Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam. Jak to jest, żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć, gdy jest się właśnie taką Jabłonią? Jak to jest kwitnąć przez cały rok?

Wpisy z tagiem: 3Wiedźmy

czwartek, 13 kwietnia 2017

Nie szukam książek, one nie szukają mnie, ale wciąż na siebie wpadamy. Zaczęło się więc niewinnie. Gepardzica udostępniła takie cudo:

(źródło)

Jak tylko to przeczytałam dwa dni temu przed szóstą rano, kliknęłam tu i tam, a wstającemu godzinkę później Sadownikowi, zaszczebiotałam, że pewnie jeszcze nie wie, ale kupił mi książkę. Nie zdziwił się. Książka idzie do nas, ale dzięki koledze Sadownika, przeczytałam ją już dwa razy. Gdy przyjdzie, chętnie przeczytam ją trzeci raz.

Dlaczego kobieta powinna mieć okrągłe kształty? Bo wtedy ją łatwiej przeturlać do kuchni. Ha! Ha! Ha! A z dobrymi dowcipami o mężczyznach jest jak z mężczyznami. Nie ma dobrych.

*

Tu spoczywają, nienapisane: Tak, Mein Führer (o moich złożonych relacjach z żoną) oraz Za dużo szczekasz, Blondie (to z kolei mojej żony, o dość złożonych relacjach ze mną.
     Jak na razie żadna nie kończy się morderstwem
.

*

Czy wiecznie wynajdujesz powody do narzekań? Czy odczuwasz zmęczenie i znużenie? Czy masz żal do świata i skupiasz się jedynie na swoich nastrojach, a w końcu dodajesz wątek zbliżającej się starości?
     Oznacza to, że dotarłeś właśnie do tomu trzeciego.

*

Starość musi się wyszumieć. I całe szczęście. Wreszcie przestaję pamiętać lata 90.

*

Masz chyba zegarek w tyłku.
(Moja żona do kota o 3:58).
(Muszę uważać, bo nie zawsze wiem, do kogo mówi, a też lubię jadać regularnie).
(A ma nas w domu trzy zwierzęta)
.

*

Socjolog rynny maluje
Filozof książki kseruje
Psycholog sprzedaje ubrania

Reszta na emigracji
.

*

     — Panie, w samej głowie masz pan coś ze 160 węzłów chłonnych, a w całym organizmie ze dwa kilo. Bo to kwestia osobnicza. Możemy je panu wyciąć wszystkie — uśmiechnął się do mnie sympatyczny pan chirurg.

*

Boże niekończących się korytarzy. Módl się za nami. Boże wkurwionych na cały świat. Módl się za nami. Boże niemych i ślepych bądź też nadwzrocznych i nadmiernie gadatliwych. Módl się za nami. Boże wkurwiających pozostałych w kolejce nieustannymi, bezsensownymi pytaniami w stylu dlaczego pani doktor dzisiaj nie przyjmuje, a jeśli przyjmuje, to gdzie, ale jak przyjmuje skoro nie przyjmuje, nie przyjmuje, to kiedy będzie przyjmować […], a dlaczego nie można się zapisać na następny termin, bo nie przyjmuje, nie, bo jeszcze nie ma kalendarzy na nowy rok, czyli, że dzisiaj nie przyjmuje, nie przyjmuje, i tak w kółko! po niezliczoną ilość razy dziennie! Myślę, że tak będzie wyglądać piekło. Módl się za nami.
     Módl się za nami grzesznymi
.

Krzysztof Jaworski, Do szpiku kości. Ostatnia powieść awangardowa,
Biuro Literackie, Wrocław 2013.
(wyróżnienie własne)

sobota, 01 kwietnia 2017
sobota, 28 stycznia 2017

Środa. O 19.00 na lotnisku na widok:

19.15 expected

łzy wzruszenia i wdzięczności zawilgociły mi oczy.

Pół godziny później chwaliłam się Bliźniaczej Liczbie, że mam dwa, należące do tej samej pary, zimowe buciki na sobie. Rok temu o tej porze byłam w czarnej dupie uwiązana do łóżka.

*

Piątek. O 20.00 świętowaliśmy egzaminy Bliźniaczej Liczby i wspólne spotkanie. Nie bez odrobiny przymusu, portret — w moim stylu — ukochanym i uprzywilejowanym Ludziom machnęłam. Rok temu… nawet nie ma o czym gadać.



*

Bliźniacza Liczba, Gepardzica, Sadownik & Jabłoń:
(w mięsożernej odsłonie)

Jabłoń:
(muka)

Sadownik:
(mruży oczy z rozkoszy)

Gepardzica:
(udaje poważną śmiertelnie)
Proszę nie mieć orgazmów przy jedzeniu!

Jabłoń:
Wiesz, gdzie te słowa skończą?
(za jakąś chwilę, niepewna,
czy dobrze zapamiętała słowa Gepardzicy
)
Jakiego czasownika użyłaś?

Gepardzica:
(odnosi się do rzeczownika)
Nie znasz tego słowa?
To bardzo miłe uczucie!

Bliźniacza Liczba, Gepardzica, Sadownik & Jabłoń:
(znów ryknęli śmiechem)



Smoku:
(miał być)

Zalo:
(jeszcze będzie)

Ricky Martin, Lo mejor de mi vida eres tú.

czwartek, 17 listopada 2016

Uwielbiam. I tylko wciskam plej, plej i plej. Nie pierwszy dzień.

Tía la loca.
Vía

niedziela, 13 listopada 2016

Co siedem lat człowiek wymienia wszystkie swoje komórki, podobno. Bliźniacza Liczba, nie licząc ojczystego języka i trzonu rodowitego zestawu przekonań — po wymianie wszystkich komórek, niektórych nie jeden raz — jest w pewnym sensie cudzoziemką.

Wczoraj wieczorem Cudzoziemkę zabraliśmy do kulinarnego raju. Były ochy i achy — Sadownika nad mostkiem wołowym, Bliźniaczej Liczby nad bakłażanem z serem halloumi. Jabłoń wyła z rozkoszy nad rydzami w cebuli, czosnku i białym winie.

Bliźniacza Liczba, Sadownik & Jabloń:
(wracali, zachwyceni)

Bliźniacza Liczba:
(na ostatnich schodach do domu)
A ten deser!!!



piątek, 11 listopada 2016

Pięć dni temu, na niedzielną superwizję przyniósł. Ćwierkał, że o siódmej rano wstał i machnął serniczek. No i przyniósł. No i smacznego.

W poznawczym szoku trwałam. Zamężna seksistka we mnie miała dylemat. Że chłop sam z siebie o siódmej rano machnął serniczek. Nie mieściło się w mojej głowie. A On przyniósł. No i smacznego.

Sernik do mnie nie przemawia, nie gada. Nie jesteśmy z sernikiem po słowie i miłość nas nie łączy. Bez serniczków żyć mogę. A On przyniósł. No i smacznego.

Nie zjadłam ani kawałeczka. Pożarłam trzy kawałki. Serniczek przemówił, gadał i miłością zapałałam. Upewniłam się, że przepis mnie intelektualnie nie pokonana, a kuchnia nie uwięzi na zbyt długo. I podjęłam decyzję, że na przyjazd Bliźniaczej Liczby machnę serniczek. Czyli dziś. No i smacznego.

Bliźniacza Liczba, Gepardzica, Sadownik, Wspólny wieczorny czas, Serniczek, Heniutka i ja. No i smacznego.



(fragm. zdjęcia, źródło i cały przepis)



Czekając na Bliźniaczą Liczbę.
Czekając na wieczór z Wiedźmami.



Trzysta dni później. Śnieg.
300 dni temu. Też był. Śnieg.

czwartek, 27 października 2016

Pani Romesca:
Smakowało?

Gepardzica:
Niestety!

Gepardzica & Jabłoń:
(z puściutkimi lanczowymi talerzami i szczęśliwymi Duszami) 



czwartek, 20 października 2016

Spotkałam wczoraj bezimienną skrzydlatą Nauczycielkę. Szła z uszkodzonym skrzydłem. Pierwsza uwaga zapytała:
     — Pani Wrono, co się stało?
Druga uwaga po sekundzie stwierdziła:
      — Pani Wrono, widzę, że skrzydło prowadzi Pani tak…
I zaskoczyłam. Możesz pytać o przeszłość. Możesz pytać o przyszłość — to co teraz będzie, pani Wrono? — a możesz przytomnie być tu i teraz, możesz zaufać mądrości chwili. To była dla mnie wielka chwila.

*

Czy można dostać prezent, który uruchamia uczucia, tęsknoty, pragnienia i bardzo skutecznie pozbawia umiejętności używania słów? Czy można dostać prezent, od którego nie można oderwać wzroku, gdy już się w samotności pozostanie? Można. Można. Można. To była dla mnie wielka chwila.

Pani Koliber. Jest od wczoraj patronką Przytuliska. A ja wciąż oniemiała i w uczuciach — między innymi wdzięczności za prezent, za przyjaźń, miłość i życie. To jest dla mnie wielka chwila.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 14
| < Maj 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Zakładki:
A. Pokochane:
O. /bez/dzietności:
O! Jadamy:
O! Ludzie:
O. Miłości:
O! Poruszający ruch:
S. O. S.:
W. Spiżarni.:
XYZ. Kiedy to się zaczęło?
Z. Jak nie oszaleć?
Tagi




Kudłata i Jabłoń

ochHexe(maupa)gmail.com


miłość nie wyklucza (banner)

PustaMiska - akcja charytatywna



stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...