! Ludzie:
O. Miłości:
O! Poruszający ruch:
S. O. S.:
W. Spiżarni.:
XYZ. Kiedy to się zaczęło?
Z. Jak nie oszaleć?
Tagi




Kudłata i Jabłoń

ochHexe(maupa)gmail.com


miłość nie wyklucza (banner)

PustaMiska - akcja charytatywna



stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...