Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam. Jak to jest, żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć, gdy jest się właśnie taką Jabłonią? Jak to jest kwitnąć przez cały rok?

Wpisy z tagiem: Akuszerzy

niedziela, 11 czerwca 2017

Joe:
(wczoraj)
Forget your edges!
Drop your personal history!
Pretend, you have no edges!

***

Tom Waits, T'aint No Sin.

no sin to take off your skin
and dance around in your bones.

czwartek, 08 czerwca 2017

Inga:
Miło cię widzieć.

Jabłoń:
Dziękuję, ja też ostatnio lubię siebie spotykać.
 

***

Great Wizards

Hogwarts.

sobota, 03 czerwca 2017

// po-superwizyjna perełka:
nie jest istotne, czy jesteś teraz #####*.
istotne jest, czy wierzysz w to, że możesz być #####*.

___________
* kochany, mądry, bogaty, zdrowy… [wstaw, co chcesz].

środa, 31 maja 2017

Sadownik:
(przy porannej kawie)
Masz dzisiaj wolne?

Jabłoń:
Nie. Mam dziś Akuszera.
Serwisuję się.

Sadownik:
Super! Śrubki dokręci, może
niech ci jeszcze podpompuje oponki,
żebyś się lepiej toczyła.

niedziela, 26 marca 2017

Ciało jest cudem!
Thích Nhất Hạnh

*

szukaj. nie śpiesz się. odnajdź w sobie. odkrywaj radość
w każdej chwili, we wszystkim, co robisz
.
Drzewko przepisało sobie sens własnego doświadczenia.

*

Tydzień temu był inny świat.
JiM 


mój stan posiadania na wczoraj:

licznik: 7700+50 powtórzeń.

*

Szczęście rodzi się wraz z tym, jak uświadamiamy sobie istnienie dostępnych dla nas cudów.

*

[…] właśnie tutaj, w zwykłym, codziennym życiu każdy oddech i krok mogą w konkretny sposób przybliżać nas do urzeczywistnienia tego, o czym w głębi serca marzymy.

Hanh Thich Nhat, Cisza. Siła spokoju w świecie pełnym zgiełku,
przeł. Jerzy Paweł Listwan, Czarna Owca, Warszawa 2016.
(wyróżnienie własne)

środa, 22 marca 2017

zadaj pytanie. od tego wszystko się zaczyna.

środa, 15 lutego 2017

czytanie poezji jest medytacją — powiedział Nauczyciel.
nie do mnie powiedział. ale stałam obok i słyszałam, i zachwyciłam się, i zapamiętałam.

i przypomniało mi się, że mam zaległy tomik wierszy. medytowałam.

Ekstrawaganckie miała pejzaże Atlantyda,
przewrotnymi na niej mówiono językami —
tunel nazywano podziemnym mostem,
równina była piaskiem miliona szczytów
.

*

Były szczęśliwe setne sekundy,
kiedy dłoń przelatywała nad odstępami
liter i słów.
To jest najlepsze w pisaniu,
unoszenie się bez śladu nad pismem!

*

A jednak coś drży, co było mną.
A jednak coś drży, bo było mną.

*

Ubiór naszego sprytu na wszystko jest gotowy,
z takniny i nieniny splata się tkanina,
nitki potakujące stosują się do pogody,
nitki przeczące stroszą się przeciwko wiatrowi
.
Nawet dobrze skrojone odzienie
wygląda, jakby się ze sobą sprzeczało
na każdy przypadek.

*

Nie przedstawiam się nawet sobie —
nazwisko zajmuje za wiele miejsca,
a mam go tak mało…

I nie mówię do siebie,
żeby zachować szacunek dla tej wędrownej istoty,
która we mnie potrzebuje
ciszy i odpoczynku
.

*

Między słowami wiersza
ma być prościej
niż w mowie.

Piotr Matywiecki, Którędy na zawsze,
Wydawnictwo Literackie, Kraków 2015.
(wyróżnienie własne)


niedziela, 12 lutego 2017

Choroba jest niebywale antysystemową siłą — myślę sobie od paru dni. Wyjmuje człowieka z jego naturalnego środowiska, w którym się stara, realizuje, staje na głowie, spełnia obowiązki wobec bliskich, dalszych i społeczeństwa, w którym — by rzec obrazowo lub obrazoburczo — ludek lub ludka zapierdala od rana do nocy, czasem siedem dni w tygodniu, bo taki mamy klimat i tylko prawdziwy degenerat, mógłby szaleństwo tego świata zakwestionować, nikt normalny się nie odważy.

Choroba ma odwagę i czelność przyjść w najmniej odpowiedniej na wizyty chwili. Przychodzi — by rzec obrazowo lub obrazoburczo — i rozpierdala zastany porządek, co go tak pięknie ludek lub ludka latami budowali. Przypadłość nic sobie nie robi z tego, żeś szycha, prezesso, że terminy cię gonią od miesięcy, że tyle jeszcze trzeba najlepiej na wczoraj. Choroba przychodzi, rozsiada się i mówi: „baw mnie”, gdy zupełnie brak ci ochoty na jakąkolwiek zabawę.

Choroba wyjmuje z systemu, z którego wydawało się, że wyjść się nie da, bo nie można, nie należy, bo co ludzie powiedzą i co jeszcze dusza sobie zamarzy.

„Najlepsze” są te choroby, które, choć zwrócą cię światu, długo trwają. Najlepsze, by z łatwością przyglądać się chorobowej dynamice. Wypadasz z systemu, a świat się nie skończył, ludzie żyją i bezczelnie dają sobie radę bez ciebie. To bardzo ciekawe doświadczenie.

I nagle przychodzi dzień, by z pewną nieśmiałością i systemową niechęcią przyznać, że życie pozasystemowe naprawdę dobre jest. Nabiera się odwagi, by wyjść, opuścić, porzucić stare miejsca, nawyki i czasem ludzi. By na nowo zdecydować, w co wejść, po co i z kim. By z lekkim początkowym niedowierzaniem dostrzec, że systemy można również tworzyć.

Tego nauczyło mnie kopytko — pomyślałam dziś w prezesowej odsłonie w trzynastą miesięcznicę pewnego upadku, co początkiem nowego świata był. Nie spotkacie mnie już w żadnym systemie, któremu w jakiejś sprawie choć na chwilę nie powiedziałam: „tak”.

*

rys. JiM.

czwartek, 26 stycznia 2017

     — Widzę, ze dopadł cię krytyk — powiedział wczoraj Akuszer.

*

Kilkanaście godzin później wróciłam do tego stanu. Co mnie właściwie dopadło? Boję się, że stracisz do mnie cierpliwość. Zadziwiona nie tylko samym sformułowaniem „tracić do kogoś cierpliwość”, ale również ideą tracenia cierpliwości przez Akuszera; nie odnajdując żadnego wzorca tego doświadczenia, zrobiłam psychologiczny wymyk i zagadnęłam samą siebie.

Znasz to — inaczej te słowa nie przyszłyby ci do głowy. Jak to jest, tracić do siebie cierpliwość, porzucać siebie, nie liczyć się z własnymi uczuciami i potrzebami? Naprawdę tego teraz potrzebujesz? Kopytko ryknęło śmiechem, a ja razem z nim. Były okolice trzeciej nad ranem.

środa, 11 stycznia 2017

Wiedziałam, że cała ta historia ma głębszy sens! Wiedziałam to od początku, ale trzeba było poczekać, aż się wypełni, dopełni, domknie.

Dziś Akuszer wypowiedział poniższe słowa. Oniemiałam, gdy je usłyszałam:

chodzić wolno oznacza również wolno chodzić!

_______________
† tempo.
‡ bez przymusu i nakazu, luzem; wolność.

*

Wolna wracałam do domu wolno. Zadziwiające jest, że wydarzające się rzeczy rzadko są tylko faktami. Czas jest wspaniałą przyprawą do wydarzeń, relacji i sensu.

*

Ku czci życia, reksio!

mój aktualny stan posiadania:
 
licznik: 1400 powtórzeń.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7
| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Zakładki:
A. Pokochane:
O. /bez/dzietności:
O! Jadamy:
O! Ludzie:
O. Miłości:
O! Poruszający ruch:
S. O. S.:
W. Spiżarni.:
XYZ. Kiedy to się zaczęło?
Z. Jak nie oszaleć?
Tagi




Kudłata i Jabłoń

ochHexe(maupa)gmail.com


miłość nie wyklucza (banner)

PustaMiska - akcja charytatywna



stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...