Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam. Jak to jest, żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć, gdy jest się właśnie taką Jabłonią? Jak to jest kwitnąć przez cały rok?

Wpisy z tagiem: Pan Biały Kruk

piątek, 09 czerwca 2017

trwająca całe moje życie relacja. bardzo trudny i raniący dla mnie jej aspekt na tapecie. trochę bez nadziei na znalezienie rozwiązania. ale. hokus-pokus! ćwiczenie w formie pracy wewnętrznej. i olśnienie:

to przeminie! ciesz się tym, że jest.

i drugie olśnienie, że bycie w konflikcie jest przywilejem. w „zwarciu” obie jego strony stają się bardziej żywotne, wyrazistsze; jednoznacznie i mocno opowiadają się za konkretnymi wartościami. wiesz, o co walczysz. chapeau bas!

***

Krzysztof Zalewski, Miłość.
(nieustające skojarzenie)

niedziela, 04 czerwca 2017

Na starcie, wieczorem pierwszego czerwca, ustaliliśmy z Białym Krukiem, że życzenia z okazji Dnia Dziecka składane dorosłym bardzo ludziom są formą gombrowiczowskiego upupiania i że my tego nie chcemy robić: ani życzyć, ani tych życzeń przyjmować. A gdy zapytałam, jaką książkę mi podarował, powiedział tylko: niespodzianka!

Dzień Dziecka Dorosłego uważam za skonsumowany. Książka ta, jak pisze sam Autor na wstępie, nie jest monografią dermatologicznych wykwitów, lecz zbiorem felietonów poświęconych pewnym zjawiskom językowym — jest fantastyczną niespodzianką!

Zjawiskowa i fantastycznie się przy niej wypoczywa. Wspaniały prezent dla Dziecka Dorosłego, a i Rodzic ubawił się setnie.

No cóż, jak mawia mój znajomy, „są takie chwile, które nazywamy momentami.

*

Było to w Warszawie, czyli wszędzie.

*

Najczulsza forma, jaką pamiętam, brzmiała: „Uprasza się P.T. klientów”. Owo tajemnicze P.T. nie było bynajmniej sowieckim skrótem, jak sugerowali niektórzy, lecz łacińskim, czyli przedwojennym: „pleno titulo”, czyli „z zachowaniem należnych tytułów”. To szczególnie ważne w Krakowie, gdzie wciąż przecież cenimy tytuły. Na Plantach nadal można spotkać żebraka, który do wszystkich zwraca się „panie dyrektorze!”, „pani prezes!”, „panie mecenasie!”. Jeśli na to nie reagują, to sięga po grubszą broń i woła: „ekscelencjo!”. To zazwyczaj skutkuje.

*

Ciekawe bywają także pytania, zwłaszcza dzieci: „Czy był pan kiedyś przystojny?”, „Jak to jest być starym człowiekiem?”, „Ile lat jeszcze będzie pan żył?”, „Ile ma pan centymetrów?” […].

*

Wisława Szymborska opowiadała, że kiedyś zauważyła […] grób kobiety dwojga nazwisk: Chwilka-Tylko. Nieboszczka o takim nazwisku właściwie nie potrzebuje epitafium, bo los — a może demon języka — ułożył jej jedno z najkrótszych i zarazem najpiękniejszych. 

*

Michał Rusinek, Pypcie na języku, ilustr. Jacek Gawłowski,
Wydawnictwo Agora, Warszawa 2017.
(wyróżnienie własne)

(w Międzynarodowym Dniu Dziecka)
Jabłoń:
(z nieukrywaną lekką złośliwością,
bo nie znosi regresowania dorosłych ludzi
)
Mamusia dzwoniła?

Sadownik:
(z nieukrywaną radością)
Dzwoniła.

***

Jabłoń:
(kilka godzin później odkryła esemes i prezent;
donosi o tym Sadownikowi
)

Sadownik:
Z ciebie większy dzieciuch,
ja prezentu nie dostałem.

***

(dziś)
Jabłoń:
(wie, co kryje się pod literką ‘F’ w ICD-10, doczekała właściwego fragmentu książki
i przy porannej kawie konsumuje prezent i cytuje na głos Sadownikowi
)

Podobno WHO, czyli Światowa Organizacja zdrowia, zakwalifikowała miłość jako jednostkę chorobową i nadała jej numer F63.9. Zaczyna się niewinnie: bodźce na przykład z narządu słuchu docierają do mózgu i w hipokampie zaczyna się wydzielać […], a potem kolejne hormony, których koktajl powoduje, że zaczynamy się zachowywać irracjonalnie: jesteśmy bezkrytyczni wobec osób, które sobie upatrzyliśmy, i chcemy być z nimi nieustannie, a nawet zmieniamy swoje nawyki i upodobania.

Michał Rusinek, Pypcie na języku,
Wydawnictwo Agora, Warszawa 2017.

Sadownik:
To ja już jestem przewlekle chory.
Mogę iść na rentę!

piątek, 02 czerwca 2017

Broszurka. Chyba w pewnym sensie pochwała introwertyzmu. Eklektyczna w swych źródłach. Bogata w życie.

Dwa cytaty — pięknie opisujące znane mi doświadczenia, o których zdarza mi się w trudnych momentach zapominać. Jeden obraz, który mnie bardzo porusza. Chcę to szczególne dobro mieć pod ręką w drodze na Everest.

To, co ważne, wyjątkowe, masz już w sobie. Trzeba tylko spełnić następujący warunek: człowiek musi „się wycofać w ten spokój, który w sobie ma”.

*

Mała wiedza, ta o której pisze poeta Olav H. Hauge, to coś, co zawsze było w twoim sercu:
     Kiedy przychodzi co do czego,
     tak mało trzeba, a o tym małym
     twoje serce wiedziało zawsze
.

Erling Kagge, Cisza. Opowieść o tym, dlaczego straciliśmy
umiejętność przebywania w ciszy i jak ją odzyskać
,
przeł. Iwona Zimnicka, Muza, Warszawa 2017.
(wyróżnienie własne)

*

Cisza jest bardzo precyzyjna”, powiedział Rothko,
kiedy odmówił objaśniania obrazów słowami
.
(tamże)

Marco Rothko
(1903–1970)

Wczoraj wieczorem po pracy, po rehabce, przed kąpielą i snem, w drodze do domu odczytałam esemesa od Białego Kruka i Orzeszka, że książeczka z okazji Dnia Dziecka leży na wspólnym dysku. Ale zanim Ona, po Domosławskim, w chyłkowej przerwie, sięgnęłam po wcześniej otrzymaną od Białego Kruka książkę.

Szkoda byłoby ją przegapić. Bardzo szkoda. Gdybym obie książki miała w papierze, ta książka stałaby obok tej od Białego Kruka, którą skończyłam.

Istnieje miłość, której nikt nie pamięta.

*

Im było ciszej, tym więcej słyszałem. […] Zostałem sam ze swoimi wyobrażeniami i z myślami. Przyszłość nie odgrywała już żadnej roli, przeszłość mnie nie obchodziła, nagle byłem obecny we własnym życiu. Filozof Martin Heidegger twierdził, ze świat znika, kiedy w niego wchodzisz. Właśnie to się stało.

*

Tajemnica […] polega na stawianiu jednej nogi przed drugą dostateczną liczbę razy. Pod względem technicznym jest to proste. Nawet mysz może przecież zjeść słonia, jeśli tylko będzie odgryzała odpowiednio małe kawałeczki. Wyzwanie polega na tym, żeby tego chcieć.

*

Cisza jest raczej ideą. Odczuciem. Wyobrażeniem. Otaczająca cię cisza może mnóstwo w sobie zawierać, lecz mnie najbardziej interesuje ta cisza, która jest we mnie. […] Ta cisza, której poszukuje, jest przeżyciem osobistym.

*

Poruszając ciało, poruszasz umysł. Lubię, kiedy zadowolenie płynie z ciała do głowy, a nie odwrotnie.

*

W odcinaniu się od świata nie chodzi o odwracanie się do otoczenia plecami, przeciwnie: o zobaczenie świata wyraźniej, utrzymanie obranego kierunku i próbę pokochania życia.

*

Cisza sama w sobie wzbogaca. To rzecz wysokiej jakości, ekskluzywna i luksusowa. Klucz, który może otworzyć nowe sposoby myślenia. Cisza […] to prosta sztuczka na bogatsze życie.

*

Cisza to […] przenikanie do środka tego, czym się zajmujesz.

*

Czasu mamy dość, życie okaże się długie, jeśli tylko częściej będziemy słuchać siebie i podniesiemy wzrok.

*

Cisza wiąże się z powtórnym odkrywaniem przyjemności, jaką sprawia zrobienie sobie przerwy.

*

Żeglujesz przez morze, a to, czego szukałeś, odkrywasz po powrocie w samym sobie.

*

Podoba mi się idea przeżywania ciszy jako celu samego w sobie. Ma ona własną wartość i w przeciwieństwie do wielu innych rzeczy nie należy jej ważyć ani mierzyć.

*

Jeśli ukochana osoba nie rozumie cię, kiedy milczysz, to może jeszcze trudniej jest jej cię pojąć, kiedy mówisz?

*

[…] cisza, którą przeżywasz, różni się trochę od ciszy, której doświadczają inni. Każdy ma własną ciszę.

*

Cisza bezdźwięczna, którą masz w sobie, pozostanie tajemnicą. Sądzę, że nie powinieneś oczekiwać niczego innego.

Erling Kagge, Cisza. Opowieść o tym, dlaczego straciliśmy
umiejętność przebywania w ciszy i jak ją odzyskać
,
przeł. Iwona Zimnicka, Muza, Warszawa 2017.
(wyróżnienie własne)

wtorek, 23 maja 2017

słoneczny czas z Sadownikiem w ulu.
przy świeżo zamontowanym stoliczku pomysłu i autorstwa Białego Kruka.



wtorek, 11 kwietnia 2017

Biały Kruk:
Gdybyś miała dzieci, inaczej byś patrzyła na tę sytuację.

nie mam dzieci. czy w związku z tym, sposób, w jaki patrzę
na wiele sytuacji, jest mniej realny, mniej prawdziwy?

Biały Kruk:
Myślę, że psychologia odebrała ci szczęście,
bo dzielisz włos nie na czworo tylko na dziesięć.

Jabłoń:
Gdy tak mówisz, nie masz zielonego
pojęcia o moim szczęściu.

piątek, 07 kwietnia 2017

Biały Kruk:
(napisał i załączył zdjęcie)
Wstajesz rano…
…a tu taki widok :)

OnaOn.

(fot. Biały Kruk, fragment)

środa, 22 marca 2017

Biały Kruk:
(napisał i załączył zdjęcie)
Ma cztery miesiące…
…i umie chodzić po schodach :)

Jabłoń:
(zachwycona do sześcianu)
 

Ares vel Koleś
(psie dziecię)

(fot. Biały Kruk, fragment)

sobota, 11 marca 2017

Pomysł zrodził się w głowie Białego Kruka. On też wypatrzył Duszę nowego członka rodziny na jakimś portalu aukcyjnym. Sadownik ją odebrał i powiózł do Małej Danii. Orzeszek w farbiarni metali wybrała kolor o magicznej nazwie katalogowej: miętowy. Tak rodzi się chłopiec, trójwymiarowe, użytkowe puzzle, jeszcze jeden owoc miłości, pomyślałam. Dostał ode mnie imię Miętus. Dwa dni temu dostałam jego zdjęcie prenatalne. Gdy już się urodzi, będzie symbolem miłości i zaufania.

(fot. Biały Kruk, fragment)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7
| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Zakładki:
A. Pokochane:
O. /bez/dzietności:
O! Jadamy:
O! Ludzie:
O. Miłości:
O! Poruszający ruch:
S. O. S.:
W. Spiżarni.:
XYZ. Kiedy to się zaczęło?
Z. Jak nie oszaleć?
Tagi




Kudłata i Jabłoń

ochHexe(maupa)gmail.com


miłość nie wyklucza (banner)

PustaMiska - akcja charytatywna



stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...