Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam. Jak to jest, żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć, gdy jest się właśnie taką Jabłonią? Jak to jest kwitnąć przez cały rok? Rozkwitać każdego dnia?

Wpisy z tagiem: okolice psyche

poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Tytuł tej książki przyniósł do domu Sadownik. Zrobiłam klik, klik. Trochę poleżała na cyfrowym stoliczku. Przyszedł jej czas.

Brawurowo napisana, bardzo ciekawa — świetna, jeśli masz ochotę poczytać o działaniu mózgu i emocji, szczególnie gdy będziesz to robić po raz pierwszy w życiu. Osobniczo, chwilami była dla mnie męcząca… wtedy „szłam” do Marka Edelmana i Pauli Sawickiej. Teraz do Nich wracam.

Wybiegaj wyobraźnią poza „tu i teraz”. Ucz się rzeczy, które z pozoru mogą wydawać się po nic”. Uwierz, one są po coś” — to bezcenna inwestycja na przyszłość.

*

[…] uśmiech jest najkrótszą odległością między dwojgiem ludzi.

*

Każda decyzja buduje doświadczenie. […] najlepszym nauczycielem jest czas.

*

Specyficzny zapach, konstelacja kolorów, szczególny smak czy niepowtarzalna gra świateł — to wszystko, a czasem dużo, dużo mniej (jakiś niepozorny, ale wyjątkowy bodziec), potrafi w ułamku sekundy przenieść nas w dawno zapomniany świat.

*

Aby przeciwdziałać powstawaniu błędów w myśleniu, wystarczy nie być zmęczonym psychicznie i fizycznie. Mieć świeży umysł i wypoczęte ciało. Łatwo powiedzieć. A co możesz zrobić realnie? Jeśli oceniasz, to obdarz kredytem zaufania; jeśli słuchasz, rób to uważnie; jeśli mówisz, nie zanudzaj. Ucz się, aby mieć wyrobiony i przedyskutowany pogląd. I pamiętaj, że każdy — także i ty — jest podatny na zniekształcenia, tak jak na katar i przeziębienie.

*

Nierealistyczny optymizm dopinguje do podjęcia działań, gdyż błędnie wierzymy, że sprawa jest prosta i szybka. A potem okazuje się, że jesteśmy dopiero w połowie przeprawy przez rzekę. Nie ma rady, musimy iść dalej!

*

Newat czatynie jset porcesem atoumatczynym. Ten tkest jset dzwinie nasipany, ale nie msaz kopłotu, żbey go pczyrzetać. Tyczmesam tówj mdąry kopmtuer nie proadzi sboie rwónie łwato jak ty. On ptroafi meślyć jenydie antaliycznie, a ty — zawórno anylaitczine jak i sytneczyntie. Nie cztaysz kżadej lreity odzdienlie, ale wryaz jkao cłoaść. Daltgeo bzesneswone cąigi ltier trzwoą hłasa, kótre sukcztenie zbezapecziają tojwe baknowe przewely i kntoa perzd zuakasmi hareków. Podoba ci się, co potrafi twój umysł? Przyznaj, nie było to zbyt trudne zadanie. Za to analityczne systemy obliczeniowe miałyby ogromne kłopoty z odczytaniem tego. A jeśli na dodatek literki pisane byłyby „odręcznie”, każda w innym stylu, rozszyfrowanie wiadomości, np. hasła, byłoby niemożliwe. A dla ciebie to jak chrupiąca bułka z masłem. Ablo timarsiu.

*

Najpierw czujemy, potem działamy, a na końcu myślimy.

*

[…] pal zły kortyzol za pomocą mięśni.

*

Dużo łatwiej opowiedzieć o racjach niż o emocjach. Zobacz, jak niewiele w każdym języku jest wyrazów służących wyrażaniu uczuć w porównaniu z tymi, które pozwalają opisać działania rozumu. […] Język jest ostoją racjonalności. Dlatego uzasadniając swoje działania, siłą rzeczy promujemy motywy racjonalne, a nie emocjonalne. […] Słowa nie są w stanie w pełni odzwierciedlić emocji.

*

[…] emocje to jedno z najpiękniejszych i najmądrzejszych narzędzi, jakie dała nam Natura. Człowiek i jego złożona psychika powinny być raczej oświeconym imperium emocji niż kamiennym bastionem rozumu.

Rafał Ohme, Emo sapiens. Harmonia emocji i rozumu,
Bukowy Las, Wrocław 2017.
(wyróżnienie własne)


sobota, 17 marca 2018

Tamten miał być ostatni. Może ten taki będzie.
Zdjęcie wypatrzyła Heniutka na porannym spacerze.

Ikigai można odnaleźć w najróżniejszych warunkach, a kluczem do zachowania tej umiejętności jest otwarcie się na przyjemności zmysłowe.

*

[…] według japońskiej duszy każde doznanie zmysłów płynie od Boga. Japończycy wierzą, że bogactwo barw występujących w przyrodzie i sztuce jest nieskończone, podobnie jak nieskończona jest opowieść o Bogu stwarzającym świat.

*

Japończycy poważnie traktują to, co przemija.

*

Kodawari z natury rzeczy jest czymś bardzo osobistym, przejawem dumy z własnego postępowania. W skrócie rzecz ujmując: to szczególna troska o drobiazgi.

*

[…] ci, którzy odnaleźli ikigai, znajdują radość z dala od prostych pojęć „wygrany” – „przegrany”. Ikigai pozwala wydobyć to, co najlepsze w danych warunkach. Przy innym nastawieniu mogłoby to okazać się trudne, niezależnie od faktu, że i tak może okazać się trudne.
     Trzeba widzieć ikigai w drobiazgach. Zaczynać od rzeczy małych. Być tu i teraz
.

Ken Mogi, Ikigai. Japońska sztuka szczęścia,
przeł. Małgorzata Maruszkin, Wielka Litera, Warszawa 2017.
(wyróżnienie własne)

Kolejne kroki w czasoprzestrzeni: kaizen, hygge, lagom… Po nich napisałam: w głębi duszy jestem Szwedką. Zrobiłam kolejny krok: ikigai.

Wpadła w me ręce. Zaryzykowałam. Ta książka jest świetną inspiracją, dobrą odtrutką na zachodni sznyt pełnego sukcesu galopu, jest wielowymiarową profilaktyką zachodniego świra, grzybicy mentalnej i świeżbu celu.

Czytanie tej książki dookreśliło, że w głębi duszy jestem skandynaponką. Również przez to czytanie film o Jiro chcę obejrzeć znów.

[…] ikigai, czyli powód do życia, niezależnie od osiągnięć.

*

Każdy w indywidualny sposób podchodzi do życia. Własną wyjątkowość trzeba odkryć i pielęgnować, nie tylko założyć, że gdzieś tam tkwi i zawsze tak będzie.

*

Każdy język jest przecież dowodem żmudnych wysiłków mówiących nim ludzi, by żyć i dać żyć, i tak przez pokolenia.
     Hideo Kobayashi, wybitny krytyk literacki
[…] [n]a podstawie własnych doświadczeń zapewniał, że każdy kolejny dzień przynosi nowe odkrycia i daje nową wiedzę.

*

Hipotetyczny przepis na szczęście składa się z kilku elementów: wykształcenie, zatrudnienie, życiowy partner/ka i pieniądze. Badania wykazały, że do szczęścia potrzeba niewiele. Wbrew powszechnemu przekonaniu majątek nie jest gwarancją sielanki. Pieniądze pozwalają wygodnie żyć, ale za nadwyżki nie kupi się szczęścia. Posiadanie dzieci też go nie zapewnia. Małżeństwo, pozycja społeczna, sukcesy naukowe — czynniki, które często postrzega się jako nieodzowne — mają niewiele wspólnego ze szczęściem jako takim.

*

Japończycy tradycyjnie wyznawali pogląd, że w życiu jest nieograniczenie wiele źródeł inspiracji religijnej i życiowych wartości, w przeciwieństwie do jednego Boga i jego woli.
     Między wiarą w jednego Boga, który mówi, jak należy postępować i jak przejść przez życie, a japońską koncepcją ośmiu milionów bogów rozciąga się cała przepaść. Jeden Bóg wyznacza, co jest dobre, co złe i decyduje, kto pójdzie do piekła, a kto — do nieba
.

*

„Bagno” może brzmieć obraźliwie, ale nie do końca tak jest. Obraza zależy od uprzedzeń odbiorcy, nie tkwi w naturze bagna. Bagno to bogaty system ekologiczny, gdzie wspaniale rozkwitają setki mikroorganizmów. […]
     Jeśli ikigai danego człowieka jest wystarczająco bogate i głębokie, przypomina właśnie owo bagno. Krótko mówiąc, takie bagno też trzeba sławić. Może w nim mieszkać nawet osiem milionów bogów.
     Zastanów się: jakie drobne rzeczy kryją się w bagnistych zakamarkach twego umysłu? To one pozwalają przejść trudną ścieżką
.

*

Nastawienie odbija się w działaniu. Osoba wierząca, że w danej rzeczy mieszka bóg, podchodzi do świata inaczej niż człowiek, który w to nie wierzy.

*

Wszystko w świecie jest ze sobą powiązane, nikt nie jest samotną wyspą.

*

Ikigai to królestwo drobnych rzeczy. […] Tylko ci, którzy widzą całe bogactwo doznań i doceniają je, mogą się nim cieszyć.
     To ważna nauka ikigai. W świecie, w którym o znaczeniu człowieka i jego poczuciu własnej wartości decyduje sukces, wiele osób żyje w niepotrzebnym stresie. Uważają, że system wartości liczy się tylko wówczas, gdy przekłada się na konkretne osiągnięcia, takie jak awans w pracy czy lukratywna inwestycja.
     Rozluźnijcie się! Można osiągnąć ikigai, znaleźć sens życia i szczęście, bez potrzeby udowadniania tego całemu światu. Nie oznacza to, że będzie łatwo. Niekiedy sam sobie muszę przypominać tę prawdę, chociaż urodziłem się i dorastałem w kraju, gdzie ikigai funkcjonuje w powszechnej świadomości
.

*

Co najważniejsze, zaczynanie od rzeczy małych jest typowe dla młodości. Młodzi ludzie nie biorą się do rzeczy wielkich. Cokolwiek czynią, nie wpływa to na zmianę losów świata. Trzeba rozpoczynać od podstaw.  […] Dziecięca dociekliwość pozwala dostrzec związek między ciekawością świata a ikigai.
     […]
     Młodość ducha jest ważna dla ikigai, ale równie istotne są zaangażowanie i pasja, niezależnie od tego, jak mało znaczący może się wydawać wymarzony cel.

*

To, co w japońskiej filozofii wydaje się czymś zwyczajnym, niekoniecznie jest zwyczajne. Kultura Japonii rozkwita dzięki najprostszym i najskromniejszym czynnościom, wykonywanym z precyzją i doskonałością właściwą profesjonalistom.

*

[…] kiedy Japończyk zabiera się za coś na poważnie, można mieć pewność, że przez bardzo długi czas nie zaniecha działań.

*

Zwykle między działaniem a nagrodą upływa pewien czas. Nawet jeśli dobrze wykonasz pracę, nie musisz od razu oczekiwać pochwał: uznanie pojawia się losowo, zależy od wielu czynników, na które nie mamy wpływu. Jeśli sprawisz, że źródłem szczęścia stanie się sam wysiłek, to udało ci się sprostać największemu życiowemu wyzwaniu.
     Graj, kiedy nikt nie słucha. Rysuj, gdy nikt nie patrzy. Pisz opowiadania, których nikt nie przeczyta. Satysfakcja wewnętrzna pozwoli ci z radością iść przez życie
.

Ken Mogi, Ikigai. Japońska sztuka szczęścia,
przeł. Małgorzata Maruszkin, Wielka Litera, Warszawa 2017.
(wyróżnienie własne)


*

Dla [Jiro] Ono ikigai tkwi nawet w filiżance kawy, wypijanej na dobry początek dnia. Albo w promieniu słońca, przebijającego się przez listowie drzew, które mija w drodze do swej restauracji w centrum Tokio.
     Ono wspomniał kiedyś, że chciałby umrzeć, robiąc sushi. Przygotowywanie sushi daje mu głębokie poczucie ikigai, mimo że wymaga wielu drobnych, monotonnych i czasochłonnych czynności
.

*

W odróżnieniu od tradycji chrześcijańskiej, przedstawiającej pracę jako konieczny trud (metaforycznie – jako następstwo wygnania z raju i grzechu pierworodnego), Japończycy postrzegają pracę jako dobro samo w sobie.

*

Według Csikszentmihályi’ego przepływ jest stanem, w którym ludzie są tak pochłonięci tym, co akurat wykonują, że nic innego się nie liczy. Właśnie stąd płynie przyjemność z pracy. Praca staje się celem samym w sobie, a nie czymś, co trzeba znosić, by dojść do celu. Przepływ sprawia, że nie pracujesz, by zarobić na utrzymanie. A przynajmniej – nie głównie po to. Pracujesz, gdyż sama praca staje się źródłem bezmiernej przyjemności. Płaca to tylko dodatek.

(tamże)

*

Jiro śni o sushi, 2011.

niedziela, 04 marca 2018

Odkryła mnie.
Wczoraj wieczorem.
Ta książka.

Będzie to robić przez najbliższe 365 dni.
Strona po stronie i dzień po dniu.
 

Doświadczenie jest znacznie cenniejsze niż przeświadczenie, przy czym doświadczenie nie jest tym, co nam się przydarza, ale tym, co zrobimy z tym, co się nam przydarza. Istotą doświadczenia jest działanie.

Lucyna Klimczak, Co-dziennik,
Helion, Gliwice 2017.


sobota, 03 marca 2018

Tamtego nie powąchała.
Na ten — świeżutki — wyciągnęła mnie rankiem.
Tamten — pierwszy. Ten — ostatni?

Tak to ma pachnieć, cud jest przygodą polegającą na zabawie, czasem przez resztę życia.

*

Marzenia […] mogą być snute jedynie wśród rzeczy znanych, czyli czego się nie poznało zmysłami, nie da się wymarzyć. Stąd upieranie się na jedną wersję losu to hamowanie wszystkich pozostałych, czyli tych, których się pomarzyć nie umie.

Radosław Rożek, Deus est machina, czyli
 Bóg jest na prąd
, Gdańsk 2017.

czwartek, 01 lutego 2018

Chwilkę trwało, nim po notatkach udało mi się ustalić, skąd ja tę książkę wyjęłam — stąd — mogłam nie pamiętać, to było dawno. Na wiele „pa” tę książkę czytałam — zajmowała mnie ciut ponad miesiąc. To nie jest książka na trzy gryzy i siedem kęsów. To książka do wracania, przynajmniej dla mnie.

„Tą razą” dzięki niej zrozumiałam słowa (niepierwsze), które od prawie dwudziestu lat w trudnych chwilach mówi mi Sadownik: będzie dobrze. Nie mówi, by bagatelizować trudności, On głęboko w swej mądrości wie, że będzie dobrze. Wie od lat.

Tak, będzie dobrze!

*  *  *

Zdarza się, że najbardziej błądzimy, kiedy jesteśmy całkowicie przekonani o słuszności naszej decyzji, i na odwrót.

*

Do najważniejszych elementów dyscypliny należy uświadomienie sobie naszej odpowiedzialności i władzy wyboru.

*

W ostatecznym rozrachunku istnieje tylko jedna przeszkoda, a mianowicie lenistwo. Jeżeli przezwyciężymy lenistwo, pokonamy wszystkie inne przeszkody. Jeżeli nie przezwyciężymy lenistwa, żadnej innej przeszkody nie uda nam się sforsować.

*

Słownik Webstera definiuje serendipity jako „dar znajdowania cennych albo przyjemnych rzeczy, których się nie szukało”.

*

Kiedy uwolnimy nasz aparat poznawczy od ustalonych z góry pojęć i osobistych oczekiwań, będziemy mogli postrzegać świat takim, jaki on jest sam w sobie, i zobaczymy go w całej jego wspaniałości.

*

Kiedy rzeczywiście zrozumiemy, że życie jest trudne — i kiedy to zaakceptujemy — życie przestanie być trudne. Kiedy fakt, że życie jest trudne, zostaje zaakceptowany, traci znaczenie.

*

Dyscyplina to opieka nad samym sobą.

*

[…] przyjąć do wiadomości, że dysponuje ogromną władzą osobistą, i czerpać z niej radość.

*

Żebyśmy byli wolni, musimy wziąć na siebie całkowitą odpowiedzialność za siebie samych, a jednocześnie umieć nie brać na siebie cudzej odpowiedzialności.

*

[…] tego, co jawi się moim oczom, wymaga podwójnej aktywności uwagi: uciszenia tego, co znajome, i powitania tego, co obce.

*

[…] rezygnując z czegoś, zawsze jeszcze więcej zyskujemy.

*

[…] żeby z czegoś zrezygnować, trzeba to coś mieć. Nie można zrezygnować z czegoś, czego się wcześniej nie zdobyło.

*

Miłość jest aktem woli — czyli zarówno intencją, jak i działaniem. Wola implikuje również wybór. Nie musimy kochać. Postanawiamy, że będziemy kochali.

M. Scott Peck, Droga rzadziej przemierzana,
przeł. Tomasz Bieroń, Zysk i S-ka, Poznań 2016.
(wyróżnienie własne)


Jesteśmy jak przysłowiowi trzej ślepcy, z których każdy dotknął tylko jednej części słonia, ale uważa, że poznał naturę całego zwierzęcia. Spieramy się zatem o nasze mikrokosmiczne poglądy na świat, przez co wszystkie wojny są świętymi wojnami.

*

Zrozumienie świata jest naszą religią.

*

Czuję się częścią jakiejś wielkiej całości i chociaż widzę tylko jej mały kawałek, wiem, że istnieje, że jest dobra i że ja do niej należę.

*

Miłość jest wszędzie, widzę ją.
Jesteś wszystkim tym, czym możesz być,
więc nie wygłupiaj się i bądź
.
// John Denver

*

Kiedy kogoś krytykujemy albo zwracamy mu uwagę, to dlatego, że chcemy zmienić przebieg życia tej osoby. Oczywiście istnieje wiele innych, często lepszych sposobów wpływania na przebieg wydarzeń, na przykład sugestia, przypowieść, nagroda i kara, zadawanie pytań, zakaz lub przyzwolenie, wzbogacanie czyjegoś zasobu doświadczeń, współorganizowanie wydarzeń i tak dalej.

*

Niepodobna naprawdę zrozumieć drugą osobę, jeżeli nie zrobimy dla niej miejsca w nas samych.

*

[…] miłość zawsze jest ulicą dwukierunkową, zjawiskiem opartym na wzajemności: otrzymujący również daje, a dający również otrzymuje.

(tamże)

piątek, 19 stycznia 2018

Polecona przez Wiedźmę. W tej książce termin krytyk wewnętrzny nie pojawia się ani razu, ale autorzy fantastycznie wprowadzają dwa gatunki owej figury. Jest  „ktoś”, kto mówi ci, jak beznadziejny jesteś. Jest „ktoś”, kto obiecuje, że możesz być, taki jak chcesz, jeśli zrobisz to, śmo i owo, tylko szybko, dokładnie i najlepiej na wczoraj. Strasznie fajnie jest spotkać tych „ktosiów” w wersji osobistej, powiedzieć im: widzę cię.

Z jednym w tej książce fundamentalnie się nie zgadzam. Twoich snów nie pisze i nie rysuje krytyk wewnętrzny dowolnego gatunku. Moi wewnętrzni jungiści mówią jednym głosem: Twoje sny to potencjał! Bezcenny!

Jeśli nikt tak dobrze nie skopie cię jak tym sam, ta książka jest dla ciebie. Od czegoś warto zacząć. Szczególnie w sprawach beznadziejnych.

[…] zaprzeczanie trudnościom zwiększa te trudności i powoduje nowe.

*

Myśli to tylko myśli. Nie jesteś już ograniczony do bycia tak dobrym jak twoja ostatnia myśl.

*

Spójrz na ten świat. To myśli powodują, że zabijamy się nawzajem.

*

W czasie warsztatów pytam: „Kto z was jest świadomy siły grawitacji?”. Pewnego dnia aż ośmiu uczestników podniosło ręce. Zaskoczony tą niezwykle wysoką liczbą, zapytałem ich, jak stali się świadomi siły, której większość ludzi nie zauważa. Okazało się, że cała ósemka przyjechała na warsztaty motocyklami!

*

Nie zapominaj nigdy, że magia nie tkwi w książkach, mnie ani w innych ludziach, lecz jest zawsze i na zawsze w tobie.

*

To „kim jesteś”, zależy od tego, kiedy o to pytasz.

Stanley H. Block, Carolyn Bryant Block, Powrót do zmysłów,
przeł. Marcin Fabjański, Czarna Owca, Warszawa 2016.
(wyróżnienie własne)


wtorek, 02 stycznia 2018

     — Głupia jesteś!
     — To też. Ale co tak naprawdę chcesz powiedzieć?
     — Nic nie umiesz…
     — Jak to nic? Umiem czytać, pisać, herbatę zrobić, kawę wypić, wyjść z psem, pójść na rehabilitację, wrócić z pracy, marzyć, śnić, czasem wiedzieć, co czuję. Mało?
     — Ale nie umiesz! — zagrzmiał.
     — To prawda. Nie umiem całej masy rzeczy: pilotować samolotów, prać dywanów, robić konfitur, salt i dobrego wrażenia. — droczyłam się, podając fakty, z którymi nikt nie chciałby dyskutować.
     — Nie o to chodzi! Nie umiesz tego, co chciałabyś umieć! — wrzasnął.
     Mina mi zrzedła. Trafił w miękkie.
     — Masz rację. Nie umiem tego, co chciałabym umieć. Nie umiem zrobić tego, co przychodziło mi z łatwością dwadzieścia lat temu…
     — Przestań mi się tu użalać nad sobą, do cholery! Konkret! Co masz zamiar zrobić w tej sprawie dziś, jutro i dzień w dzień przez cały tydzień, miesiąc?
     — Chcesz pomóc? Serio?
     — Serio!

*

Swój tajny kolorowy kajecik wyjęłam. Trzy małe rzeczy na ten tydzień zapisałam, a potem znalazły mnie wspierające słowa.

     — Rany, jak ja cię podziwiam. Zupełnie nie mam ręki do takich rzeczy.
     Sąsiad odpalił bez chwili wahania:
     — Bo szkoda ci czasu.
     Poszedłem dalej trochę zaniepokojony sentencjonalną prostotą, spontanicznością i jednoznacznością jego odpowiedzi
.

*

W ostatecznym rozrachunku najważniejsza jest miłość. […]
     Coś, co kochamy, ma dla nas wartość, a jeśli coś ma dla nas wartość, poświęcamy temu czas, cieszymy się tym i dbamy o to.

*

[…] każdy, kto nie jest upośledzony umysłowo, potrafi rozwiązać dowolny problem, jeżeli poświęci mu dostatecznie dużo czasu.

M. Scott Peck, Droga rzadziej przemierzana,
przeł. Tomasz Bieroń, Zysk i S-ka, Poznań 2016.
(wyróżnienie własne)

poniedziałek, 01 stycznia 2018

     — Tak mi się coś zdaje, że za rok będzie jakieś czterdzieści lat jak ty i ja…
     — Głupia jesteś!
     — To też. Ale w sumie, niewiele o tobie wiem…
     — No ba! — wypiął dumnie pierś.
     — Czy masz pojęcie, że napisano o tobie wiele książek, wynaleziono wiele teorii i na wiele sposobów ludzie próbują sobie z tobą radzić?
     — Żartujesz?
     — Ani trochę. I tak mi strzeliło do głowy, by wyruszyć z tobą w podróż. Dziś, pierwszego stycznia w poniedziałek. No wiesz, nie co roku jest taka okazja.
     — Serio?
     — Serio.

*

     — Głupia jesteś!
     — To też. Ale w sumie, o co ci dziś chodzi?
     — Bo ty nie wiesz, co jest  naprawdę ważne…
     — Co jest według ciebie naprawdę ważne?
     — Naprawdę ważny jest konkret, liczby, ich dodawanie i mnożenie, wynik, rezultat, osiągnięty cel.
     — Mocne, to co powiedziałeś. Będziesz zachwycony cytatami, które stały się inspiracją, by wyruszyć dziś z tobą w roczną podróż do Niewiemkąd. Liczby. Będą ci się podobać. Na mnie zrobiły wrażenie. Ruszajmy!
     — Serio?
     — Serio.

***

Tak czy inaczej, każdy z nas musi się zmierzyć z ważną prawdą: nasze życie składa się z godzin. […] rok [nieprzestępny] ma ich tylko 8760 […].

*

Jeśli chcesz coś zrobić, to od tego musisz zacząć.

*

Na co tak naprawdę oszczędzasz energię?

*

Robienie każdego dnia trzech rzeczy, które przybliżą Cię do osiągnięcia dużego celu, może nie wydawać się czymś wielkim, ale jeśli będziesz tak postępować każdego dnia, to w ciągu roku przybliżysz się do tego celu aż o 750 kroków.

*

Wszystko, co wymaga umiejętności, można wyćwiczyć […].

*

Idealnie by było, gdyby Twoja praca w naturalny sposób sprzyjała robieniu postępów. Znajdujesz czas na ważne sprawy zamiast skupiać się na mało znaczących problemach. Umiesz spojrzeć na każde osiągnięcie pod kątem serii drobnych kroczków. Cieszysz się pięknem chwili, kiedy uświadamiasz sobie, że sukces w jakiejś trudnej sprawie jest możliwy.

*

Prawdziwy postęp jest źródłem pozytywnych emocji, takich jak satysfakcja, zadowolenie, a nawet radość.

Laura Vanderkam, Co ludzie sukcesu robią przed śniadaniem,
przeł. Joanna Sugiero, Helion, Gliwice 2016.
(wyróżnienie własne)

wtorek, 19 grudnia 2017

Pamiętam, kiedy zaczęłam na tę książkę polować — rok temu z hakiem. Pamiętam dlaczego — uwiódł mnie rysunek na okładce. Przeczuwałam, że będzie to tak dobra książka jak Mininawyki. Gdybym jednak wiedziała, że jest tak dobra, nie czekałabym z nią tak długo. Teraz już to wiem.

 […] ulepszanie polega na odejmowaniu.

*

Mówi się o mnie [Peter Drucker], że jestem kreatywny, nie wiem jednak, co to znaczy. (…) Po prostu brnę przed siebie.

*

Po podjęciu najważniejszej decyzji wszystkie następne stają się łatwiejsze.

*

[Poszukuj istoty sprawy.] Nie wystarczy wiedzieć, kto, co, kiedy i gdzie zrobił, trzeba zrozumieć, co to oznacza i dlaczego to jest ważne.

*

Aby odróżniać naprawdę ważne rzeczy od nieistotnych, musimy mieć przestrzeń do myślenia, czas na patrzenie i słuchanie, przyzwolenie na zabawę, mądrość, aby spać, i dyscyplinę niezbędną do stosowania bardzo selektywnych kryteriów podczas dokonywania wyborów.

*

Prawda jest taka, że w życiu skorzystanie z jednej możliwości z definicji oznacza odrzucenie kilku innych.

*

Zdolności wyboru nie można nikomu zabrać ani też nie można jej dobrowolnie oddać — można o niej tylko zapomnieć.

*

Wyobraź sobie, jak zmieniłby się nasz świat, gdyby każdy człowiek na tej planecie zrezygnował z jednej poprawnej, ale nieważnej czynności na rzecz czegoś naprawdę istotnego.

*

Powiedz, co zamierzasz zrobić
ze swoim jedynym, dzikim i bezcennym życiem
.

Mary Oliver.

*

Słowo priorytet pojawiło się w języku angielskim w XV wieku. Oznaczało pierwszą lub najważniejszą rzecz. Przez pięć stuleci funkcjonowało wyłącznie w liczbie pojedynczej. Dopiero w XX wieku wymyśliliśmy liczbę mnogą i zaczęliśmy mówić o priorytetach. Wbrew logice uznaliśmy, że zmieniając słowo, możemy nagiąć rzeczywistość. W jakiś sposób mieliśmy zyskać możliwość posiadania wielu pierwszych rzeczy.

*

[…] a jego [Boga Chronosa] imię kojarzy się nam z tykającym zegarem, chronologią: czasem, który mierzymy (i z którym się ścigamy, starając się wykorzystać go efektywnie). Znaczenie słowa kairos  jest inne. Choć trudno je precyzyjnie przetłumaczyć, można powiedzieć, że chodzi o chwilę, właściwy moment, czas obecny. Chronos jest określeniem ilościowym, kairos — jakościowym. Tego drugiego doświadczamy tylko wtedy, gdy jesteśmy w pełni obecni w danym momencie, gdy istniejemy w teraźniejszości.

Greg McKeown, Esencjalista, przeł. Michał Lipa,
MT Biznes, Warszawa 2015.
(wyróżnienie własne)


 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 16
| < Kwiecień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30            
Zakładki:
A. Pokochane:
O. /bez/dzietności:
O! Jadamy:
O! Ludzie:
O. Miłości:
O! Poruszający ruch:
S. O. S.:
W. Spiżarni.:
XYZ. Kiedy to się zaczęło?
Z. Jak nie oszaleć?
Tagi




Timothy Snyder, Lekcja 15.:
Wspieraj słuszne sprawy.

My wspieramy:



*


Kudłata i Jabłoń

ochHexe(maupa)gmail.com

*


miłość nie wyklucza (banner)

PustaMiska - akcja charytatywna



stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...