Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam. Jak to jest, żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć, gdy jest się właśnie taką Jabłonią? Jak to jest kwitnąć przez cały rok? Rozkwitać każdego dnia?

Wpisy z tagiem: Pan Ciasteczko

czwartek, 24 stycznia 2019

Sadownik:
(dokładnie tydzień temu przysłał Drzewku ten obrazek)

(źródło)

*

(dziś z rana)
Pan Ciasteczko:
(napisał z Ukrainy)
Dzień dobry, kochana Żmijko :)

Jabłoń:
Dzień dobry, Gadzino :*

Pan Ciasteczko:
Dobrze, że ja jadowity nie jestem ;)

Jabłoń:
A ja i owszem.
(ale dodaje po chwili z nadzieją)
Czy nie?

Pan Ciasteczko:
Nie wiem, bo po dwudziestu latach
mogłem się uodpornić :)))

sobota, 22 grudnia 2018

mamy ochotę — zapytał. oczywiście — odpowiedziałam.

Neska. Pan Ciasteczko. Heniutka.
i ja. po raz pierwszy w tym miejscu.
// kliknąć możesz w poniższy obrazek lub pójść tam z psem

zachwycona, najedzona i zapowiadająca powtórki.
te nutki zabrałam stamtąd ze sobą:

John Legend, By Christmas Eve.

*

Jabłoń:
(gdzieś pod koniec trasy)
Przestałam czytać smutne książki, bo…
…zagnieżdżają się w ciele.

Sadownik:
Dopiero teraz?

Jabłoń:
Nigdy nie jest za późno, by coś wyplenić.

*

środa, 21 listopada 2018

Pan Ciasteczko:
(w poniedziałek ubawił Drzewko zdjęciem)

fot. Pan Ciasteczko, fragment.

Jabłoń:
(niestety nie wiedziała, gdzie mieszkają smerfy)

*

Jabłoń:
(dziś, przyglądając się karcie pokładowej z ostatniej części lotu
[nim wyląduje w śmieciach], na głos czyta)
Sa-do-wnik vel Pan Cia-ste-czko MR
(krótka pauza)
ŻO-NA-TY.

Sadownik:
(z przedpokoju krzyczy)
Tam nie ma tej informacji!

Jabłoń:
(łże jak pies)
JEST!

Sadownik:
No, chyba że jest napisane PRISONER! Jest?

Jabłoń:
(śmieje się przeszczęśliwa, bo jak dziś w nocy obudzi się,
po lewej i po prawej będzie słyszała najsłodsze chrapanie
)

poniedziałek, 19 listopada 2018

chciała zapytać, o której ma lot powrotny w środę — nie zapytała, bo
jej czucie zatrzymało ją na pytaniu: jakiej informacji teraz potrzebuję?
teraz, czyli wczoraj, nie potrzebowała wiedzieć, o której on wraca w środę.

piątek, 26 października 2018

ramen.
     w moim życiu drugi.
     pierwszy i drugi dzięki Sadownikowi i z Nim.
     Pan Ciasteczko wrócił. czekałam na to bardzo.
amen.

piątek, 05 października 2018

Przerwa w eksperymencie. Półtorej książki machnęłam, czekając z Heniutką na Sadownika w biurze Pana Ciasteczko. Nim literkowałam, dowiedziałam się, że drogę między moja głową a piętą tworzą dwie, słownie dwie (!), komórki nerwowe… krótkie one nie są i odpowiednio długo trwa moje zadziwienie pomysłem natury na konstrukcję Drzewka.



środa, 05 września 2018

Sadownik uwielbia wywoływać lekką towarzyską konsternację. Wieloletni hicior w tym zakresie dotyczy zastosowania liczebnika porządkowego podczas przedstawiania komuś Drzewka:
     — A to moja pierwsza żona.
Jabłoń nie może zaprzeczyć, że uwielbia patrzeć na to, jakie ludzkie reakcje (fantazje) wzbudza to zdanie.

Dziś Jabłoń była świadkiem hiciora nad hiciorami, którego nie znała, bo nie wymaga jej obecności. Ten hicior deklasuje powyższy. Pan Ciasteczko vel Sadownik-dzień-przed-urlopem do kogoś przez telefon w kwestiach zawodowych kończy prywatą, że urlop już tuż, tuż, że na łonie rodziny; rodziny reprezentującej określony model:
     — Moja rodzina to 2 + 4.
Jabłoń oniemiała, przechodząc obok. Po skończonej rozmowie Sadownik był zdziwiony, że Drzewku nic się nie zgadza, przecież to oczywiste, że: 2 + 4 (łapy).



środa, 29 sierpnia 2018

Jabłoń:
(opowiedziała Panu Ciasteczko, jak wracała z siłowni — wsiadając do autobusu powstrzymała starszego pana przed ustąpieniem jej miejsca: Panu to miejsce należy się bardziej niż mi, ale rozumiem, że Młody Duch w Panu chciał mi pomóc, dziękuję. Pan uśmiechnął się młodzieńczym uśmiechem, przechylił się w stronę Jabłoni i szepnął: od zawsze dostrzegam piękne kobiety)

Pan Ciasteczko:
I co ty na to droga, piękna kobieto?

Jabłoń:
(skonfundowana milczy)

Pan Ciasteczko:
No, jak ci z tym?

Jabłoń:
(choć nie musi, ale by uniknąć konfrontacji, z łatwością chwyta drugie znaczenie jednego z przymiotników; z grubsza wie, ile wydaje na książki, naukę, rehabkę i siłkę)
Że jestem droga, wiem!

Pan Ciasteczko:
(ryknął śmiechem, a Jabłoń doskonale wie dlaczego)

poniedziałek, 27 sierpnia 2018

tydzień temu spadła na mnie wiadomość. niech to szlag! — pomyślałam.
przed weekendem Pan Ciasteczko do szewskiej furii został doprowadzony*.

wracałam dziś z rehabki, myśląc o jednym i drugim. obserwowałam
zasadniczą, życiową zmianę w sobie, bo przyszło do mnie, zaskoczyło i zostało:

ciekawe, co dobrego z tego wyniknie…

______________
* to naprawdę trudne zadanie, trzeba się nieźle narobić. Jabłoni udało się to w przypadku Sadownika raz, może dwa w życiu.

sobota, 14 lipca 2018

Pani z piekarni:
Co dla pani?

Jabłoń:
Niestety nie wiem, ale chodzi mi o chleb,
który kupuje u państwa taki pogodny mężczyzna,
który kiedyś bywał codziennie, a teraz dwa–trzy razy w tygodniu.

Pani z piekarni:
Ma kucyk i czasem przychodzi z czarnym psem?

Jabłoń:
Dokładnie ten!
(i stała się jasność konsumencka)

Jabłoń:
(ma ulubiony chleb Sadownika na jutrzejsze śniadanko)

Pan Ciasteczko:
(ląduje na Okęciu koło północy)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6
| < Marzec 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Zakładki:
A. Pokochane:
O. /bez/dzietności:
O! Jadamy:
O! Ludzie:
O. Miłości:
O! Poruszający ruch:
S. O. S.:
W. Spiżarni.:
XYZ. Kiedy to się zaczęło?
Z. Jak nie oszaleć?
Tagi




Timothy Snyder, Lekcja 15.:
Wspieraj słuszne sprawy.

My wspieramy:




*


Kudłata i Jabłoń

ochHexe(maupa)gmail.com

*


miłość nie wyklucza (banner)

PustaMiska - akcja charytatywna



stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...