Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam. Jak to jest, żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć, gdy jest się właśnie taką Jabłonią? Jak to jest kwitnąć przez cały rok? Rozkwitać każdego dnia?

Wpisy z tagiem: okolice psyche

czwartek, 01 lutego 2018

Chwilkę trwało, nim po notatkach udało mi się ustalić, skąd ja tę książkę wyjęłam — stąd — mogłam nie pamiętać, to było dawno. Na wiele „pa” tę książkę czytałam — zajmowała mnie ciut ponad miesiąc. To nie jest książka na trzy gryzy i siedem kęsów. To książka do wracania, przynajmniej dla mnie.

„Tą razą” dzięki niej zrozumiałam słowa (niepierwsze), które od prawie dwudziestu lat w trudnych chwilach mówi mi Sadownik: będzie dobrze. Nie mówi, by bagatelizować trudności, On głęboko w swej mądrości wie, że będzie dobrze. Wie od lat.

Tak, będzie dobrze!

*  *  *

Zdarza się, że najbardziej błądzimy, kiedy jesteśmy całkowicie przekonani o słuszności naszej decyzji, i na odwrót.

*

Do najważniejszych elementów dyscypliny należy uświadomienie sobie naszej odpowiedzialności i władzy wyboru.

*

W ostatecznym rozrachunku istnieje tylko jedna przeszkoda, a mianowicie lenistwo. Jeżeli przezwyciężymy lenistwo, pokonamy wszystkie inne przeszkody. Jeżeli nie przezwyciężymy lenistwa, żadnej innej przeszkody nie uda nam się sforsować.

*

Słownik Webstera definiuje serendipity jako „dar znajdowania cennych albo przyjemnych rzeczy, których się nie szukało”.

*

Kiedy uwolnimy nasz aparat poznawczy od ustalonych z góry pojęć i osobistych oczekiwań, będziemy mogli postrzegać świat takim, jaki on jest sam w sobie, i zobaczymy go w całej jego wspaniałości.

*

Kiedy rzeczywiście zrozumiemy, że życie jest trudne — i kiedy to zaakceptujemy — życie przestanie być trudne. Kiedy fakt, że życie jest trudne, zostaje zaakceptowany, traci znaczenie.

*

Dyscyplina to opieka nad samym sobą.

*

[…] przyjąć do wiadomości, że dysponuje ogromną władzą osobistą, i czerpać z niej radość.

*

Żebyśmy byli wolni, musimy wziąć na siebie całkowitą odpowiedzialność za siebie samych, a jednocześnie umieć nie brać na siebie cudzej odpowiedzialności.

*

[…] tego, co jawi się moim oczom, wymaga podwójnej aktywności uwagi: uciszenia tego, co znajome, i powitania tego, co obce.

*

[…] rezygnując z czegoś, zawsze jeszcze więcej zyskujemy.

*

[…] żeby z czegoś zrezygnować, trzeba to coś mieć. Nie można zrezygnować z czegoś, czego się wcześniej nie zdobyło.

*

Miłość jest aktem woli — czyli zarówno intencją, jak i działaniem. Wola implikuje również wybór. Nie musimy kochać. Postanawiamy, że będziemy kochali.

M. Scott Peck, Droga rzadziej przemierzana,
przeł. Tomasz Bieroń, Zysk i S-ka, Poznań 2016.
(wyróżnienie własne)


Jesteśmy jak przysłowiowi trzej ślepcy, z których każdy dotknął tylko jednej części słonia, ale uważa, że poznał naturę całego zwierzęcia. Spieramy się zatem o nasze mikrokosmiczne poglądy na świat, przez co wszystkie wojny są świętymi wojnami.

*

Zrozumienie świata jest naszą religią.

*

Czuję się częścią jakiejś wielkiej całości i chociaż widzę tylko jej mały kawałek, wiem, że istnieje, że jest dobra i że ja do niej należę.

*

Miłość jest wszędzie, widzę ją.
Jesteś wszystkim tym, czym możesz być,
więc nie wygłupiaj się i bądź
.
// John Denver

*

Kiedy kogoś krytykujemy albo zwracamy mu uwagę, to dlatego, że chcemy zmienić przebieg życia tej osoby. Oczywiście istnieje wiele innych, często lepszych sposobów wpływania na przebieg wydarzeń, na przykład sugestia, przypowieść, nagroda i kara, zadawanie pytań, zakaz lub przyzwolenie, wzbogacanie czyjegoś zasobu doświadczeń, współorganizowanie wydarzeń i tak dalej.

*

Niepodobna naprawdę zrozumieć drugą osobę, jeżeli nie zrobimy dla niej miejsca w nas samych.

*

[…] miłość zawsze jest ulicą dwukierunkową, zjawiskiem opartym na wzajemności: otrzymujący również daje, a dający również otrzymuje.

(tamże)

piątek, 19 stycznia 2018

Polecona przez Wiedźmę. W tej książce termin krytyk wewnętrzny nie pojawia się ani razu, ale autorzy fantastycznie wprowadzają dwa gatunki owej figury. Jest  „ktoś”, kto mówi ci, jak beznadziejny jesteś. Jest „ktoś”, kto obiecuje, że możesz być, taki jak chcesz, jeśli zrobisz to, śmo i owo, tylko szybko, dokładnie i najlepiej na wczoraj. Strasznie fajnie jest spotkać tych „ktosiów” w wersji osobistej, powiedzieć im: widzę cię.

Z jednym w tej książce fundamentalnie się nie zgadzam. Twoich snów nie pisze i nie rysuje krytyk wewnętrzny dowolnego gatunku. Moi wewnętrzni jungiści mówią jednym głosem: Twoje sny to potencjał! Bezcenny!

Jeśli nikt tak dobrze nie skopie cię jak tym sam, ta książka jest dla ciebie. Od czegoś warto zacząć. Szczególnie w sprawach beznadziejnych.

[…] zaprzeczanie trudnościom zwiększa te trudności i powoduje nowe.

*

Myśli to tylko myśli. Nie jesteś już ograniczony do bycia tak dobrym jak twoja ostatnia myśl.

*

Spójrz na ten świat. To myśli powodują, że zabijamy się nawzajem.

*

W czasie warsztatów pytam: „Kto z was jest świadomy siły grawitacji?”. Pewnego dnia aż ośmiu uczestników podniosło ręce. Zaskoczony tą niezwykle wysoką liczbą, zapytałem ich, jak stali się świadomi siły, której większość ludzi nie zauważa. Okazało się, że cała ósemka przyjechała na warsztaty motocyklami!

*

Nie zapominaj nigdy, że magia nie tkwi w książkach, mnie ani w innych ludziach, lecz jest zawsze i na zawsze w tobie.

*

To „kim jesteś”, zależy od tego, kiedy o to pytasz.

Stanley H. Block, Carolyn Bryant Block, Powrót do zmysłów,
przeł. Marcin Fabjański, Czarna Owca, Warszawa 2016.
(wyróżnienie własne)


wtorek, 02 stycznia 2018

     — Głupia jesteś!
     — To też. Ale co tak naprawdę chcesz powiedzieć?
     — Nic nie umiesz…
     — Jak to nic? Umiem czytać, pisać, herbatę zrobić, kawę wypić, wyjść z psem, pójść na rehabilitację, wrócić z pracy, marzyć, śnić, czasem wiedzieć, co czuję. Mało?
     — Ale nie umiesz! — zagrzmiał.
     — To prawda. Nie umiem całej masy rzeczy: pilotować samolotów, prać dywanów, robić konfitur, salt i dobrego wrażenia. — droczyłam się, podając fakty, z którymi nikt nie chciałby dyskutować.
     — Nie o to chodzi! Nie umiesz tego, co chciałabyś umieć! — wrzasnął.
     Mina mi zrzedła. Trafił w miękkie.
     — Masz rację. Nie umiem tego, co chciałabym umieć. Nie umiem zrobić tego, co przychodziło mi z łatwością dwadzieścia lat temu…
     — Przestań mi się tu użalać nad sobą, do cholery! Konkret! Co masz zamiar zrobić w tej sprawie dziś, jutro i dzień w dzień przez cały tydzień, miesiąc?
     — Chcesz pomóc? Serio?
     — Serio!

*

Swój tajny kolorowy kajecik wyjęłam. Trzy małe rzeczy na ten tydzień zapisałam, a potem znalazły mnie wspierające słowa.

     — Rany, jak ja cię podziwiam. Zupełnie nie mam ręki do takich rzeczy.
     Sąsiad odpalił bez chwili wahania:
     — Bo szkoda ci czasu.
     Poszedłem dalej trochę zaniepokojony sentencjonalną prostotą, spontanicznością i jednoznacznością jego odpowiedzi
.

*

W ostatecznym rozrachunku najważniejsza jest miłość. […]
     Coś, co kochamy, ma dla nas wartość, a jeśli coś ma dla nas wartość, poświęcamy temu czas, cieszymy się tym i dbamy o to.

*

[…] każdy, kto nie jest upośledzony umysłowo, potrafi rozwiązać dowolny problem, jeżeli poświęci mu dostatecznie dużo czasu.

M. Scott Peck, Droga rzadziej przemierzana,
przeł. Tomasz Bieroń, Zysk i S-ka, Poznań 2016.
(wyróżnienie własne)

poniedziałek, 01 stycznia 2018

     — Tak mi się coś zdaje, że za rok będzie jakieś czterdzieści lat jak ty i ja…
     — Głupia jesteś!
     — To też. Ale w sumie, niewiele o tobie wiem…
     — No ba! — wypiął dumnie pierś.
     — Czy masz pojęcie, że napisano o tobie wiele książek, wynaleziono wiele teorii i na wiele sposobów ludzie próbują sobie z tobą radzić?
     — Żartujesz?
     — Ani trochę. I tak mi strzeliło do głowy, by wyruszyć z tobą w podróż. Dziś, pierwszego stycznia w poniedziałek. No wiesz, nie co roku jest taka okazja.
     — Serio?
     — Serio.

*

     — Głupia jesteś!
     — To też. Ale w sumie, o co ci dziś chodzi?
     — Bo ty nie wiesz, co jest  naprawdę ważne…
     — Co jest według ciebie naprawdę ważne?
     — Naprawdę ważny jest konkret, liczby, ich dodawanie i mnożenie, wynik, rezultat, osiągnięty cel.
     — Mocne, to co powiedziałeś. Będziesz zachwycony cytatami, które stały się inspiracją, by wyruszyć dziś z tobą w roczną podróż do Niewiemkąd. Liczby. Będą ci się podobać. Na mnie zrobiły wrażenie. Ruszajmy!
     — Serio?
     — Serio.

***

Tak czy inaczej, każdy z nas musi się zmierzyć z ważną prawdą: nasze życie składa się z godzin. […] rok [nieprzestępny] ma ich tylko 8760 […].

*

Jeśli chcesz coś zrobić, to od tego musisz zacząć.

*

Na co tak naprawdę oszczędzasz energię?

*

Robienie każdego dnia trzech rzeczy, które przybliżą Cię do osiągnięcia dużego celu, może nie wydawać się czymś wielkim, ale jeśli będziesz tak postępować każdego dnia, to w ciągu roku przybliżysz się do tego celu aż o 750 kroków.

*

Wszystko, co wymaga umiejętności, można wyćwiczyć […].

*

Idealnie by było, gdyby Twoja praca w naturalny sposób sprzyjała robieniu postępów. Znajdujesz czas na ważne sprawy zamiast skupiać się na mało znaczących problemach. Umiesz spojrzeć na każde osiągnięcie pod kątem serii drobnych kroczków. Cieszysz się pięknem chwili, kiedy uświadamiasz sobie, że sukces w jakiejś trudnej sprawie jest możliwy.

*

Prawdziwy postęp jest źródłem pozytywnych emocji, takich jak satysfakcja, zadowolenie, a nawet radość.

Laura Vanderkam, Co ludzie sukcesu robią przed śniadaniem,
przeł. Joanna Sugiero, Helion, Gliwice 2016.
(wyróżnienie własne)

wtorek, 19 grudnia 2017

Pamiętam, kiedy zaczęłam na tę książkę polować — rok temu z hakiem. Pamiętam dlaczego — uwiódł mnie rysunek na okładce. Przeczuwałam, że będzie to tak dobra książka jak Mininawyki. Gdybym jednak wiedziała, że jest tak dobra, nie czekałabym z nią tak długo. Teraz już to wiem.

 […] ulepszanie polega na odejmowaniu.

*

Mówi się o mnie [Peter Drucker], że jestem kreatywny, nie wiem jednak, co to znaczy. (…) Po prostu brnę przed siebie.

*

Po podjęciu najważniejszej decyzji wszystkie następne stają się łatwiejsze.

*

[Poszukuj istoty sprawy.] Nie wystarczy wiedzieć, kto, co, kiedy i gdzie zrobił, trzeba zrozumieć, co to oznacza i dlaczego to jest ważne.

*

Aby odróżniać naprawdę ważne rzeczy od nieistotnych, musimy mieć przestrzeń do myślenia, czas na patrzenie i słuchanie, przyzwolenie na zabawę, mądrość, aby spać, i dyscyplinę niezbędną do stosowania bardzo selektywnych kryteriów podczas dokonywania wyborów.

*

Prawda jest taka, że w życiu skorzystanie z jednej możliwości z definicji oznacza odrzucenie kilku innych.

*

Zdolności wyboru nie można nikomu zabrać ani też nie można jej dobrowolnie oddać — można o niej tylko zapomnieć.

*

Wyobraź sobie, jak zmieniłby się nasz świat, gdyby każdy człowiek na tej planecie zrezygnował z jednej poprawnej, ale nieważnej czynności na rzecz czegoś naprawdę istotnego.

*

Powiedz, co zamierzasz zrobić
ze swoim jedynym, dzikim i bezcennym życiem
.

Mary Oliver.

*

Słowo priorytet pojawiło się w języku angielskim w XV wieku. Oznaczało pierwszą lub najważniejszą rzecz. Przez pięć stuleci funkcjonowało wyłącznie w liczbie pojedynczej. Dopiero w XX wieku wymyśliliśmy liczbę mnogą i zaczęliśmy mówić o priorytetach. Wbrew logice uznaliśmy, że zmieniając słowo, możemy nagiąć rzeczywistość. W jakiś sposób mieliśmy zyskać możliwość posiadania wielu pierwszych rzeczy.

*

[…] a jego [Boga Chronosa] imię kojarzy się nam z tykającym zegarem, chronologią: czasem, który mierzymy (i z którym się ścigamy, starając się wykorzystać go efektywnie). Znaczenie słowa kairos  jest inne. Choć trudno je precyzyjnie przetłumaczyć, można powiedzieć, że chodzi o chwilę, właściwy moment, czas obecny. Chronos jest określeniem ilościowym, kairos — jakościowym. Tego drugiego doświadczamy tylko wtedy, gdy jesteśmy w pełni obecni w danym momencie, gdy istniejemy w teraźniejszości.

Greg McKeown, Esencjalista, przeł. Michał Lipa,
MT Biznes, Warszawa 2015.
(wyróżnienie własne)


Tę książkę czytałam wolno, po troszku i bardzo metodycznie przeżuwałam akapit po akapicie. Od miesiąca. Zachłystywałam się nią. Zachwycała. Zachęcała. Zatrzymywała. A teraz mówi: sprawdzam.



[…] bez względu na to, jaką decyzję będziesz musiał podjąć w życiu i na jakim rozdrożu się znajdziesz, po prostu zadaj sobie pytanie: „Co jest ważne?”. Wyeliminuj wszystko inne.

*

[…] skupianie się na najważniejszych sprawach jest kwestią wyboru. Twojego wyboru. Ta świadomość sama w sobie daje poczucie niezwykłej swobody.

*

[WIN:] What’s important now?

*

[…] mądra rutyna może zdziałać cuda.

*

Aby osiągnąć sukces, wystarczy zacząć bez wielkiego zacięcia, pielęgnować postęp i cieszyć się z drobnych sukcesów.

*

[…] mniej, ale lepiej.

Greg McKeown, Esencjalista, przeł. Michał Lipa,
MT Biznes, Warszawa 2015.

*



(tamże, ale obrócony w lewo o 64°)

czwartek, 14 grudnia 2017

Tydzień temu z poziomu ławeczki na przystanku autobusowym gapiłam się całkowicie urzeczona. Działo się to późnym popołudniem, jeśli chodzi o natężenie światła, w środku nocy. Dwie postacie, duża i mała. Dorosła za rękę trzymała dziecko i szły. Patrzyłam w zachwycie, jak się oddalają. Kontury i sposób stawiania kolejnych kroków pozwalały stwierdzić, że ta po lewej w niedługim czasie obdaruje tę po prawej, na oko cztero–pięcioletnią, rodzeństwem. Dziewczynka po prawej szczebiotała i podskakiwała energicznie. Za rękę szły dwa równoległe światy doświadczenia, dwa zupełnie inne miejsca w życiu, dwie energie połączone głęboką miłością. Poruszył mnie ten widok na wiele dni. Poruszył nieprzekładalnością na słowa. Aż wczoraj wpadłam na to, jak zachować od niepamięci tę scenę. Narysuj te energie — podpowiedział ktoś we mnie, a ja się uśmiechnęłam. Gdy skończyłam, zaskoczona byłam tylko banalnością użytych kolorów, ale żadne inne nie wchodziły w grę — to musiała być czerwień i zieleń.



*

Wczoraj zadziwiło mnie skojarzenie, które przyszło do mnie na ruchliwym skrzyżowaniu. Miłość w kulturze często kryje swą moc pod czerwienią, ale czerwone jest również światło stopu w sygnalizacji świetlnej. Przypadek? A może miłość wymaga zatrzymania, niepędzenia, celebracji, uwagi? Wymaga — podpowiedział ktoś we mnie, a ja się uśmiechnęłam.

*

Wczoraj późnym wieczorem przeczytałam poniższe słowa i zrozumiałam, jak ważny dla mnie, ale i skończony nareszcie, będzie ten wpis. Ano — rzekł ktoś we mnie, a ja się uśmiechnęłam.

[…] najważniejsza wydaje mi się miłość. Rozszyfrować świat, objaśniać go, gardzić nim to rzecz wielkiego myśliciela. Mnie zaś zależy tylko na tym, żeby kochać świat, nie gardzić nim, nie nienawidzić samego siebie ani świata, móc podchodzić do świata i siebie i do wszystkich istnień z miłością, z podziwem i z szacunkiem.

*

[…] pokochać świat, aby nie porównywać go z jakimś przez siebie wymarzonym, wyobrażonym światem, z wymyślonym jakimś rodzajem doskonałości, tylko zostawić go takim, jakim jest, i kochać go, i cieszyć się, że do niego należę. Takie między innym są moje odkrycia, Gowindo.

*

Można przekazywać wiedzę, ale nie mądrość. Mądrość można znaleźć, można nią żyć, można się na niej wspierać, można dzięki niej czynić cuda, ale wypowiedzieć jej i nauczać nie sposób.

Hermann Hesse, Siddhartha, przeł. Małgorzata Łukasiewicz,
Media Rodzina, Poznań 2017.
(wyróżnienie własne)


Dojrzałam. Upolowałam. Czytałam, by stwierdzić, że pewnych książek nie da się czytać w dziecięctwie dorosłości. Trzeba się przewrócić, podnieść nie jeden raz, by docenić ten tekst. Nie mogłam uwierzyć, że ta książka po raz pierwszy ukazała się dziewięćdziesiąt pięć lat temu i nijak myszką trącić nie chce.

[…] gest ręki ważniejszy niż […] poglądy.

*

Słowa wyrządzają krzywdę tajemnemu sensowi, gdy się coś wypowiada na głos, wszystko się od razu trochę zmienia, robi się trochę fałszywe, trochę głupawe — zresztą to też jest dobrze, to też mi się podoba, z tym też się całkowicie godzę, że coś, co dla jednego jest skarbem I mądrością, dla drugiego trąci zawsze głupotą.

*

[…] wszystko musi być takie, jakie jest, potrzeba tylko mojej zgody, mojej dobrej woli, mojego przyzwolenia, a wszystko jest dla mnie dobre, może mnie tylko wesprzeć, nie może mi szkodzić.

*

     — Kiedy ktoś szuka — rzekł Siddhartha — wówczas łatwo może się zdarzyć, że oczy jego widzą już tylko to, czego szukają, że nie jest w stanie niczego znaleźć, nic do siebie dopuścić, bo myśli tylko o tym, czego szuka, bo ma przed sobą cel, bo jest opętany myślą o celu. Wszak szukać znaczy mieć cel. Zaś znajdować, to być wolnym, być otwartym, nie mieć żadnego celu.

*

Rzeka gdzieś  podążała, Siddhartha widział, jak jej pilno, jak ta rzeka, której cząstką był on sam i jego bliscy, i wszyscy kiedykolwiek spotkani ludzie, śpieszy się, jak fale biegną gnane niecierpliwością i namiętną pasją do celu, do niezliczonych celów, do wodospadu, do morza, do  miejsca, gdzie płynie wartki nurt, i każdy cel zostaje osiągnięty, i za każdym już osiągniętym pojawia się nowy, woda przemienia się w parę i wzbija ku niebie, staje się źródłem, strumykiem, rzeką i znów dąży naprzód, znów płynie.

*

Dokąd jeszcze zaprowadzi mnie ta droga? Pocieszna droga, idzie zakolami, może kręci się w kółko. Niech sobie idzie jak chce, pójdę nią.

*

[…] masz w sobie jakiś spokój i pewność, do których zawsze możesz się uciec i w samej sobie znaleźć oparcie, tak jak ja. Niewielu ludzi ma w sobie coś takiego, a przecież wszyscy mogliby to mieć.

*

Każdy może uprawiać czary, każdy może osiągnąć cel, jeśli potrafi myśleć, jeśli potrafi czekać i pościć.

*

[…] miłość można wyżebrać, kupić, dostać w podarunku, znaleźć na ulicy, ale zrabować jej nie można.

*

Nie jestem już tym, kim byłem […].

*

Sens i istota znajdowały się nie gdzieś poza rzeczami, ale w nich, we wszystkim.

*

Sądzić mogę tylko we własnej sprawie, tylko tu muszę dokonać wyboru, muszę coś odrzucić.

Hermann Hesse, Siddhartha, przeł. Małgorzata Łukasiewicz,
Media Rodzina, Poznań 2017.
(wyróżnienie własne)



wtorek, 28 listopada 2017

Krytyk wewnętrzny jest jedną z moich ulubionych figur wewnętrznych. W moim przypadku facet, wyszczekany, spostrzegawczy i z refleksem, nie do zdarcia. Czasem się kumplujemy. Częściej z uśmiechem podstawia mi nogę, żebym przypadkiem nie przeoczyła, nie zachwyciła się zbyt. Bywa tu.

1517. Czasem? 2370. Często? 2206. Lubi… 2652, 2604, 2031, 1954, 1697.

Zagadał do mnie książką, odsłonił się, coś o sobie powiedział. Dziękuję, Stary!

Ile w tobie ambiwalencji, tyle mojej siły. Innymi środkami nie dysponuję.

Marek Nocny, Kontroler snów,
Wydawnictwo Nisza, Warszawa 2007.

czwartek, 23 listopada 2017

To jest ta masakryczna książka, o której wspominałam tu, którą odkładałam na chwilę tam.

Zgodzisz się, nie zgodzisz, ale smartfony, tablety, gry komputerowe, sieci „społecznościowe” wypłaszczają nam zwoje mózgowe. Im młodszy człowiek, tym szybciej następuje ich prostowanie. Ludzkie reakcje? Na przykład: takie jest życie, XXI wiek, co zrobisz, wszyscy tak robią? Naprawdę tak uważasz, pytam, by po usłyszeniu twierdzącej odpowiedzi, spokojnie stwierdzić: no cóż, świat potrzebuje operatorów śmieciarek, dlaczego nie miałby to być twój syn…

Napisałam: wypłaszczają nam zwoje mózgowe, bo niech pierwszy rzuci kamieniem, kto nie ociera się o część kryteriów diagnostycznych uzależnienia. Szybki test wymyśliłam — przez kolejne dwadzieścia cztery godziny zapisuj na kartce — tak, w ten staroświecki sposób — kiedy, po co i jak długo korzystałeś ze smartfonu, tabletu, gry, facebooka, twittera, instagramu… Gwarantuję przynajmniej zdziwienie, a może nawet zamyślenie. Może nawet przytrafi się decyzja, której podjęcie, pod prąd całej statystyce świata, może okazać się najbardziej innowacyjną decyzją roku. U mnie właśnie tak się stało. Naprawdę.

Jeżeli uczniowie nie muszą już uczyć się pisma odręcznego, ponieważ ich to przerasta, to bądźmy konsekwentni i zaplanujmy krok po kroku kolejne ułatwienia. […] W języku polskim już prawie to zrobiliśmy, postawmy więc kropkę nad i. wyrzućmy przy okazji 2 rodzaje u: jak wielu frustracji dzięki temu unikniemy. i za ciosem: po co nam te dziwne litery w stylu „ą” czy „ę”. teraz wreszcie bendzie jasne, że muwi sie włonczać a nie włanczać. zastompmy „ż” przez „rz” albo „sz”, do wyboru: asz trudno uwierzyć, jakie rzycie stanie sie łatwe.
     nastempnie pod nurz pujdzie „ch”, samo „h” jest wszak krutsze i praktyczniejsze. taka drobna zmiana w alfabecie, a świat od razu wydaje sie pienkniejszy. umufmy sie terz, rze „w” i „f”, a takrze „s” i „z”, „k” i „g” oras „i” i „j” morzemy stosować zamiennie, po co tracić czas na wybur nic nieznaczoncej literki. mała modyfikacja, a skrucenie szkoły podstawowej i gimnazjum z łoncznie dziewienciu do cztereh lat staje sie morzliwe. zamiast osiemdziesienciu procent czasu na ortografie morzna teras poswiencić wiencej uwagi przedmiotom ścisłym, jak fizyka, hemia i liczenie. skrucenie obowionsku szkolnego staje sie morzliwe i bezproblemowe.
     zrezygnujmy jeszcze z tyh fszystkih kresek przy „ć”, „ś”, „ń”, „ł”, same s tym klopoty, zwlaszcza na smartfonah i umufmy sie, rze zapis fonetyczny jest zasadom nadrzendnom. teras polski wreszcie nabierze eleganckiej prostoty. zanim te ulatfienia zostanol fszendzie pszetrawione minie szacunkowo kolo dwuh lat.
     nastempnym celem bendom ulatfienia gramatyczne. nieh normom stanol sie zdania trzywyrazowe, zdania powyrzej szesciu wyrazuf bendom pisane wyloncznie na pisemne zamuwienie. od zdan majoncyh wiencej nirz dziesienc sluf nalerzy pobierac specjalny podatek, zlotufke za karzde slowo, co pozwoli szypko postawic na nogi finanse panstfa. prewencyjnie morzna od razu przekierowac w calosci zarobki prawnikuf i filozofuf do skarbufki, a gazetom w stylu fakt z urzendu zagwarantowac zwolnienia podatkowe.
     poniewarz liczenie takrze nastrencza trudnosci, zrupmy to samo, co s pisaniem odrencznym: zlikfidujmy! inne przedmioty jak wuef, fizyka i muzyka nieh terz nie utrudniajom rzycia uczniom, podobnie jak uczenie sie wierszy na pamienc.
     mimo podjentyh wysilkuf pisanie wcionsz jest trudne. wielu hlopcuf i dziefczynek czeka na to, rze wreszcie fprowadzimy symbole graficzne. najmlodsi jusz od dawna sie nimi poslugujom :). to jest fajne. zastempowanie sluf
.

*

Ewolucja ludzkiego mózgu w równym stopniu nie przewidziała Facebooka i Twittera, co narkotyków i szkodliwych produktów żywnościowych (czy też ich reklamy). Także one aktywują układ nagrody, mają jednak dla organizmu zgubne skutki: narkotyki jedynie udają szczęście i średnio- lub długookresowo prowadzą do dehumanizacji i śmierci; cukier udaje pożywny pokarm, ale zawiera tylko puste kalorie. Tak samo internetowe sieci społecznościowe dają poczucie pielęgnowania prawdziwych kontaktów społecznych – internetowe pogawędki mają się więc do prawdziwych spotkań jak cukier do pełnoziarnistego chleba!

*

To już dowiedzione. Mechanizmy są wielorakie i dodają się, uderzając najpierw w motorykę dużą i małą, w zmysły, rozwój empatii i mowy, później w rozwój funkcji wykonawczych — a więc samokontrolę, pewność siebie, poczucie własnej skuteczności, siłę woli oraz zdolność tworzenia własnych planów i przekładanie ich na działania. W obszarze poznawczym idą za tym nieuwaga i braki w wykształceniu, w obszarze społeczno-emocjonalnym — niezadowolenie, lęki, depresja, brak empatii, samotność i stres — czego konsekwencją jest wiele dziś powszechnych chorób.
     Dlaczego nic z tym nie robimy
?

*

Jeżeli coś jest za darmo, to nie jesteś konsumentem, tylko sprzedawanym towarem.

*

Niewystarczająca edukacja wynikająca z bezsenności i nieuwagi, nadwaga z braku ruchu i złej diety, lęki i depresja z utraty empatii i izolacji, przewlekły stres przez nieustanną kontrolę (żeby wymienić tylko te najważniejsze zależności) – nie trzeba ogromnej fantazji, by wyobrazić sobie konsekwencje dla społeczeństwa. A społeczeństwa uczestniczą w globalnym wyścigu, który rozstrzygnie się na korzyść najmądrzejszych, najsprawiedliwszych i najzdrowszych – miejmy nadzieję, ponieważ alternatywą jest zwycięstwo najagresywniejszych. Dziś wszystkie społeczeństwa i kultury dotknięte są cyfryzacją, pędzącą z szybkością, jakiej nigdy wcześniej nie nabrała żadna globalna kulturowa zmiana. Siłą rzeczy więc wygrają ci, którzy się we właściwym momencie opamiętają i poważnie potraktują ryzyko i działania niepożądane. Kto to będzie?

*

[…] podstawy wszelkiego myślenia/działania leżą w zmysłach i ruchu.

Manfred Spitzer, Cyberchoroby. Jak cyfrowe życie rujnuje nasze zdrowie,
przeł. Małgorzata Guzowska, Dobra Literatura, Słupsk 2016.
(wyróżnienie własne)


 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 16
| < Luty 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28        
Zakładki:
A. Pokochane:
O. /bez/dzietności:
O! Jadamy:
O! Ludzie:
O. Miłości:
O! Poruszający ruch:
S. O. S.:
W. Spiżarni.:
XYZ. Kiedy to się zaczęło?
Z. Jak nie oszaleć?
Tagi




Timothy Snyder, Lekcja 15.:
Wspieraj słuszne sprawy.

My wspieramy:



*


Kudłata i Jabłoń

ochHexe(maupa)gmail.com

*


miłość nie wyklucza (banner)

PustaMiska - akcja charytatywna



stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...