Jabłoń, która nie rodzi, należy wyciąć, usłyszałam. Jak to jest, żyć, być, śnić i nieprzerwanie marzyć, gdy jest się właśnie taką Jabłonią? Jak to jest kwitnąć przez cały rok? Rozkwitać każdego dnia?

Wpisy z tagiem: kręgi obok Wiedźm

poniedziałek, 19 lutego 2018

Myślałam, że kolorowy paproszek. Podeszłam, chwyciłam i zaskoczyła mnie szybka metamorfoza papierka w zwierzątko. Teraz mogę tylko zastanawiać się, komu uciekło. Wiem, z czyjej torebki zbiegło. Przez chwilę pomieszka w ulu, nim wróci we właścicielskie rączki.

czwartek, 18 stycznia 2018

a może?
uwielbiam kromeczki i świadomość, że Kaan odpoczywa.

(fot. Kaan, fragmenty)

sobota, 30 grudnia 2017

od Chłopca o pięknym imieniu dla Heniutki.




od Kaan dla Jabłoni.



 
od Wspaniałej Dziewczynki dla Sadownika i Drzewka — został pożarty i tyle z niego zostało…



czwartek, 21 grudnia 2017

Gdy rok temu Sadownik upolował — pierwszy po reaktywacji, ostatni w księgarni — Przekrój, nie mogłam nadziwić się, że tak cudowny kwartalnik jest jeszcze możliwy w tych szalonych, ogłupiająco-szybkich czasach. Nie przeczuwałam wtedy, że dziś, dokładnie po roku i kilku dniach, skończę przepięknie wydany, inny, nowy kwartalnik, o którym wtedy nie śmiałam nawet śnić. Przegapiłabym, gdyby nie Kaan. Od wczoraj nowy (2.)  numer czeka już na mnie w Małej Danii.

[…] czasami robimy coś lub unikamy czegoś, a dopiero później okazuje się, że ma to swoje motywy.
Lidia Ostałowska w rozmowie z Adrianem Stachowskim.

*

Wychowałam się na klasykach i na tym, co proponowali: piszmy o sprawach ważnych, o słabszych. Bierzmy ich w obronę — choćby poprzez to, że staramy się ich zrozumieć. Rozszerzajmy horyzonty, wzbudzajmy empatię. I róbmy to fajnie. Z niczego się nie wycofuję.
Lidia Ostałowska w rozmowie z Adrianem Stachowskim.

*

[…] jeśli powiesz: „użyję silnej woli, żeby ćwiczyć przez pół godziny dziennie” — zrobisz swoje i masz to z głowy. Ale gdy używasz silnej woli, żeby czegoś nie robić… Ile razy dziennie musisz nie robić danej rzeczy, żeby pozostała „niezrobiona” przez cały dzień? Dosłownie setki.
Sandra Aamont w rozmowie z Karoliną Bednarz.

*

To niepokojące — zdać sobie sprawę, że liczby nie są pewnikami — tak jak przywykliśmy myśleć, prawda?
Martín Caparrós w rozmowie z Karoliną Bednarz i Dorotą Groyecką.

*

Najlepszą opcją, może nie za sto lat, dajmy temu trochę więcej czasu, będzie stan, gdy ludzie nie będą rozumieć podziału na moje i twoje.
Martín Caparrós w rozmowie z Karoliną Bednarz i Dorotą Groyecką.

*

[Saleh] Nie mogę uwierzyć, jak teraz wygląda ten kraj [Syria]. Tęsknię za tym, co było. Za życiem, którego już nie ma

Non/fiction. Nieregularnik reporterski, nr 1.: Głód,
Warszawa 2017.

środa, 13 grudnia 2017

Samo dostawanie tej książki było magiczną chwilą. Powiedzieć, że czułam ogromną wdzięczność, to nic nie powiedzieć.

     — Gdyby ktoś umiał spojrzeć na nas z góry, zobaczyłby, że świat jest pełen ludzi biegających w pośpiechu, spoconych i bardzo zmęczonych, oraz ich spóźnionych, pogubionych dusz, które nie mogą nadążyć za swoimi właścicielami. Robi się z tego wielkie zamieszanie, dusze tracą głowę, a ludzie przestają mieć serce. Dusze wiedzą, że zgubiły swojego właściciela, lecz ludzie często w ogóle nie zdają sobie sprawy, ze zgubili własną duszę.
     Jana bardzo zaniepokoiła taka diagnoza.
     — Jak to możliwe? Czy ja też zgubiłem własną duszę? — zapytał.
     Mądra lekarka odpowiedziała:
     — Dzieje się tak dlatego, że prędkość poruszania się dusz jest dużo mniejsza niż ciał
. […] Musi pan znaleźć sobie jakieś swoje miejsce, usiąść tam spokojnie i poczekać na swoją duszę. Zapewne jest teraz tam, gdzie pan był dwa, trzy lata temu. Czekanie może więc trochę potrwać. Innego lekarstwa dla pana nie widzę.

Olga Tokarczuk, ilustr. Joanna Concejo, Zgubiona dusza,
Wydawnictwo FORMAT, Wrocław 2017.



*



(tamże)



Mam przywilej odradzania się często, a czasem częściej. Mam przywilej rodzenia się dwa razy w roku. Od jednej daty do drugiej jest dokładnie pół roku. Raz rodzi się moje ciało. Raz moje najgłębsze jestestwo. Jeden z tych dwóch dni był trzy dni temu. Zostałam obdarowana. Dźwiękami bez słów łomolę. Słowami w papierzu o przyzwoicie dużej gramaturze sycę pozostałe zmysły.





*



Patricija Bliuj-Stodulska, Rozmowy zwierząt,
Wydawnictwo Papierówka, Szewnica 2015.



wtorek, 12 grudnia 2017

Boże Narodzenie — do wczoraj myślałam: Zestaw Małego Terrorysty. Bombki choinkowe. Wybuchy niezadowolenia w świątecznym gratisie. Do wczoraj.

Bo wczoraj, dzięki Wspaniałym Kobietom, które wspierają moją naukę, usłyszałam, poczułam, zrozumiałam, że ja i moja obecność przy wigilijnym stole mogą być dla kogoś prezentem.

Ty i Twoja obecność będą dla kogoś prezentem. Jesteś prezentem. Jesteś ważna. Nie musi być łatwo w to uwierzyć i poczuć to w sobie, ale… jesteś ważny!



ilustr. Leire Martin.

*

czwartek, 02 listopada 2017

To czytanie, wzruszenie i zamyślenie pośrednio zawdzięczam dwóm osobom. Biały Kruk ponad rok temu podesłał mi książkę — tak, kilka miesięcy później, „poznałam” Justynę Dąbrowską, jej wrażliwość i delikatność. Również w zeszłym roku Kaan oswoiła mnie z dziwnie brzmiącym nazwiskiem Tulli. Gdy w nowościach książkowych pojawił się duet Tulli–Dąbrowska, nie było na co czekać — polowałam, upolowałam i jestem pod wrażeniem.

[M. T.] Człowiek, który nie wie, ma szansę się  zatrzymać. […] Wątpliwości chronią też przed nienawiścią. Nie da się wyprodukować nienawiści, kiedy stajemy zdumieni i nie wiemy, co myśleć.

*

[M. T.] Jeśli widzę, że się nie da, nie brnę. W porządku, myślę sobie, widocznie tak ma być. Próbuję zrozumieć, ale na tym koniec. Nie uganiam się za tymi, którzy chcą odejść.

*

      [J. D.] Ja miałam szczęście, moja nauczycielka puszczała nam muzykę klasyczną i prosiła, żebyśmy ją malowali.

*

[M. T.] Moją mocną stroną jest brak ambicji. Brak ambicji pozwala mi znieść wiele innych rzeczy, nie tylko tę, że gram niedobrze. To wielki atut. Chroni przed zniechęceniem.

*

[M. T.] Piękne są tylko rzeczy nieoczywiste, a z nich tylko te, które w to nieoczywiste wnoszą sens i porządek.

*

[M. T.] Znajdując właściwe słowo, kontaktujemy się z tym, czego doświadczyliśmy, i z własnymi emocjami.

*

[M. T.] A życie najbardziej jest mi potrzebne do tego, żeby robić coś swojego, jeśli tylko mam co jeść i mam wybór.

*

[M. T.] Kiedy myślę o jakimś człowieku, z którym mam do czynienia, przede wszystkim zastanawiam się, jaka nas łączy relacja. W czym jest zwyczajna albo w czym dziwna, co mnie w niej trzyma, co mnie z niej wyrzuca.

*

[M. T.] Stawianie pytań bardzo rozwija, nawet jeśli nie od razu przychodzą odpowiedzi. Samo to, że próbujemy coś zrozumieć, jest pracą uczącą.

*

[M. T.] Zauważ, jaki wymowny jest sens szarpania. To odbieranie delikwentowi równowagi, żeby własną odzyskać, bo nam ją zniszczył, kiedy szukał swojej.

*

[M. T.] […] nikt nigdy mnie nie przeprosił za szarpanie, a zwłaszcza za poniżanie. A co by się zmieniło, gdyby mnie ktoś przeprosił – można spytać. Bardzo dużo by się zmieniło. Reguły, jakie w dzieciństwie są wobec nas stosowane, wpływają na naszą osobistą mapę stosunków ze światem. Między innymi wyznaczają nam granicę między tym, co dopuszczalne i co niedopuszczalne. Pokazują, gdzie się zaczyna przemoc, gdzie się zaczyna pogarda.

*

[M. T.] Przeprosić jest bardzo dobrze, to upewnia osoby skrzywdzone, że coś, co je spotkało, nie powinno się było wydarzyć i nie należy uważać tego za normę.

*

[M. T.] Mówi się, że spotkanie z samym sobą jest najważniejszym spotkaniem w życiu. Ale kto to taki – ja sam? Naczynie, do którego nalało się trochę świata. Spotkanie z samym sobą jest spotkaniem ze światem, jak wszystko, czego doświadczamy.

Magdalena Tulli w rozmowie z Justyną Dąbrowską,
Jaka piękna iluzja, SIW Znak, Kraków 2017.

*

fot. Mikołaj Grynberg, tamże.

niedziela, 29 października 2017

Przesunięcie czasu na zimowy. Jesienne, prawie listopadowe rozpadanie i rozwianie. Nie dałyśmy się wisielczej pogodzie i poszłyśmy z Georginią na film, w którym nie ma ani jednej kropli deszczu. Film powoli schodzi z ekranów kin, a ja, gdybym nie poznała Georginii, w życiu bym na ten film nie zwróciła żadnej uwagi, bo ja jestem psiarą…

Film o kotach? Niby tak. Dla mnie to przede wszystkim film o tym, co najlepsze w mężczyznach, bo poza tym, że jestem psiarą, jestem również człowieczarą…

Męskie oczy, męskie twarze, męskie dłonie… wszystko to, co się w nich dzieje… kocia moc z wdziękiem i lekkością, mając za nic stereotyp męskości, potrafi wydobyć z nich wszystko to, o czego deficyt oskarżani są mężczyzni… poruszające i nie do zapomnienia.

Kontakty wyłącznie z ludźmi to za mało.
(powiedział jeden z bohaterów filmu)
Kedi, reż. Ceyda Torun, 2016.

poniedziałek, 23 października 2017

gdy zrozumiałam głębiej i bardziej,
dzięki Wspaniałym Kobietom, wróciłam do domu i
zobaczyłam więcej… twarz kobiety-drzewo z profilu*.
dziękuję.

_________________
* wcześniej widziałam tylko mitologiczną Nike-drzewo z Samotraki.

(Autorka lub Autor nieznany)

*

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9
| < Luty 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28        
Zakładki:
A. Pokochane:
O. /bez/dzietności:
O! Jadamy:
O! Ludzie:
O. Miłości:
O! Poruszający ruch:
S. O. S.:
W. Spiżarni.:
XYZ. Kiedy to się zaczęło?
Z. Jak nie oszaleć?
Tagi




Timothy Snyder, Lekcja 15.:
Wspieraj słuszne sprawy.

My wspieramy:



*


Kudłata i Jabłoń

ochHexe(maupa)gmail.com

*


miłość nie wyklucza (banner)

PustaMiska - akcja charytatywna



stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...