Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam. Jak to jest, żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć, gdy jest się właśnie taką Jabłonią? Jak to jest kwitnąć przez cały rok?

Wpisy z tagiem: rele

piątek, 10 kwietnia 2015

Jej kobiecość nie była tak oczywista jak w przypadku jej wielu szkolnych koleżanek z dużym biustem i krągłymi biodrami. Taka ultrakobieca uroda pana Franka nie interesowała, bo aż nadto rzucała się w oczy.
     — To dla mężczyzn bez wyobraźni — zwykł mawiać.

Iza Klementowska, Minuty. Reportaże o starości,
PWN, Warszawa 2014.
 

sobota, 21 marca 2015

     — Usiądź i popatrz na mnie. Czy ty się mnie boisz?
     — Boję się, że cię zawiodę.
     — Jedyne, czego się boisz — ciągnęła Elena — to tego, że to twoja wina. Wszystko jest przez ciebie tak długo, jak żyjesz, i dlatego nigdy nie można być przy tobie szczęśliwym. Nie chcę z tobą nigdzie jechać, dopóki nie przestaniesz myśleć, że powinnaś być gdzie indziej.

Tove Jansson, Wiadomość,
(przeł. Teresa Chłapowska, Justyna Czechowska)
Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2015.

wtorek, 27 maja 2014

I am tough.
I am difficult.
I am awkward.
I am a trouble maker.
So are you.
Let's celebrate!

*

________________________________
Dla niewtajemniczonych. Leon Leszek Szkutnik wydał dawno, dawno temu niezapomnianą książkę Thinking in English. Cieszyło mnie każde jej wznowienie, na przykład pt. Myślimy po angielsku. Zmieniała się szata graficzna, skład, ale na szczęście w środku bez zmian — proste, ale nie prostackie, teksty, które w tempie natychmiastowym tworzą intymny nastrój wypełniony po brzegi ciszą i magią.

niedziela, 25 maja 2014

dzieci
        otworzą przed tobą zupełnie nieznane światy,
        zatrzasną ci przed nosem drzwi do wielu innych.

bezdzietność
        zrobi dokładnie to samo.

*

sobota, 24 maja 2014

Uczucia
u czucia bram
szepczą:
wejdź!


Zaskoczyły i niebieską piwonią zakwitły dziś z rana.
Wokół kropli rosy, która pojawiła się nagle i znikąd.

*

A gdy zachować rosę od zapomnienia pobiegłam, przypomniała mi się historia kilkulatki (nie pamiętam, gdzie o niej czytałam), która narysowała fioletowe drzewo. Pochwalić się swojej pani chciała. Przedszkolanka, niestety, wywód dziecku strzeliła, że przecież nie ma fioletowych drzew. A Młodziutka na to bardzo na serio:
     — Nigdy nie widziała pani fioletowych drzew?
     — Nie.
     — To strasznie pani jest biedna — ze smutkiem stwierdziła dziewczynka.

Dzieci są wielkie w byciu Nauczycielami, prawda?

*

Uwielbiam akwarele za to, że po wyschnięciu jest jeszcze inaczej. Zupełnie inaczej. Można po gorącym dniu przysiąść na łupinie, z której wyłonił się kwiat-świat cały.

piątek, 23 maja 2014

Wstaję rano. Student kończy pakować gatki i gratki na plener do Krakowa. Kawkę dopija. Już zaraz go nie będzie. A ja i bez jego wyjazdu jestem mocno zgubiona. Jeszcze do dziś rano nie przepadałam za tym momentem, gdy dociera do mnie, że zagubiłam się w sobie, nawet jeśli wiem, że to tylko na chwilę.

Bo przecież ja najbardziej na świecie uwielbiam się odnajdywać, odkrywać nową stronę. Lubię czuć, że znajduję się w najwłaściwszym dla mnie punkcie czasoprzestrzeni. Ale dziś z rana nie czułam.

Dziś, z przyjemnością wyruszyłam na poszukiwanie najgłębszej części siebie. Nie będzie mi tu szewc bez butów chodził — pogroziła Jabłoni Róża.

Jedna rzecz prowadzi mnie do mojego celu przez moje ciało. To rano.

Inna jedna moja rzecz prowadzi mnie przez pracę nad sobą. Dziś, dzięki tej ostatniej odnalazłam własny sposób na akwarele. Gdy już spotkałam się z tym, co mi dzisiaj we mnie wadziło, plan burzyło, kartkę wodą potraktowałam. Poczułam w sobie siebie i to, co przeszkadzało — bazgroł w odpowiednim na dziś kolorze machnęłam. A potem urzeczona patrzyłam na to, co działo się na moich oczach. Wyłoniła się tancerka, zatracająca się w wirowaniu.

Gdy tylko podarowałam jej kapelusz, zatrzymała się. Spojrzała w prawo, w najbliższą przyszłość. Ruszyłyśmy w nowy dzień.

| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Zakładki:
A. Pokochane:
O. /bez/dzietności:
O! Jadamy:
O! Ludzie:
O. Miłości:
O! Poruszający ruch:
S. O. S.:
W. Spiżarni.:
XYZ. Kiedy to się zaczęło?
Z. Jak nie oszaleć?
Tagi




Kudłata i Jabłoń

ochHexe(maupa)gmail.com


miłość nie wyklucza (banner)

PustaMiska - akcja charytatywna



stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...