Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam. Jak to jest, żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć, gdy jest się właśnie taką Jabłonią? Jak to jest kwitnąć przez cały rok?

Wpisy z tagiem: exercise/people

środa, 08 listopada 2017

Opuściłam wzrok i zobaczyłam, że mają ochotę ze mną porozmawiać. Faktura. Kolor. Wzory. Relacje między nimi. Moja z nimi relacja.

Zatrzymały mnie. Zachwyciły sobą. Ktoś wyszedł z klatki. Jakiś czas wcześniej. Nim nadeszłam. Nim chciałam do niej wejść. I przypomniała mi się nieoczywista oczywistość, że przywilejem jest móc osobiście wejść do obcej klatki — niespodzianką jest przypomnieć sobie o tym.

*

[…] uniósł wzrok i zobaczył, że mają ochotę z nim porozmawiać. Przyzwyczaił się do takich nieplanowanych, nieformalnych dyskusji. Przyzwyczaił się do tego, jak się zaczynają, jak przebiegają i jak się zwykle kończą. Nie spodziewał się niczego nadzwyczajnego.
     I pewnie dlatego nazywają się niespodziankami
.

Deepak Malhotra, To ja zabrałem Twój ser,
przeł. Dariusz Bakalarz, Studio EMKA, Warszawa 2013.

sobota, 14 października 2017
wtorek, 13 września 2016
niedziela, 15 maja 2016

noski. sztuk pięć.

*

Jabłoń:
(pokazuje to zdjęcie Sadownikowi)

Sadownik:
Kochanie, nudne już się robią te twoje portrety!

piątek, 13 maja 2016

majowy deszcz.
drzewne łzy szczęścia.
łzy spełnienia.

stałam. mokłam.
zachwycona.
niebem na ziemi.

wtorek, 19 kwietnia 2016

a teraz odwróci się pani. tak. i zrobi pani dwa kroki w moim kierunku. jak to?!? bez kul?!? tak, chcę zobaczyć, jak pani chodzi. i poszła Jabłoń w kosmos dwa kroki. i popłakała się ze wzruszenia.

*

czwartek, 17 marca 2016

lewa: bawełna

prawa: włókno bambusowe

*

Chciałoby się powiedzieć, który to już dzień! Ale przecież pamiętam chwile, gdy stan dnia dzisiejszego był odległym marzeniem. Patrzę dziś na swoje stopy i tak sobie myślę przewrotnie dość, a może już zawsze nosić dwie różne skarpetki? Na cześć Życia nieoczywistego, zadziwiającego, szczęśliwego mimo wszystko!

sobota, 23 stycznia 2016

niech historią się staną,
     nie rzeczywistością.
niech!

a póki co, mam trzy nóżki,
trzy i pół. dwóch z nich
uczę się.

niedziela, 01 listopada 2015

Nie łapię reportażu jako formy działalności fotograficznej. Brzydzę się. Widzę tylko głupio skadrowane zdjęcia. Kręcę nosem. Męczę się oglądaniem, patrzeniem. Komentuję bez serca zupełnie. Wykazuję się absolutną ignorancją tego gatunku.

Wstałam rano z postanowieniem, że tak, że dziś, że pierwszy mini dyptyczek à la reportaż Jabłoń zrobi. A co! Ale po swojemu.

Ten z licencją T:
Jaki bałagan!

Jabłoń:
Czyta! Napisane: po swojemu.

 
1 , 2
| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
Zakładki:
A. Pokochane:
O. /bez/dzietności:
O! Jadamy:
O! Ludzie:
O. Miłości:
O! Poruszający ruch:
S. O. S.:
W. Spiżarni.:
XYZ. Kiedy to się zaczęło?
Z. Jak nie oszaleć?
Tagi




Timothy Snyder, Lekcja 15.:
Wspieraj słuszne sprawy.

My wspieramy:


*


Kudłata i Jabłoń

ochHexe(maupa)gmail.com

*


miłość nie wyklucza (banner)

PustaMiska - akcja charytatywna



stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...