Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam. Jak to jest, żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć, gdy jest się właśnie taką Jabłonią? Jak to jest kwitnąć przez cały rok?

Wpisy z tagiem: _ruchomeOpowieści

sobota, 11 marca 2017

Rekomendacja. Małe grzebanie w necie. Dwa Tedy. Portal ibukowy. I nabyłam tę książkę łamiąc regułę kupowania książek we właściwej cenie.

Sama nie wiem, czy stan, w którym jestem od prawie tygodnia — absolutnej euforii i niezaspokojonego apetytu na życie, nawet gdy padam na dziób — jest efektem pójścia w tango, czy rozpoczęcia, skończonej dziś książki. A może te dwie okoliczności jednocześnie, choć każda na swój sposób, sprawiły, że zrobiłam odkrycie życia?

Pamiętam, w poniedziałek po rehabce stałam na przystanku naćpana endorfinami. Strzelił mi do głowy pomysł, który natychmiast postanowiłam eksperymentalnie wprowadzić w życie poprzez bycie swoim osobistym królikiem doświadczalnym. W efekcie od prawie tygodnia praktykuję „bycie łagodną dla siebie”.

Bycie łagodnym dla siebie przez całe moje dotychczasowe życie nie wchodziło w grę, bo było utożsamiane z pobłażliwością i folgowaniem swoim zachciankom. Na ten moment wiem, że bycie łagodną dla siebie oznacza bycie uważną na to, co się ze mną dzieje; bycie otwartą i gotową, by spotkać w sobie trudne i z nim po prostu być, a nie reperować, znajdować rozwiązania. Dzięki temu staję się prawdziwsza, pełniejsza i szczęśliwsza. Nie ruszając się fizycznie z miejsca, wylądowałam w zupełnie nowym świecie. Świecie, o którego istnieniu nie miałam pojęcia.

Co stanowi większe ryzyko? Czy rezygnacja z tego, co pomyślą ludzie, czy z tego, co sami czujemy, w co wierzymy i kim jesteśmy?

*

Wątpliwości są jak dzieci — jeśli będziemy je ignorować, staną się głośniejsze. Najlepiej po prostu przyjąć je do wiadomości. I zapisać. Wiem, że jest to przeciwne naszej intuicji, ale przyjęcie ich do wiadomości i zapisanie wcale nie daje im więcej siły. W ten sposób to my zaczynamy panować nad sytuacją. Mamy okazję powiedzieć: „Rozumiem. Widzę już, czego się boję, ale i tak to zrobię”.
     
[…] By pokonać wątpliwości, musimy uwierzyć, że jesteśmy kimś w dostatecznym stopniu, i przestać się przejmować oczekiwaniami innych ludzi.

*

Wybierzmy coś, czego się boimy albo o czym od dawna marzyliśmy. Nigdy nie wiadomo, gdzie znajdziemy jakąś ważną inspirację.

*

Wystarczalność nie jest czymś zawieszonym miedzy nadmiarem i ubóstwem. Nie jest też miarą tego, czego mamy za mało lub za dużo. Wystarczalność nie jest ilością, jest ona doświadczeniem, tworzoną przez nas deklaracją, że wiemy, iż czegoś nam wystarczy i że my też jesteśmy wystarczająco dobrzy dla świata.
     Wystarczalność jest czymś, co mamy w głowach. Jest świadomością, którą możemy przywołać, uwagą i celowym wyborem myślenia o sytuacji, w której żyjemy.

*

Tworzenie własnej historii może być trudnym zadaniem, ale i tak jest to łatwiejsze niż ciągła ucieczka. Uznanie własnej słabości jest ryzykowne, ale mniej niebezpieczne niż wyrzeczenie się miłości, poczucia przynależności i radości — tych doświadczeń, które sprawiają, że jesteśmy bardziej podatni na ciosy. Tylko jeśli wystarcza nam odwagi, by zbadać ciemność, potrafimy odkryć nieskończoną moc światła.

Brené Brown, Dary niedoskonałości. Jak przestać się przejmować tym,
kim powinniśmy być, i zaakceptować to, kim jesteśmy
,
przeł. Krzysztof Puławski, Media Rodzina, Poznań 2012.
(wyróżnienie własne)


*

środa, 01 lutego 2017

Sprawdziłam. Czekała na mnie na wirtualnej półce rok. Dlaczego tak długo? Nie mam pojęcia. Kilka dni temu okładka przykuła moją uwagę, zajrzałam do podczytnika i wiedziałam, że na tę książkę czas.

Niewyobrażalna historia. Między okładki książki włożona. Książka, która kończy mój drugi rok z kundlem. Licząc, że grubość każdej przeczytanej książki wynosiła statystycznie jeden centymetr, w kończącym się dziś kundlowym roku, ocaliłam Przytulisko przed zapełnieniem ponad metrowej na długość półki.

[…] na każdą porażkę przypada przynajmniej jeden sukces […].

*

Jesteś „trudnym” dzieckiem, „sentymentalnym” kochankiem, „kłótliwym” bratem lub siostrą, a może „anielsko cierpliwym” małżonkiem? Dzięki etykietkom łatwiej nas zrozumieć, lecz jednocześnie stajemy się ich więźniami, gdyż ludzi nie interesuje, co tak naprawdę kryje się za tymi słowami.

*

[…]  znów zastanawiam się, dlaczego od razu nie dostrzegłem nadziei, kiedy pojawiła się w moim życiu.

*

Objadam się jak dziecko w sklepie ze słodyczami: czasowniki to nadziewane cukierki w polewie czekoladowej, rzeczowniki to lepkie toffi, przysłówki — słodkie galaretki, a przymiotniki — mieszanka cukierków z lukrecją.

*

Najtrudniej zauważyć zmiany zachodzące w nas samych.

*

     — Nie bardzo wiem.
     Doktor Bryen uśmiecha się do niego
.
     — Dlatego właśnie musimy długo i wytrwale myśleć o naszych marzeniach; kiedy już ośmielimy się je mieć, możemy podjąć próbę ich zrealizowania.  […]  Możecie mieć marzenia w dowolnym rozmiarze. Najważniejsze, by były to wasze własne marzenia.

*

Życie i ja nieustannie na siebie wpadamy. Na każdym zakręcie otwieram oczy z zachwytu i zderzam się z kolejnym przeżyciem […].

*

Nasz świat może się zawalić w mgnieniu oka. Ale czy może się zdarzyć coś zupełnie przeciwnego? Czy w mgnieniu oka może odrodzić się życie? Czy mężczyzna może ujrzeć twarz i od razu wiedzieć, że należy ona do kobiety, z którą spędzi resztę swoich dni.

*

[…]  uświadomiłem sobie, że choć to członkowie rodziny najczęściej podtrzymują nas na duchu, uratować nas mogą również obcy — nawet jeżeli nie mają o tym pojęcia.

Martin Pistorius, Megan Lloyd Davies, Chłopiec-duch. Prawdziwa opowieść o cudownym powrocie do życia, przeł. Rafał Śmietana, Wydawnictwo Znak, Kraków 2015.
(wyróżnienie własne)


*

Martin Pistorius, My Way Back to Words.

niedziela, 09 października 2016

odłóż
na bok
     myśli,
     nazwy,
     interpretacje.
co zostało?

niesamowite!
 

*

Mr. Gaga, sceny, które nie znalazły się w filmie, 2015.

do not rush,
sense it

wtorek, 04 października 2016

you must find a way to let go

*

do little, feel so much

*

rezygnujesz z czegoś, co kochasz,
na rzecz czegoś, co kochasz bardziej

*

just let it happen

Mr. Gaga, reż. Tomer Heymann, 2015. 

*

Echad Mi Yodea.

piątek, 30 września 2016

Kaan:
(kilka dni temu udostępniła link,
na efce ma dużo lepszą jakość)

Mr. Gaga, reż. Tomer Heymann, 2015.

Jabłoń:
(obejrzała go ponad sto razy, a dziś zorganizowała
kochanym ludziom wtorkowe wyjście do kina
)

Jabłoń:
(już z biletami w garści pisze)
Dowiedziałam się, że nasze gusta są niszowe, o!

Kaan:
Nasze gusta są nasze :)

nasze gusta są nasze,
będziemy je świętować ze smakiem!
ツ 

niedziela, 17 lipca 2016
niedziela, 26 czerwca 2016

Sadownik. powiedział. to jest perełka. dla której warto obejrzeć morze szitu na fejsbuku.

Martin Luther King had never had a dream.
The dream had him.

jakie marzenie ma Ciebie?
 

poniedziałek, 16 maja 2016

słowa. słyszane nie raz. niby już nie ranią. śmieszą. nie przewracają już. ale jednak ranią.

i niby wiesz, jak tę ranę opatrzeć. ale boli. i niezgodę masz, że można w ciebie walić jak w bęben. i boli. i wkurwia, że można cię wykorzystać, by poczuć swą moc. no nie, kurwa mać!

leczyły mnie te kobiety. leczyły mnie te konie. skutecznie.
delikatność wymaga ochrony, nie napierdalania.

Strong Women, Wild Horses.
(Elissa Kline, 1:12)

power of the strong woman and the wild horse is inside me

niedziela, 24 kwietnia 2016

Gdy Orzeszek kończyła czterdzieści lat, byłam święcie przekonana, że zaraz umrze ze starości. Okrutnie płakałam po kątach w szkole z tego powodu.

Pamiętam, że mając 14–15 lat, dziewczyny starsze o trzy–cztery lata były, nie tylko dla mnie, staruchami.

Liczę. Gdy moi Rodzice byli w moim aktualnym wieku, miałam już prawie 17 lat. Niewyobrażalne.

Gdy kończyłam dwudziestkę wydawało mi się, że najlepszy czas mam za sobą. Jak na to wpadłam, niestety już nie pamiętam. Myliłam się jak cholera!

*

Widziałaś? Zapytał tydzień temu Sadownik. Tak, pierwsze naście sekund, znudziło mnie. To obejrzyj do końca — zaordynował. Obejrzałam i zachwyciłam się.

Biały Kruk nie istnieje, bo nie ma fejsa. Pokombinowałam, w plik hateemelowy włożyłam i mu posłałam. Razem z Orzeszkiem stwierdzili, że bardzo dobre. Wszyscy razem uznaliśmy za kluczowe słowa:

Kiedy ludzie zaczynają odpuszczać, wtedy się starzeją.

Wszyscy czworo,
razem mamy 222 lat,
nie odpuszczamy!

niedziela, 31 stycznia 2016

O istnieniu i pracy Pawła Łozińskiego dowiedziałam się przy okazji czytania Polityki nowotworowej. Zapragnęło mi się obejrzeć jego film Chemia (2009). Gdzie znaleźć film dokumentalny z 2009 roku? Trwało.

Znalazłam. Wczoraj. Bez reklam. Odkryłam dla siebie Ninatekę. Odkryłam też dwa fantastyczne męskie filmy.

Trzeba obejrzeć oba. Ta sama podróż. Ci sami ludzie. Ale… dwa różne montaże. W obu filmach… miłość — niełatwa, prawdziwa i bardzo po męsku czuła. Najpierw Ojciec i syn Pawła Łozińskiego (tu), syna. Potem Ojciec i syn w podróży Marcela Łozińskiego (tu), ojca. Samej sobie robię smaka, choć już widziałam oba. Dwa razy każdy. 

Ojciec i syn, 2013, zwiastun.

*

Paweł Łoziński w drodze z Ojcem i synem.

 
1 , 2 , 3 , 4
| < Maj 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Zakładki:
A. Pokochane:
O. /bez/dzietności:
O! Jadamy:
O! Ludzie:
O. Miłości:
O! Poruszający ruch:
S. O. S.:
W. Spiżarni.:
XYZ. Kiedy to się zaczęło?
Z. Jak nie oszaleć?
Tagi




Kudłata i Jabłoń

ochHexe(maupa)gmail.com


miłość nie wyklucza (banner)

PustaMiska - akcja charytatywna



stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...